BIULETYN INFORMACYJNY NR 40/1/1939
Okręty
Oddano
do służby:
-
średni okręt desantowy typu Coronel Abaroa (post z dnia 10.01.2026),
-
monitor rzeczny typu Atahualpa (post z dnia 13.01.2026),
- dwa ostatnie kutry trałowe typu D-7.
Rozpoczęto budowę:
- sześciu niszczycieli typu Tifón,
- dwu trałowców typu Cormorán.
Trwa
budowa trzech okrętów podwodnych
typu Elanio.
Aktualnie, w skład floty kolumbijskiej
(morskiej) wchodzą:
- 1 pancernik,
- 2 małe pancerniki,
- 3 monitory,
- 1 krążownik ciężki,
- 4 krążowniki lekkie,
- 12 niszczycieli,
- 6 torpedowców,
- 13 okrętów podwodnych,
- 4 kanonierki,
- 18 kutrów torpedowych,
- 8 patrolowców,
- 14 kutrów patrolowych,
- 11 ścigaczy okrętów podwodnych,
- 2 stawiacze min,
- 8 trałowców,
- 10 kutrów trałowych,
- 1 średni okręt desantowy,
- 4 małe okręty desantowe,
- 12 kutrów desantowych,
- 1 szturmowy transportowiec desantowy,
- 1 transportowiec wodnosamolotów,
- 2 transportowce wojska,
- 2 okręty-bazy,
- 1 zaopatrzeniowiec,
- 2 zbiornikowce floty,
- 1 okręt warsztatowy,
- 1 okręt ratowniczy,
- 3 okręty hydrograficzne,
- 2 holowniki pełnomorskie,
- 1 okręt szkolny.
Komponent rzeczny floty składa się z:
- 2 monitorów,
- 2 pływających baterii artyleryjskich,
- 5 kanonierek,
- 15 kutrów,
- 2 stawiaczy min,
- 2 trałowców,
- 4 kutrów desantowych,
- 6 ślizgaczy,
- 1 okrętu dowodzenia,
- 1 transportowca wojska,
- 1 zaopatrzeniowca,
- 2 holowników.
Uzbrojenie
Na
okrętach morskich wymieniono pozostałe 76 działek 37/51 mm COW/FNA M1918 na
działka 37/57 mm FNA M1936. Zdjęte działka przekazano wojskom lądowym.
Lotnictwo
Zakupiono
i wprowadzono do służby:
-
następnych 7 samolotów torpedowo-bombowych Douglas TBD Devastator,
-
30 samolotów myśliwskich Curtiss P36 Hawk,
-
10 bombowców nurkujących Curtiss SBC-4 Helldiver,
-
14 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych Hall PTBH.
Wycofano
ze służby i złomowano 10 samolotów myśliwskich Grumman FF.
Wycofano
ze służby i przeznaczono do kanibalizacji:
-
6 rozpoznawczo-bombowych wodnosamolotów pływakowych Høver M.F.11,
-
7 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Martin T3M(PA).
Aktualnie,
w skład Dowództwa Lotnictwa Morskiego (Comando de Aviación Naval, CAN) wchodzą:
-
3 samoloty myśliwskie Curtiss P6 Hawk,
-
3 rozpoznawczo-bombowe/transportowe łodzie latające Canadian Vickers Vancouver,
-
7 samolotów torpedowo-bombowych Martin T5M,
-
6 rozpoznawczo-bombowych/transportowych łodzi latających typu Short S.8/8
Rangoon,
-
21 rozpoznawczych/łącznikowych łodzi latających w wersji amfibii typu Douglas
RD3 Dolphin,
-
9 rozpoznawczo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Høver M.F.11,
-
20 samolotów myśliwskich typu Grumman FF,
-
6 rozpoznawczo-bombowych łodzi latających typu Consolidated P2Y,
-
7 średnich samolotów bombowych typu Martin B-10,
-
21 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Martin T3M(PA),
-
30 samolotów myśliwskich typu Grumman F2F,
-
38 pływakowych wodnosamolotów rozpoznawczych typu Curtiss SOC Seagull,
-
6 rozpoznawczo-bombowych łodzi latających/amfibii typu Consolidated PBY
Catalina,
-
14 samolotów torpedowo-bombowych typu Douglas TBD Devastator,
-
30 samolotów myśliwskich typu Curtiss P36 Hawk,
-
10 bombowców nurkujących typu Curtiss SBC-4 Helldiver,
-
14 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Hall PTBH.
Łącznie
242 maszyny.
Duża ta flota, jednak sporą część stanowią jednostki już leciwe. Wiem, że w Ameryce Łacińskiej to raczej standard, ale przydałoby się przyjrzeć jednostkom w poszczególnych klasach i dokonać kasacji najstarszych, zwłaszcza takich, które nie mogą być efektywnie zmodernizowane (np. okręty podwodne).
OdpowiedzUsuńŁK
I na to przyjdzie czas...
