Budowa kolumbijskiego pancernika typu Unidad 1938 (1 jednostka)
Pierwszy kolumbijski pancernik „całą gębą”
Z powodu braku w kolumbijskich stoczniach doku/pochylni o odpowiedniej
wielkości, zbudowany za granicą.
W porównaniu do chilijskiego Almirante Latorre, jest nieco większy,
znacznie szybszy, a także dysponuje o wiele większym zasięgiem. Artyleria
główna jest o jedno działo mniej liczna, ale za to racjonalniej rozmieszczona i
o dużo większej donośności (36 600 v 23 310 m). Artyleria średnia trudna do
porównania, z powodu odmiennych koncepcji, a artyleria plot z zupełnie innej
epoki. Opancerzenie Unidad jest silniejsze
i lepiej odpowiadające wymaganiom końca lat 30-tych XX. w.
Sylwetka okrętu jest niezbyt „amerykańska”,
widać że Kolumbijczycy mieli sporo do powiedzenia na etapie projektowania. Ogólnie mówiąc, sylwetka ta jest dość niska i "rozproszona", co ma przeciwnikowi utrudniać trafienia.
W momencie oddania do służby, Unidad
przejął funkcję okrętu flagowego kolumbijskiej MW.
Okręt zbudowała amerykańska stocznia Bethlehem
w Quincy. Budowniczy dostarczył artylerię główną i DP oraz kotły i turbiny
parowe. Pozostałe dostawy zapewnił przemysł krajowy.
Opis techniczny.
Kadłub
O kształtach dość typowych
dla lat 30-tych XX. w.
Napęd
Osiem kotłów olejowych
Babcock & Wilcox w czterech kotłowniach i cztery zestawy turbin parowych
General Electric z przekładniami w czterech maszynowniach.
Uzbrojenie
Na okręcie zamontowano:
- 3xIIIx356 mm/50 Bethlehem Steel M1930, przy elewacji
maksymalnej 30o donośność pociskiem AP 635,9 kg wynosi 36600 m;
- 9xIIx127
mm/38 Bethlehem
Steel M1932, przy
elewacji 45o donośność pociskiem AAC 25,00 kg wynosi 16640
m, a przy elewacji maksymalnej 85o donośność pionowa tym samym
pociskiem wynosi 11340 m;
- 10xIIx37
mm/57 FNA M1936, przy elewacji 45o
donośność pociskiem 0,74 kg wynosi 6950 m, a przy elewacji maksymalnej 85o
donośność pionowa tym samym pociskiem wynosi 4100 m;
-
4xIIx12,7 mm/90 Browning/FNA M1921, przy elewacji 45o donośność pociskiem 0,03 kg wynosi 4200
m, a przy elewacji maksymalnej 85o donośność pionowa tym samym
pociskiem wynosi 2800 m.
Do kierowania ogniem zainstalowano
dwa dalocelowniki optyczne główne o bazie 8,1 m oraz dwa dalocelowniki optyczne
pomocnicze i plot o bazie 4,1 m. Ponadto, wszystkie wieże artylerii głównej
posiadają dalmierze optyczne o bazie 9,9 m
Opancerzenie
Jak w raporcie i na
rysunku.
Wyposażenie lotnicze
Na pancerniku znajdują się
dwie katapulty obrotowe, żuraw do podnoszenia wodnopłatów z wody oraz podnośnik
hangarowy. W skład grupy lotniczej wchodzą trzy pływakowe wodnosamoloty
rozpoznawcze Curtiss SOC Seagull, z zapasami paliwa i amunicji na 90 lotów dla
każdego aparatu. Dwa wodnosamoloty mieszczą się w hangarze podpokładowym, a
jeden na pokładzie.
Inne
Okręt wyposażono w osiem
radiostacji o zróżnicowanym zasięgu i dwa radionamierniki.
