wtorek, 21 kwietnia 2026

DZIENNIK NEGOCJACJI POKOJOWYCH cz. I

                                             DZIENNIK NEGOCJACJI POKOJOWYCH cz. I 

16.11.1939
11:00 Do Sala de Fiestas w Palacio Legislativo w Montevideo, przybywają delegacje Federacji Wielkiej Kolumbii i Republiki Chile oraz Prezydent Urugwaju Alfredo Baldomir ze swoim sekretarzem. Po zajęciu miejsc, Alfredo Baldomir przywitał obydwie delegacje oraz wyraził nadzieję, że negocjacje okażą się owocne i zakończą podpisaniem traktatu pokojowego, przerywającego niepotrzebny rozlew krwi.
Kiedy już Prezydent zamierzał opuścić salę, przewodniczący kolumbijskiej delegacji Alfredo Solf y Muro, wystąpił do Alfredo Baldomira z prośbą o stałe przewodniczenie obradom, jeżeli strona chilijska nie ma nic przeciwko temu. Przewodniczący delegacji chilijskiej Pedro Alfonso Barrios (minister spraw wewnętrznych i nieformalny wiceprezydent Chile) oświadczył, że nie ma żadnych zastrzeżeń i przyłączył się do prośby swego kolumbijskiego odpowiednika. Alfredo Baldomir, dziękując za zaszczytną dla niego propozycję i zaufanie, wyraził obawy, czy też jest w stanie sprostać niełatwemu zadaniu. Przewodniczący obydwu delegacji ponowili prośbę, podkreślając swoją całkowitą wiarę w bezstronność oraz dobrą wolę Prezydenta. Alfredo Baldomir oświadczył, że postawa obydwu delegacji niejako zniewala go do przyjęcia proponowanej zaszczytnej funkcji oraz motywuje do jak najlepszego się z niej wywiązania.
11:50 Po kilkunastominutowej przerwie, wykorzystanej do poinformowania sekretarza Prezydenta o odwołaniu jego agend na najbliższe dni oraz na wniesienie i ustawienie w sali dodatkowego fotela (oraz krzeseł dla sekretarza i protokolanta), przystąpiono do właściwych obrad. Otwierając je, Alfredo Baldomir poprosił strony o przedstawienie swoich warunków i ewentualnych dodatkowych uwag.
Pierwszy wypowiedział się Pedro Alfonso Barrios. Oświadczył, że mimo tego, iż jego ojczyzna padła ofiarą niczym nie usprawiedliwionej napaści, rząd chilijski nie zgłasza żadnych żądań, poza zakończeniem wojny, wymianą jeńców i przywróceniem normalnych stosunków dyplomatycznych, pomiędzy obecnie wojującymi stronami. 
Następnie głos zabrał Alfredo Solf y Muro. Na początku swojej wypowiedzi, odniósł się do słów swojego przedmówcy, dotyczących „niczym nie usprawiedliwionej napaści” Stwierdził, że główne przyczyny wybuchu wojny to chilijska prowokacja u brzegów Islas Desventuradas, odmowa rządu Chile wzięcia za nią odpowiedzialności i na koniec odrzucenie przez rząd chilijski kolumbijskiego ultimatum. Następnie przedstawił kolumbijskie warunki pokojowe:
- przywrócenie Wielkiej Kolumbii (jako prawnej sukcesorki Republik Peru i Boliwii) suwerenności nad obecnymi chilijskimi prowincjami Tarapaca i Antofagasta;
- potwierdzenie przez stronę chilijską przynależności archipelagu Islas Desventuradas do Wielkiej Kolumbii;
- przekazanie przez Chile Wielkiej Kolumbii wyspy Isla Sala y Gómez;
- zapłatę na rzecz Wielkiej Kolumbii kontrybucji wojennej w wysokości 160 mln $.
Alfredo Baldomir prosi delegację Chile o odniesienie się do przedstawionych przez kolumbijską delegację żądań. Pedro Alfonso Barrios z oburzeniem odrzuca kolumbijskie żądania, określając je mianem aroganckiego dyktatu; jedynie warunkowo wyraża zgodę na rozpatrzenie przynależności archipelagu Islas Desventuradas.
Przewodniczący obradom Alfredo Baldomir, pyta delegację Kolumbijską, czy podtrzymuje swoje żądania. Po uzyskaniu potwierdzenia, zwraca się z kolei do delegacji chilijskiej z tym samym pytaniem. Strona chilijska stwierdza, że stanowisko swoje podtrzymuje i nie ma nic więcej do dodania.
12:40 W tej sytuacji, Alfredo Baldomir zarządza przerwę w obradach do godz. 16:00, wyrażając jednocześnie nadzieję, że przerwa ta wpłynie pozytywnie na złagodzenie rozbieżności pomiędzy stronami.
16:00 Przewodniczący i obydwie delegacje ponownie zajmują miejsca w Sala de Fiestas. Alfredo Baldomir zwraca uwagę obydwu delegacji na negatywne skutki ewentualnego przedłużania się działań wojennych, zarówno dla zaangażowanych w konflikt krajów, jak i dla całego Kontynentu. Apeluje do strony kolumbijskiej o umiarkowanie w żądaniach, a do strony chilijskiej o większy realizm. Ponownie prosi delegację kolumbijską o sformułowanie aktualnych żądań oraz stronę chilijską do odniesienie się do nich.
16:15 Alfredo Solf y Muro oświadcza, że mając na względzie pokój, jako najwyższe dobro w stosunkach międzynarodowych, strona kolumbijska rezygnuje z żądania dotyczącego wyspy Isla Sala y Gómez, a także zgadza się na obniżenie wysokości kontrybucji wojennej ze 160 do 100 mln $. Pedro Alfonso Barrios stwierdza, że drobne ustępstwa ze strony kolumbijskiej niewiele zmieniają niemniej – w intencji osiągnięcia porozumienia – delegacja chilijska godzi się na oddanie archipelagu Islas Desventuradas. Jednakże, żadną miarą nie może zaakceptować utraty prowincji Tarapaca i Antofagasta. Alfredo Solf y Muro zaznacza, że kwestia zmiany przynależności państwowej ww. prowincji jest warunkiem sine qua non i strona kolumbijska z niego nie zrezygnuje.
       W tym momencie głos zabiera wiceprzewodniczący chilijskiej delegacji, Guillermo Labarca Hubertson. Stwierdza on, że absurdem jest żądanie większej zdobyczy terytorialnej, niż osiągnięto na skutek działań zbrojnych. Replikując, wiceprzewodniczący kolumbijskiej delegacji general de división Oswaldo Calle Talledo oświadcza, że jeśli jest to dla strony chilijskiej istotnym problemem, to może zaproponować jego proste rozwiązanie. Mianowicie, strona kolumbijska zrywa negocjacje, po 7 dniach wznawia działania wojenne, a po następnych 8 tygodniach znajduje się na przedmieściach chilijskiej stolicy, Santiago. Ale wtedy – zgodnie z tokiem rozumowania przedmówcy – jej żądania terytorialne zostaną rozszerzone odpowiednio do postępów w polu.
17:10 Aby uniknąć dalszego zaostrzania się dyskusji, Alfredo Baldomir proponuje zakończenie obrad i wznowienie ich w dniu następnym o godz. 11:00. Obydwie strony negocjacji akceptują ten wniosek.
 