UsuńJKS
Rozrost klasy niszczyciel jest bardzo logicznym kierunkiem wzmacniania floty, co pokazuje historia wielu marynarek, karol flibustier
OdpowiedzUsuńJak widać kupowane są wyłącznie zagraniczne samoloty. Trochę zaskakujący jest brak rozwoju krajowego przemysłu lotniczego. W Europie w latach przed DWS większość krajów "II ligi" (a Wielka Kolumbia to właśnie nie mocarstwo, ale kraj "II ligi") próbowała rozwinąć własny przemysł lotniczy: Czechosłowacja, Szwecja, Polska, Rumunia, Jugosławia, a w mniejszym zakresie też Bułgaria, Turcja, Finlandia i (chyba) Węgry. Innym przykładem (choć w większej skali) była budowa od zera przemysłu lotniczego w Japonii.
OdpowiedzUsuńNa tym tle brak takiego rozwoju w Wielkiej Kolumbii jest zaskakujący i zasmucający.
H_Babbock
Od roku 1932 funkcjonują w Wielkiej Kolumbii zakłady Plantas de Aviones Cali. Aktualnie prowadzi się tam montaż samolotów marek Curtiss-Wright, Martin i Grumman oraz remonty wszystkich typów używanych w lotnictwie WK. Dość regularnie pisałem o tym w biuletynach.
UsuńPonadto, w zakładach tych opracowano i wdrożono w 1934 roku do produkcji własną, zmodernizowaną wersję wodnosamolotu Martin T3M, pod oznaczeniem Martin T3M(PA). Przewiduje się opracowanie całkowicie oryginalnych modeli w najbliższych latach.
Trudno porównywać Wielką Kolumbię z większością krajów, które wymieniłeś. Szwecja zaliczała się do krajów wysoko uprzemysłowionych, czego o WK jeszcze powiedzieć nie można. Czechosłowacja, Polska, Rumunia, Jugosławia, Finlandia i Węgry mogły korzystać ze "spadku" po zaborcach, a WK - tak jak Japonia - musiała zaczynać od zera, ale ogólny potencjał przemysłowy Japonii był jednak znacznie wyższy. O przemyśle lotniczym Bułgarii i Turcji nic mi nie wiadomo.
JKS
Własne konstrukcje lotnicze rozwijały państwa nie tylko drugiej ligi ale trzeciej i piątej. Małoseryjną ale jednak produkcję prowadziły: Łotwa (Valsts Elektrotehniskā Fabrika co najmniej dwa modele samolotów w ilości kilku-kilkunastu egzemplarzy i kilka prototypów), Estonia (PTO to nawet nie zakład produkcyjny ale warsztat przy aeroklubie opracował co najmniej trzy prototypy i jeden model samolotu szkolnego produkowany), Meksyk, Dania, chyba nawet Chiny (wiem o dwóch prototypach i coś tam w sieci znalazłem o być może produkowanym samolocie rozpoznawczym Chiang Gae'n - większość "informacji" to przekopiowana dwuzdaniowa notatka z en.wikipedia.org).
UsuńStonk
ad JKS "...mogły korzystać ze "spadku" po zaborcach...". Wydaje mi się, że Czechosłowacja i Węgry mogły mieć odziedziczony przemysł po Austro-Węgrzech. W przypadku pozostałych wymienionych krajów przemysł lotniczy powstawał od zera.
OdpowiedzUsuńAd Stonk. Dziękuję za interesujące informacje.
Ad JKS "...Aktualnie prowadzi się tam montaż samolotów...". To droga przeciwna do zastosowanej przy budowie polskiego przemysłu lotniczego. W Polsce zamiast uczyć się majsterkować przy gotowych produktach, kupiono licencje na to co było nieosiągalne (nowoczesne silniki lotnicze, pokrycie metalowe dla samolotów, konstrukcje półskorupowe) ale postawiono na jednoczesne tworzenie własnych projektów reszty, czyli płatowców. Ze spektakularnym sukcesem.
H_Babbock
"W przypadku pozostałych wymienionych krajów przemysł lotniczy powstawał od zera." Sam przemysł tak, ale ja miałem na myśli kadrę techniczną, która zdobywała wiedzę i doświadczenie u zaborców.
Usuń"To droga przeciwna do zastosowanej przy budowie polskiego przemysłu lotniczego." Różnymi drogami osiąga się cele. Zakłady Plantas de Aviones kupują silniki Wright i Pratt&Whitney, a "resztę" dobudowują samodzielnie, choć na podstawie obcej dokumentacji technicznej. Takie działania plus staże w zakładach Curtiss-Wright, Martin i Grumman, umożliwiły stworzenie (od zera) kompetentnej kadry, która niebawem podejmie się opracowania własnych, oryginalnych konstrukcji. Tylko silniki będą nadal kupowane lub produkowane na licencji w zakładach JS Fábrica de Motores Cartagena.
JKS