Link do obrazka: megawrzuta.pl/pr5ucyj6
Unidad, Great Colombia battleship laid down 1935, launched 1936, completed 1938 (engine 1936)
Displacement:
27 592 t light;
29 460 t standard; 32 750 t normal; 35 383 t full load
Dimensions: Length (overall / waterline) x beam x draught (normal/deep)
(684,61 ft / 672,57 ft)
x 100,39 ft x (30,02 / 31,95 ft)
(208,67 m / 205,00 m) x
30,60 m x (9,15 / 9,74 m)
Armament:
9 - 14,02" / 356 mm
50,0 cal guns - 1 401,92lbs / 635,90kg shells, 120 per gun
Breech loading guns in turret on barbette
mounts, 1930 Model
3 x 3-gun mounts on centreline ends, majority
forward
1 raised
mount - superfiring
18 - 5,00" / 127 mm
38,0 cal guns - 55,12lbs / 25,00kg shells, 500 per gun
Dual purpose guns in deck and hoist mounts,
1932 Model
8 x Twin mounts on sides, evenly spread
4 raised
mounts
1 x Twin mount on centreline, aft deck aft
1 raised
mount
20 - 1,46" / 37,0 mm
57,0 cal guns - 1,63lbs / 0,74kg shells, 2 000 per gun
Anti-air guns in deck mounts, 1936 Model
8 x Twin mounts on sides, evenly spread
8 raised
mounts
2 x Twin mounts on sides, forward deck aft
2 double
raised mounts
8 - 0,50" / 12,7 mm
90,0 cal guns - 0,07lbs / 0,03kg shells, 4 000 per gun
Machine guns in deck mounts, 1921 Model
4 x Twin mounts on sides, evenly spread
4 double
raised mounts
Weight of broadside 13 185
lbs / 5 981 kg
Armour:
- Belts: Width (max) Length
(avg) Height (avg)
Main: 13,0" / 330 mm 376,64 ft / 114,80 m 11,15
ft / 3,40 m
Ends: Unarmoured
Upper: 7,01" / 178 mm 376,64 ft / 114,80 m 6,89
ft / 2,10 m
Main Belt covers 86% of normal length
Main belt does not fully cover magazines and
engineering spaces
- Torpedo Bulkhead - Additional
damage containing bulkheads:
2,52"
/ 64 mm 376,64 ft / 114,80 m 29,53 ft / 9,00 m
Beam between torpedo
bulkheads 74,80 ft / 22,80 m
- Gun armour: Face (max) Other gunhouse (avg) Barbette/hoist
(max)
Main: 13,0" / 330 mm 5,51" / 140 mm 12,0"
/ 305 mm
2nd: 2,01" / 51 mm - 0,98" / 25 mm
- Armoured deck - multiple
decks:
For and Aft decks:
5,51" / 140 mm
- Conning towers: Forward
12,99" / 330 mm, Aft 7,01" / 178 mm
Machinery:
Oil fired boilers,
steam turbines,
Geared drive, 4 shafts,
80 000 shp / 59 680 Kw = 26,06 kts
Range 13 400nm at
15,00 kts
Bunker normal = 3 291
tons, at max displacement = 5 923 tons
Complement:
1 216 - 1 582
Cost:
£13,888 million /
$55,553 million
Distribution of weights at normal displacement:
Armament: 3 246
tons, 9,9%
- Guns: 3 246 tons, 9,9%
Armour: 10 465
tons, 32,0%
- Belts: 3 257 tons, 9,9%
- Torpedo bulkhead: 1 037 tons, 3,2%
- Armament: 2 085 tons, 6,4%
- Armour Deck: 3 645 tons, 11,1%
- Conning Towers: 441 tons, 1,3%
Machinery: 2 245
tons, 6,9%
Hull, fittings &
equipment: 11 401 tons, 34,8%
Fuel, ammunition &
stores: 5 159 tons, 15,8%
Miscellaneous weights:
235 tons, 0,7%
- Hull below water: 202 tons
- Hull above water: 17 tons
- On freeboard deck: 16 tons
Overall survivability and seakeeping ability:
Survivability
(Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
47 308 lbs / 21 458 Kg = 34,3 x 14,0
" / 356 mm shells or 5,0 torpedoes
Stability (Unstable if
below 1.00): 1,13
Metacentric height 6,4
ft / 1,9 m
Roll period: 16,7
seconds
Steadiness - As gun platform (Average = 50 %): 70 %
-
Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,63
Seaboat quality (Average = 1.00): 1,23
Hull form characteristics:
Hull has a flush deck,
a normal bow and a round stern
Block coefficient
(normal/deep): 0,566 / 0,574
Length to Beam Ratio:
6,70 : 1
'Natural speed' for
length: 25,93 kts
Power going to wave
formation at top speed: 50 %
Trim (Max stability =
0, Max steadiness = 100): 57
Bow angle (Positive =
bow angles forward): 17,40 degrees
Stern overhang: 3,61 ft
/ 1,10 m
Freeboard (% = length
of deck as a percentage of waterline length):
Fore
end, Aft end
- Forecastle: 24,00%, 26,90 ft /
8,20 m, 20,01 ft / 6,10 m
- Forward deck: 26,00%, 20,01 ft / 6,10
m, 19,03 ft / 5,80 m
- Aft deck: 30,00%, 19,03 ft / 5,80 m, 19,03 ft / 5,80 m
- Quarter deck: 20,00%, 19,03 ft /
5,80 m, 20,01 ft / 6,10 m
- Average freeboard: 20,15 ft / 6,14 m
Ship tends to be wet forward
Ship space, strength and comments:
Space - Hull below water (magazines/engines, low =
better): 86,6%
- Above
water (accommodation/working, high = better): 144,2%
Waterplane Area:
47 813 Square feet or 4 442 Square metres
Displacement factor (Displacement
/ loading): 113%
Structure weight / hull
surface area: 196 lbs/sq ft or 959 Kg/sq metre
Hull strength
(Relative):
-
Cross-sectional: 0,97
-
Longitudinal: 1,48
- Overall:
1,02
Adequate machinery,
storage, compartmentation space
Excellent accommodation
and workspace room
Ship has slow, easy
roll, a good, steady gun platform
Good seaboat, rides out
heavy weather easily
2 x catapult
3 x Curtiss SOC Seagull

Pytanie na szybko - czy to jest prędkość z programu, czy też ją zmieniałeś?
