Budowa kolumbijskich trałowców typu Cormorán 1939 (2 jednostki)
Potocznie nazywane trałowcami desantowymi
lub szturmowymi. Ich głównym zadaniem jest trałowanie podejść do brzegu dla
jednostek desantowych.
Aby w czasie wykonywania tego zadania
nie stały się łatwym łupem dla artylerii przeciwdesantowej i broni maszynowej,
zamontowano na nich - poważne jak na jednostkę tej wielkości - opancerzenie. Dodatkowo, okręty te mogą być użyte jako jednostki
kierunkowe, wyznaczające np. kutrom desantowym kierunki podejść do plaż. Mogą
również przewozić płetwonurków, rozpoznających, oznaczających i w miarę
możliwości usuwających miny i inne przeszkody podwodne na podejściach do plaż.
Stosunkowo silne uzbrojenie, umożliwia dodatkowe wsparcie ogniowe desantu.
Zdolność do przewozu do 18 t ładunku, też może być w operacji desantowej
wykorzystana.
Obydwa okręty zbudowała stocznia Astillero
Naval No.2 w Guayaquil. Wszystkie dostawy zapewnił przemysł krajowy. Trałowce
te zostały przydzielone do Zespołu okrętów desantowych.
Opis techniczny.
Kadłub
Gładkopokładowy, z rufą pawężową o umiarkowanej
szerokości.
Napęd
Dwa silniki diesla
Gray/JSFM o mocy 750 KM każdy, w jednej maszynowni.
Uzbrojenie
Na okręcie zamontowano:
- 1xIx102 mm/40 BSB M1928, przy elewacji maksymalnej 30o
donośność pociskiem HE 14,97 kg wynosi 11800 m;
- 1xIIx37
mm/57 FNA M1936, przy elewacji 45o
donośność pociskiem 0,74 kg wynosi 6950 m, a przy elewacji maksymalnej 85o
donośność pionowa tym samym pociskiem wynosi 4100 m;
- 2xIx12,7/90
mm Browning/FNA M1921, przy
elewacji 45o donośność pociskiem 0,03 kg wynosi 4200 m, a
przy elewacji maksymalnej 85o donośność pionowa tym samym pociskiem
wynosi 2800 m.
Stałych urządzeń kierowania ogniem
brak.
Opancerzenie
Jak w raporcie.
Inne
Okręt wyposażono w pięć
radiostacji i radionamiernik.
Cormoran, Great Colombia minesweeper laid down 1939, launched 1939, completed 1939 (engine 1939)
Displacement:
376 t light; 394 t standard; 502 t
normal; 588 t full load
Dimensions:
Length (overall / waterline) x beam x draught (normal/deep)
(163,06 ft / 159,55 ft) x 25,52 ft x
(9,02 / 10,13 ft)
(49,70 m / 48,63 m) x 7,78 m x (2,75 / 3,09 m)
Armament:
1 - 4,02" / 102 mm 40,0 cal gun -
33,00lbs / 14,97kg shells, 200 per gun
Quick firing gun in deck mount, 1928 Model
1 x Single mount on centreline, forward deck forward
2 - 1,46" / 37,0 mm 57,0 cal guns -
1,63lbs / 0,74kg shells, 2 000 per gun
Anti-air guns in deck mount, 1936 Model
1 x Twin mount on centreline, aft deck aft
1 raised mount
2 - 0,50" / 12,7 mm 90,0 cal guns -
0,07lbs / 0,03kg shells, 4 000 per gun
Machine guns in deck mounts, 1921 Model
2 x Single mounts on sides, forward deck centre
2 double raised mounts
Weight of broadside 36 lbs / 17 kg
Armour:
- Belts: Width (max) Length
(avg) