Wiadomości z floty nr 43/1/1939
Okręty.
Wprowadzono
do służby dieslowskie wersje ścigaczy artyleryjskich typu SA-15 (MGB-15 1938) i torpedowych ST-53 (MTB-53 1938). Ich nazwy to: dla ścigaczy artyleryjskich SA-18 i SA-19, a dla torpedowych ST-65
– ST-72. Ponieważ od wersji
benzynowej różnią się praktycznie jedynie większym o 50 Mm zasięgiem, nie
uznałem za konieczne przedstawianie ich w osobnym poście.
Sprzedano
Litwie 3 ścigacze OP typu Śmiały
(SC-1 1919); Śmiały, Zuchwały i Odważny za kwotę łączną 197 tys. zł.
Wenezuela
zamówiła w naszych stoczniach krążownik minowy typu Okeanos (CM-5
Uzbrojenie.
Prace projektowo-wdrożeniowe nowych dział DP
105 mm przedłużają się. Powodem problemy z uzyskaniem zakładanych parametrów
techniczno-taktycznych i ogólnoużytkowych.
Wprowadzono do uzbrojenia denną minę
magnetyczną. Przy masie całkowitej 800 kg ładunek wybuchowy ma masę 460 kg.
Mina ta może być teoretycznie stawiana na akwenach o głębokości do 30 m, ale
stosunku do dużych okrętów jest skuteczna wybuchając nie niżej, niż 5 m pod
stępką. Stąd praktyczna głębokość stawiania tych min to 10-15 m. Planuje się
opracowanie wersji przeznaczonej do stawiania przez OP, zarówno te minowe, jak
i klasyczne (przez wt).
Inne.
Na
przejętym archipelagu karolińskim trwają prace pomiarowe, kartograficzne i
ogólnobadawcze. Wciąż przebywają tam okręty hydrograficzne Pacyfik i Adriatyk oraz okręty badawcze Mikołaj
Kopernik i Jan Heweliusz.
Uruchomiono
kolejną stocznię MW w Świnoujściu. Aktualny potencjał produkcyjny wszystkich
stoczni MW to ok. 125 000 tn rocznie.
Na
wykonującym na północ od Helu pierwsze po modernizacji ćwiczenia pancerniku Władysław Łokietek doszło do pożaru w jednej
z kotłowni. Jak się później okazało, przyczyną był spowodowany niedbalstwem
pracowników stoczni wyciek z instalacji oleju napędowego. Gaszenie pożaru
trwało kilka godzin, a oprócz okrętowych służb awaryjnych brał w nim udział holownik
Mamut. Poszkodowanych zostało 21
marynarzy (w tym jeden oficer), niestety w dwu przypadkach nie udało się
ludzkiego życia uratować. Okręt wrócił do stoczni na remont, a winni zaniedbań
zostali ukarani. To właśnie wydarzenie ma odzwierciedlenie w uwidocznionym na
rysunku pancernika zestawie flag sygnałowych.
A jakież to niezwykłe, w stosunku do poprzedniego modelu, parametry chcesz osiągnąć? Pytam, oczywiście, o armatę 105 mm DP.
OdpowiedzUsuńŁK
Poprawić wszystko co się tylko da, a co się da, to się okaże :).
UsuńJKS
Długość lufy? Stabilizacja?
UsuńŁK
Może, może...
UsuńJKS
No, fajnie! Zabierasz się za gruntowną modernizację sprzętu, a nie wiesz jeszcze, które parametry chcesz poprawiać! :)
UsuńŁK
Ja wiem, ale Ty - na razie - nie musisz. Chciałbyś żebym już teraz przedstawił kompletny scenariusz bloga aż do 1945 roku?
UsuńJKS
Pytanie nie dotyczy szczegółów konstrukcyjnych nowego działa, a jedynie kierunku planowanej modernizacji. Rozumiem, że planujesz osobny post poświęcony artylerii okrętowej, ale udzielona mi odpowiedź jest - delikatnie rzecz ujmując - obcesowa!
UsuńŁK
Wielce szanowny kolego ŁK! Nigdy nie ośmieliłbym się na niegrzeczność wobec Ciebie! Sądziłem, że z poprzednich odpowiedzi wywnioskujesz moją niechęć do zbyt wczesnego "rozpakowania się" Skoro tak się nie stało, trochę wzmocniłem swoją wypowiedź. Po prostu uważam, że kiedy zacznę regularnie uprzedzać fakty, to blog stanie się nudny, o ile już taki nie jest...
UsuńJKS
Dobrze wiesz, że blog nudny nie jest. Dbasz o to z wielką gorliwością! :) Zamiast udzielać wymijających odpowiedzi, można było napisać wprost, że temat jest - na razie - objęty najwyższą klauzulą tajności. A tak wyszło..., jak wyszło... Oczywiście, przyjmuję do wiadomości, że Twoja odpowiedź nie miała zawierać elementów personalnej uszczypliwości! :)
UsuńŁK
Myślałem, że sam zrozumiesz... W każdym razie, jeżeli poczułeś się dotknięty - przepraszam!