OdpowiedzUsuńH_Babbock
Z programu. Jeśli koryguję, to w opisie o tym informuję.
UsuńJKS
Najnowsze wieści z Chile:
OdpowiedzUsuńDowódca floty zszedł na zawał.
Marlos
Cześć Jego pamięci!
UsuńJKS
Bardzo zrównoważone charakterystyki okrętu. Osobiście odchudziłbym nieco burtę i zwiększył opancerzenie pokładu np. do poziomu 305 mm i 152 mm. Trochę dziwi mnie wprowadzenie kolejnego typu działa kalibru 127 mm, choć sama armata jest bardzo nowoczesna i była bodaj najlepszym działem DP w latach DWS. Elegancka sylwetka i duży potencjał na późniejsze przezbrojenia i modernizacje.
OdpowiedzUsuńŁK
Stosunek opancerzenia poziomego do pionowego "Unidad" (140/330=0,42) jest raczej typowy dla tego okresu ("Scharnhorst" 0,37), a nawet dla początkowych lat IIWS ("KGV" 0,40; "North Carolina" 0,46).
UsuńDziała DP w roli artylerii średniej okrętów liniowych to "znak czasu" Model 127/25 Mk 10 i pochodne, nie bardzo się do tego celu nadawał.
JKS
Grubości pokładów to temat wyjątkowo nieprecyzyjnie opisywany. Chodzi o to, że na ogół było kilka warstw i duże różnice miedzy różnymi częściami kadłuba (siłownia, kotłownia w pobliżu wież artylerii głównej). W zasadzie jedyne co ma sens, to weryfikować stan faktyczny na podstawie rysunków przekroju kadłuba (skany rysunków wyślę Ci na priva). Mi wychodzi dla NC 54% i dla KGV 52%.
UsuńPS Formalna definicja działa uniwersalnego (DP) wymaga posiadania dwóch ciągów amunicyjnych - z amunicją plot i z amunicją morską. Tak, aby zawsze móc się natychmiast przestawić na drugi rodzaj ognia. Działo 127/L38 miało jeden ciąg amunicyjny, było więc działem "plot z możliwością strzelań morskich". Ale pod tym względem ustępowało np działu 114mm (które miało ten sam ciężar pocisku, 2 razy większy zasięg(!)).
H_Babbock
Porównując opancerzenie brałem pod uwagę grubości maksymalne. Prawdopodobnie dla "NC" i "KGV" do grubości opancerzenia poziomego wliczyłeś grubość pokładów "niepancernych" Gdyby do grubości opancerzenia pionowego wliczyć grubość grodzi konstrukcyjnych, to wyniki byłyby inne.
Usuń"Natychmiast" to znaczy ile? Opóźnienie otwarcia ognia o kilkadziesiąt sekund w zdecydowanej większości przypadków nie ma znaczenia.
JKS
Rzadko zdarzają się sytuacje skoordynowanych ataków lotnictwa i/lub artylerii nadbrzeżnej, które wymagają szybkiego przełączenia się z ostrzeliwania celów lądowych lub morskich na cele latające albo odwrotnie. Może się to zdarzyć, jeśli pancernik wspiera lądowanie na wrogim wybrzeżu. Do obrony przed nagłym atakiem w jakimś fiordzie, jeśli samoloty torpedowe albo szturmowe wyskoczą zza góry, służą lekkie działka. Ciężkie działa przeciwlotnicze służą do prowadzenia ognia zaporowego na dużą odległość, czyli nie muszą natychmiast reagować, w sytuacji bliskiej obrony przed rojem szturmowców i tak są nieprzydatne. Czyli i tak różnymi celami zajmują się różne środki ogniowe.
UsuńPancernik też nie powinien prowadzić działań samodzielnie, a być częścią zespołu. W zespole można wprowadzić podział ról, działa jednego okrętu są gotowe do ognia przeciwlotniczego a innego do odparcia spodziewanego wypadu nieprzyjacielskich torpedowców.