17.11.1939
11:00 Obrady zostają wznowione. Alfredo Baldomir raz jeszcze apeluje o realizm i umiarkowanie.
     Alfredo Solf y Muro informuje, że strona kolumbijska redukuje wysokość żądanej kontrybucji do kwoty 58 mln $. Jednocześnie zapewnia, że jest to trzecie i ostatnie już ustępstwo z jej strony, a odpowiedzialność za powodzenie negocjacji obciąża teraz stronę chilijską. Pedro Alfonso Barrios oświadcza, że delegacja chilijska nie czuje się wystarczająco umocowana do wyrażenia zgody na aktualnie przedstawione przez stronę kolumbijską warunki. W związku z tym, zmuszona jest do konsultacji z najwyższymi czynnikami politycznymi swojego kraju. Wnioskuje więc o odroczenie negocjacji do 20.11.1939. Strona kolumbijska wyraża zgodę, a Alfredo Baldomir wyznacza termin wznowienia obrad na 20.11.1939 o godz. 11:00.
 
18.11.1939
13:30  Intendente (burmistrz) Montevideo Horacio Acosta y Lara, wydał w restauracji hotelu Carasco, obiad dla głównych członków delegacji obydwu stron. W trakcie mającej miejsce w galería de té poobiedniej kawy, zaobserwowano nieformalne rozmowy pomiędzy niektórymi członkami obydwu delegacji. Czy to dobrze wróży powodzeniu negocjacji? Wkrótce się dowiemy.