UsuńJak przypuszczałeś, w najbliższych kilku dniach (a co mi tam, jeszcze dziś) ukaże się post na temat nowego działa. Nie mam sumienia nadal doświadczać Twojej cierpliwości.
JKS
Skoro sprzedajemy do Wenezueli okręty, to czemu by nie sięgnąć ciut dalej. Argentyna pozbywa się właśnie w tym roku, jednego albo dwóch krążowników pancernych. Może by się skusili na jakoweś krążowniki? Hm, hm...
OdpowiedzUsuńPrzecież mamy tam aż dwie bazy a Polonia Argentyńska jest jedną z większych w Ameryce Południowej.
Dodatkowo tuż pod nosem Norwegia może chcieć coś nowego. Patrząc na ich flotę można ją porównać do współczesnej floty polskiej. Prawie wszystko przestarzałe i nadające się na złom. I tu widzę pole do popisu.
Gr. Adm. Thrawn
1-o Rok temu sprzedaliśmy Argentyńczykom pancernik, możliwości finansowe ich marynarki są ograniczone.
Usuń2-o W mojej historii Polonia argentyńska prawie nie istnieje, nie było powodów do masowych wyjazdów w te (inne też) strony.
3-o W mojej historii nie ma państwa "Norwegia"; istnieje Królestwo Danii i Norwegii (z Islandią, Grenlandią, Szpicbergiem, Wyspami Owczymi itd. Państwo to uważa, że skoro ma takich sojuszników, jak Polska, Szwecja i Francja, to silna flota jest mu niepotrzebna. Niemniej "u mnie" nieliczna flota tego kraju jest stosunkowo nowoczesna, m.in. w wyniku współpracy z nami. Przypominam, że w latach latach 1924-25 zbudowaliśmy im 2 trałowce i 3 ścigacze OP, w roku 1922 sami zbudowali sobie stawiacz min wg polsko-szwedzkiego projektu, w roku 1924 zakupili projekt naszego eskortowca, a w roku 1933 projekt trałowca. Większych okrętów (za wyjątkiem pancerników obrony wybrzeża) nie posiadają, ale jak wspomniałem, uważają to z zbędne.
JKS
1. Nie chodziło mi o okręty liniowe ale coś mniejszego, jak ścigacze bądź eskortowce PU
Usuń2. Niestety, ale w naturze polaka jest krytykowanie, dlatego nawet jeśli w twojej wersji historii był sam cud, miód, orzeszki i dzikie węże, podawane przez półnagie hurysy, to nie każdemu dogodzisz, a emigracja będzie zawsze ( oj oberwie mi się od Autora)
3. Mój błąd, zapomniałem o poprzednich postach.
Gr. Adm. Thrawn
Ad 1. Małe okręty Argentyńczycy budują sobie sami, niemniej coś "średniego" być może niebawem im sprzedamy, czy to jako "wyrób gotowy", czy to w formie licencji.
UsuńAd 2. Jakaś tam emigracja oczywiście istnieje (także do kolonii), nie ma ona jednak charakteru masowego i nigdzie (poza Litwą i Rosją) nie stanowi bardziej zauważalnej mniejszości, a tym bardziej znaczącego lobby.
Ad 3. No tak, tych postów już tyle było (339), że czasami ja sam zaczynam się w nich gubić. Na szczęście mam na dysku duplikaty ich wszystkich pogrupowane w tematyczne "tomy" Dla przykładu: tom okrętowy (bez bilansu otwarcia) liczy 363 strony, tom "posty inne" 90 stron, tom biuletynów floty 45 stron, tom polityczny 63 strony, tom lotniczy 41 stron, a są jeszcze inne. Daje to w sumie dość opasłą księgę, coraz trudniejszą do objęcia pamięcią.
JKS
Cóż, warto wiedzieć że nie tylko ja mam takie problemy. Ale mądre głowy wymyśliły mnóstwo leków na ową niedyspozycję. Trzeba tylko pamiętać aby je brać. Swoją drogą, można się pokusić o wydanie drukiem całej tej historii alternatywnej, np. z perspektywy pewnego młodego oficera w polskiej flocie.
UsuńGr. Adm. Thrawn
Sam pomysł zbiorczego wydania bloga w formie "książkowej" już jest ciekawy. Może się o to pokuszę po zamknięciu tematu bloga. Chyba jeszcze ciekawsze byłoby zrobienie tego w formie lekko beletryzowanego pamiętnika oficera rozpoczynającego służbę w roku 1919.
UsuńJKS