Stonk
Poprawa. Miało być:
UsuńRzadko zdarzają się sytuacje ataków lotnictwa skoordynowanych z działaniem okrętów i/lub artylerii nadbrzeżnej
Ad JKS. Wliczyłem wszystko co na rysunku autor książki oznaczył grubościami podanymi w milimetrach, czyli jako pancerz. Tam gdzie nie daje grubości, to są pokłady, czy ściany konstrukcyjne.
UsuńH_Babbock
DP działo przeciwlotnicze, no jasne! Potężny i szybki okręt! Brawo! karol flibustier
OdpowiedzUsuńOśmielę się nie zgodzić. Na tle konstrukcji zagranicznych z końca lat 30-tych okręt nie jest potężny, a pod względem prędkości to już zdecydowanie odstaje.
UsuńH_Babbock
Zapewne kolega karol flibustier miał na myśli "potężny i szybki... jak na południowoamerykańskie warunki"
UsuńJKS
Dla mnie również jest ta prędkość akceptowalna, choć przyjęło się uważać, że minimum powinno być na poziomie 27 węzłów.
UsuńŁK
Kwestie ogólne, czyli pytnie o koncecję okrętu. Bo jeśli jest on budowany pod kątem jedynie lokalnych „przepychanek” z państwami ABC to mała prędkość (jak na pancernik z lat 30-tych) jest do zaakceptowania. Jeśli jednak Kolumbia ma ambicje dojścia do pozycji mocarstwa światowego (podobnie jak Japonia kilkadziesiąt lat wcześniej) to budowa powolnego pancernika jest błędem. W przyszłej flocie (powiedzmy za 10 lat) będzie (ze względu na prędkość) okrętem nie pasującym.
OdpowiedzUsuńH_Babbock
Wielka Kolumbia nie aspiruje do roli mocarstwa globalnego.
UsuńJKS
Mam słabość do pancerników II klasy, więc i ten ma u mnie plus. Przechodząc do szczegółów:
OdpowiedzUsuń1) Mnie nie przekonuje pomysł na niską nadbudówkę, a jednocześnie przerośniętą nadbudówkę rufowa.
2) O prędkości już pisałem – moim zdaniem, brakuje minimum 2 węzłów.
3) Za to długość śródokręcia jest, moim zdaniem realistyczna, czyli, zgodna z mocą siłowni.
4) Można postawić pytanie czy na „skromne” 80tys KM potrzebne są aż 4 śruby.
5) Artyleria główna jest L50. Ja zdecydowanie preferuję ciężkie działa morskie L45, albo nawet mniej (jak brytyjskie 381mm L42). Takie działa są całkowicie wystarczające na odległości bitew DWS, mają lepszą przebijalność pokładów. I wcale nie najmniej ważne: są prawie 10% lżejsze niż ich odpowiedniki L50. Czyli zastosowanie dział L45 dawało by możliwość Np. wzmocnienia napędu.
6) Hangar podpokładowy na rufie. To ciekawostka, bo (chyba) pierwszy taki hangar zastosowano na krążownikach Brooklyn, których budowa jest w czasie idealnie równoległa z Unitad – więc Kolumbijscy projektanci niemal wyprzedzili czasy. Za to warto pamiętać, że żaden (!) amerykański pancernik nie miał hangaru na rufie. W ogóle wśród pancerników tylko typ Yamato miał hangar na rufie, choć można dyskutować, czy był to hangar podpokładowy, czy raczej nadbudówka nad kadłubem (plus na rysunkach następnych pancerników francuskich po Richelieu pojawia się taki hangar).Tym nie mniej tutaj hangar jest kontrowersyjny, bo jego podłoga jest praktycznie na lw, więc uszkodzenie w tym miejscy i zalanie hangaru może być bolesne.
7) Strefa obrony biernej jest raczej z tych słabszych bo ma niepełna 4m na burtę.
8) Typowy układ amerykański obrony biernej to było kilka pionowych grodzi (na NC chyba 5) które tworzyły kilka przestrzeni na przemian pustych i wypełnionych cieczą. Tutaj zaprezentowany układ (burta, od razu przedział z cieczą, potem przestrzeń pusta i już koniec, wydaje mi się mało efektywny.
9) Pancerz burtowy sięga pod wodę zaledwie na 2,14m. To mało, bo już falowanie morza i / lub fala od dziobu przy większej prędkości może odsłonić nieopancerzoną burtę. Jednocześnie nawet na gładkiej wodzie przechył powyżej 8 stopni także obnaży nieopancerzoną burtę.
10) Układ taki jak tu, czyli cytadela silnie opancerzona + jeden pokład powyżej chroniony przeciw odłamkowo, był dominujący wówczas. Ale ta część górna miała rzeczywiście tylko lekką osłonę (np 25mm na pokładzie i 25mm burta). To wystarczyło na lżejsze odłamki oraz ostrzał z samolotów. Tutaj jest jednak dziwnie: dość lekki pokład 38mm ale plus burta aż 178mm. Gorzej, część pancerza głównego (34cm wysokości czyli 10% pancerza burtowego!) wystaje ponad pancerz pokładowy i osłania boki tego pokładu. Dla mnie to jest nie logiczne i jest marnotrawstwem. Po co skoro i tak od góry ten pokład jest tylko symbolicznie chroniony?
H_Babbock
Pancernik II klasy? Lepiej nie mów tego w obecności Kolumbijczyka.
UsuńAd 1. Trudno, przekonywać nie będę.
Ad 2. A moim zdaniem, wystarczy.
Ad 3. Och, dziękuję.
Ad 4. Prawie wszystkie pancerniki okresu międzywojennego miały po 4 wały napędowe. Wyjątki: "Nelson" 2, niemieckie 3.
Ad 5. Dłuższa lufa, większa prędkość początkowa, lepsza celność i przebijalność pancerza pionowego.
Ad 6. W zasadzie każde rozwiązanie jest lub może być kontrowersyjne, bo ma zarówno zalety, jak i wady.
Ad 7 i 8. Nikt nie jest doskonały.
Ad 9. No tak, najlepiej byłoby ten pancerz dociągnąć do stępki...
Ad 10. "Gorzej, część pancerza głównego (34cm wysokości czyli 10% pancerza burtowego!) wystaje ponad pancerz pokładowy i osłania boki tego pokładu." Trafienia w styk opancerzenia pionowego i poziomego są niebezpieczne.
Podsumowując, jakie wnioski? Zostawić nieudany okręt w służbie, odstawić do rezerwy, czy pociąć na żyletki.
JKS
Czy prędkość jest wystarczająca, to zależy od stawianych przed okrętem zadań. Jeśli Unidad ma być przewagą dla pancerników południowoamerykańskich, to jego prędkość jest więcej niż wystarczająca. W ewentualnych incydentach i konfrontacjach z mocarstwami też nie trzeba wielkich prędkości. Za kilka lat pojawi się na morzach świata trochę pancerników znacząco szybszych, ale Unidad nie planuje przecież samotnej walki z nimi, jak Wielka Kolumbia nie planuje samotnej wojny przeciwko mocarstwom.
UsuńStonk
@H_Babbock ma rację, że przy tej mocy siłowni wystarczą 2 wały napędowe. Zgadzam się z nim również w kwestii długości luf. L/45 to optymalna wartość dla najcięższych armat morskich i nadbrzeżnych.
UsuńŁK
Dwa wały byłyby wystarczające, ale cztery są lepsze. Mniejsze siły działające na elementy takie jak łożyska zmniejszają ich zużycie oraz prawdopodobieństwo awarii, jeśli jakaś eksplozja wstrząśnie kadłubem.
UsuńNo i w razie czego tracimy tylko 1/4 a nie 1/2 mocy.
Stonk
Ad JKS "Ad 5. Dłuższa lufa, większa prędkość początkowa, lepsza celność i przebijalność pancerza pionowego." to prawda ale tylko na dystansach ognia płaskotorowego - czyli w praktyce zdecydowanie poniżej 10km. Na większych odległościach celniejsze były działa których pociski padały na cel pod większym kontem. Oraz miały większą przebijalność pancerzy pokładowych. Czyli np. działa L45.
UsuńH_Babbock
Ad JKS "Ad 9. No tak, najlepiej byłoby ten pancerz dociągnąć do stępki..." U Ciebie pancerz ma 3,14m łącznej wysokości. Na Dunkerque było 5,75m, na Alasce 4,6m, na Schanhorst 4,5m, na NC 5,5m nie mówiąc o KGV 7,16m. Więc według tych przykładów masz pancerz zdecydowanie za niski.
UsuńH_Babbock
Ad 5. Przyjmijmy jako cel, dobrze opancerzony okręt liniowy z tego okresu, czyli "Scharnhorst" (350/130 mm) i porównajmy przebijalność pociskiem AP Mark 16, dział 14"/50 (35.6 cm) Mark 11 (50) i 14"/45 (35.6 cm) Marks 8, 9, 10 i 12 (45). Pancerz pionowy "Scharnhorsta" będzie przebijany pociskiem z działa 50 na maksymalnym dystansie ok. 18300 m, a z działa 45 na maksymalnym dystansie ok. 16800 m. Pancerz poziomy z działa 50 od dystansu 26700 m, a z działa 45 od dystansu 26000. Wnioski:
Usuń1. Pancerz pionowy działo 50 przebija z odległości o 1500 m mniejszej niż działo 45.
2. Pancerz poziomy działo 50 przebija z odległości o 700 m większej niż działo 45.
Wniosek nr 1 wskazuje na przewagę działa 50, a wniosek nr 2 nie ma praktycznego znaczenia; nie znam przypadku uzyskania w warunkach bojowych trafienia z odległości pow. 24000 m.
Uwaga: dane "Scharnhorsta" z Navypedii, a dział z Navweaps.
JKS
Podstawowy błąd logiczny polega na traktowaniu dwóch pokładów pancernych, jak jednego. Żaden z pojedynczych pokładów (50 + 80 licząc od góry) nie miał wystarczającej odporności na uderzenie pociskiem 356 mm. Zresztą przykłady Scharnhorsta i Bismarcka dobitnie pokazują, że nie trzeba rozbijać opancerzenia cytadeli, by wyeliminować pancernik z dalszej służby.
UsuńPeperon
Czy mógłby kolega wytłumaczyć bliżej ten "Podstawowy błąd logiczny"?
UsuńCzy mam rozumieć, że gdyby nawet tych pokładów była skończona ilość, ale żaden z nich "nie miał wystarczającej odporności na uderzenie pociskiem 356 mm", to ich przebicie byłoby możliwe? Na przykład w układzie 25-19-38-...-13?
Każda kolejna przeszkoda zmniejsza prędkość pocisku, a tym samym jego energię kinetyczną w drugiej potędze. Spotkałem się z odmiennymi opiniami co do większej skuteczności pancerza dzielonego, niż jednolitego. Ktoś ma na ten temat wiarygodne dane liczbowe lub eksperymentalne?
JKS
W ramach rozpoczętej dyskusji prę słów ode mnie A piszę to wyłącznie kierując się intuicją. Najlepszy rodzaj pancerza horyzontalnego, to pancerz trójelementowy: górny pokład (inicjujący zapalnik uderzającego pocisku), środkowy (absorbuje większość energii kinetycznej) i dolny (wyłapuje odłamki, które zdołały się przebić przez tę podwójną gardę). Grubości pokładów mogą być następujące: 30 mm + 130 mm + 30 mm.
UsuńŁK
Dane eksperymentalne są.
UsuńPrzed zbudowaniem pierwszych opancerzonych baterii pływających Napoleon III nakazał zbudowanie fragmentów ich burt z różnymi rodzajami pancerza i osobiście nadzorował strzelanie do nich. Lity pancerz żelazny okazał się najodporniejszy.
Podczas budowy samochodu pancernego Kubuś też przeprowadzono testy planowanego pancerza. Relacje nie są kompletne, a pancerz prawdopodobnie był z różnych rodzajów stali, ale również pancerz dzielony okazał się słabszy niż jednolita płyta o grubości będącej sumą grubości dwóch warstw.
Pancerze czołgów i okrętów najczęściej są lite, a w bunkrach w ogóle nie słyszałem o pancerzu dzielonym.
Pancerz poziomy pancerników był raczej projektowany z założeniem, że nie da się zrobić jednego pokładu pancernego wytrzymującego każde spodziewane trafienie pocisku czy ciężkiej bomby przeciwpancernej, więc pierwsza warstwa miała zainicjować działanie zapalnika i odebrać pociskowi część energii, eksplozja nastąpiłaby (albo i nie nastąpiła, bo zapalniki pocisków były dość zawodne) między pancerzami, a druga grubsza warstwa miała wytrzymać eksplozję.
Stonk
Anglicy przed rozpoczęciem budowy typu KGV robili testy, z których im wyszło, że minimalna grubość pancerza zdolnego inicjować zapalniki pocisków AP to co najmniej 2 cale. Niemcom też chyba coś tak wyszło, bo grubość pokładu górnego niemieckich pancerników wynosiła 50 mm. A główny pokład pancerny na Bismarcku był 2 poziomy (pokłady) niżej. Gdzieś czytałem, że w założeniach pokład 50 mm miał inicjować zapalniki ciężkich pocisków i zdzierać ich czepce.
UsuńAmerykanie i Francuzi przyjęli inny sposób rozmieszczenia pokładów pancernych. Pod głównym pokładem pancernym mieli pokład przeciwodłamkowy. Różnica między USA i Francją polegała na odstępie między pokładami. Amerykanie swój pokład przeciwodłamkowy mieli niejako podwieszony blisko pokładu pancernego, a Francuzi zastosowali odstęp jednego pełnego pokładu. Inne różnice w tym systemie obejmowały obecność opancerzonego pokładu pogodowego (USA) oraz skosów pokładu przeciwodłamkowego (Francja).
@ JKS. Jaką skuteczność posiada składanka podana jako przykład, najlepiej obrazuje los HMS Hood. Lata temu liczyłem grubość sumy pokładów w rejonie komór amunicyjnych tego nieszczęsnego okrętu i wyszło mi 127 mm. A stało się to co wszyscy wiemy...
@ ŁK. Dolny pokład przeciwodłamkowy nie miał na celu łapania odłamków, które "przedarły się przez podwójną gardę", tylko wyłapanie fragmentów pocisków jeśli by się przebiły przez Główny Pokład Pancerny lub ewentualnych odłamków z dolnej części GPP wyrwanych wskutek uderzenia nawet bez jego przebicia przez pociski.
Peperon
Ad JKS. Przebijalność pocisków dział morskich to kwestia sporna. Dlatego, że tak naprawdę jest bardzo mało rzeczywistych zbadanych przypadków. A testy robiono, z konieczności z konieczności aby w ogóle trafić, na bardzo małych dystansach z bardzo słabym ładunkiem miotającym (aby imitować daleki dystans trafienia). A następnie robiono interpolacje przy pomocy prostych wzorów matematycznych co będzie na innych dystansach. Obecnie z użyciem tych samych danych historycznych ale zawansowanych algorytmów powstają sensowniejsze wyniki. Najdokładniejszy znany program nazywa się Face Hard. Jego wyniki dla 356 L45 versus burta 356mm dają przebicie w przedziale 16,7km-19,9km (zależnie od jakości stali). Te same działa dają przebicie pokładu Bismarck (80mm+50mm) od dystansu około 22,5km.
UsuńDruga sprawa, że mówimy o perforacji cytadeli. Podczas gdy większość trafień była poza/ponad cytadelą, a potrafiły kompletnie osłabić okręt (Bismarck po utracie głównego dalomierza strzelał beznadziejnie, bez nawet jednego trafienia), albo nawet wyłączyć z walki (South Dakota pod Guadalacanal była bezbronna po uszkodzeniu instalacji elektrycznej).
Trzecia sprawa to celność, gdzie wyższość miały działa L45.
H_Babbock
Ad JKS 4:19 Kwestia co jest wytrzymalsze: płyta lita versus klika płyt o sumarycznie tej samej grubości. Obawiam się, że wiarygodnych danych nie ma, bo liczba eksperymentów była niewielka. Chyba jest jednak zgoda, że:
Usuń- płyta jednolita jest nieco trudniejsza do sforsowania niż kombinacja płyt cieńszych. Chyba wynika to z tego, że przy przebijaniu cienkiej płyty stal z otworu może być (częściowo) wypychana za płytę. Przy płycie "grubej", aż do perforacji, stal może być wypychana tylko na boki i do tyłu.
- kombinacja płyt może zerwać czepiec pocisku (co radykalnie pogorszy dalszą perforację) i lub zmienić kierunek lotu, aż do zrykoszetowania na kolejnej płycie. Wcześniejszy wybuch pocisku jest raczej mało prawdopodobny (zapalniki były nastawione na opóźnienie odpowiadające przebijaniu się przez konstrukcje okrętu na dystansie nawet kilkunastu metrów, czyli długo).
- zupełnie inna sprawa jeśli płyty maja inny kąt ustawienia (np burta pionowa, za nią skos) - wtedy odporność jest ogromna.
H_Babbock
Ad ŁK. Jak jest idealny pancerz poziomy? Jeśli mamy do dyspozycji 190mm (30+130+30) pancerza i zakładamy, że potencjalny przeciwnik nie ma dział zdolnych do jego pokonania, to teoretycznie najlepszy jest pojedynczy pancerz na pokładzie pogodowym. Bo odbija wszystkie trafienia praktycznie bez uszkodzeń. Ale nie jest to możliwe, bo nie da się takiego ciężaru umieścić tak wysoko, oraz nie da się dociągnąć aż tak wysoko pancerza burt.
UsuńJeśli dzielony pancerz to (licząc od góry) 30+160, czy 30+130+30? Są trzy kategorie pocisków:
a. nie zdolne do przebicia 30+130. Remis.
b. nie zdolne do przebicia 30+160, ale zdolne do przebicia 30+130. Zdecydowanie lepszy jest schemat pierwszy. Bo przy 30+160 cytadela wytrzyma. Przy drugim schemacie będzie wybuch w najgorszym miejscu - wewnątrz cytadeli, kiedy siła wybuchu może uchodzić w dół, albo wzdłuż okrętu. I wątpię, aby 30mm pancerza mogło powstrzymać wówczas siłę wybuchu.
c. zdolne do przebicia 190mm. Remis.
Czyli osłabianie głównego pancerza pokładowego o 30mm, aby stworzyć dodatkowy pancerz poniżej nie wygląda sensownie. Inna sprawa, że z przyczyn konstrukcyjnych robiono jednak inaczej. Np. dawano jednolity pancerz pokładowy, ale nad np komorami amunicji dodawano wewnątrz cytadeli dodatkowy pancerz wewnętrzny.
H_Babbock
Przypuszczam, że liczba eksperymentów była spora, tylko ich wyniki nie są dostępne w internecie. USS Monitor miał pancerz z kilku płyt jednocalowych, bo obciążony produkcją wojenną przemysł miał problemy z walcowaniem grubych płyt, a Monitor miał być gotowy na wczoraj. Późniejsze amerykańskie okręty pancerne miały lite pancerze.
UsuńPodczas wojny pojawiły się pomysły pancerzy rozdzielonych na czołgach, które później wyewoluowały w pancerz NERA (Non-Explosive Reactive Armor), ale to nie jest po prostu kilka warstw stali, rozdziela się tam stal innymi materiałami i ma to chronić głównie przed pociskami kumulacyjnymi, a nie przed klasycznymi pociskami działającymi swoją energią kinetyczną. Z pewnością przeprowadzono przy tym wiele eksperymentów.
Stonk
W kwestii pokładów mogę powiedzieć tyle, że jeszcze w roku 1920 Anglicy planowali na krążownikach liniowych typu G 3 umieścić pokład pancerny w sensie dosłownym. Postanowili nie stosować stali konstrukcyjnej (jak do tej pory), tylko płyty ze stali pancernej, które były powierzchniowo nawęglane i hartowane w taki sam sposób, jak pancerze burtowe. A całość miała mieć 203 mm grubości w części płaskiej i 229 mm na skosach. Oczywiście te grubości dotyczyły tylko rejonu wież AG i ich komór amunicyjnych, ponieważ nad kotłowniami i maszynowniami grubości miały wynosić odpowiednio102 mm i 127 mm. Na pancernikach typu N 3, które były przewidziane do budowy po krążownikach, opancerzenie pokładów miało być o cal grubsze na każdej powierzchni.
UsuńPeperon
"...i 229 mm na skosach...". Czy chodzi o jakieś pierwotne wersje projektów? Bo znane mi rysunki schematów opancerzenia G3 / N3 / Nelson nie zawierają skosów pokładu pancernego.
UsuńH_Babbock
Ponieważ nie ma zgody w kwestii "lepsze działa dłuższe, czy krótsze", zobaczmy jak to wyglądało "w realu"
OdpowiedzUsuńFrancja - 380/45 i 330/50
Niemcy - 380/52, 280/52 i 280/54,5
Włochy - 381/50 i 320/44
Japonia - 460/45 i 410/45
Rosja - 406/50
UK - 406/45, 381/42, 356/45
USA - 406/50, 406/45, 356/50 i 356/45
Jak widać, krótsze działa preferowali Brytyjczycy i Japończycy, dłuższe Niemcy i Rosjanie, a pozostali nie mogli się zdecydować.
A jak to wyglądało w czasie? Zestawienie dotyczy tylko ww. modeli.
Działa krótsze (42, 44 i 45) montowano na okrętach w latach 1915-41, średnio w roku 1933.
Działa dłuższe (50, 52 i 54,5) montowano na okrętach w latach 1930-43, średnio w roku 1938.
Co z tego wynika? Niewiele. Najwyraźniej - tak, jak i między nami - nie było w tej kwestii konsensusu.
JKS
Rozumiem, że dla poszczególnych krajów wymieniasz tylko przykładowe kalibry. Bo np była taka sytuacja w UK, że po działach 305/45 (Dreadnought) zastosowano działa 305/50 (St.Vincent). I szybko zrezygnowano z tego kierunku (powrót do L45 w działach 343).
UsuńDrugim dylematem (obok optymalizacji długości lufy) było duża prędkość wylotowa/lekki pocisk, czy mniejsza prędkość/ciężki pocisk.
W ogóle im bardziej się ogląda pancerniki, z lat 30-tych i 40-tych, to widać, że w poszczególnych krajach, tylko na bazie teoretycznych koncepcji, kombinowano wyborem uzbrojenia i układu pancerza. W efekcie przyjmowano diametralnie różne koncepcje. Trochę to przypomina sytuacje z konstrukcjami czołgów w 1939, gdzie też były różne skrajne koncepcje. Z tym, że w przypadku czołgów było dostatecznie dużo starć, żeby szybko zweryfikować co się sprawdza.
H_Babbock
Brałem pod uwagę kalibry montowane na okrętach już po IWS.
UsuńJKS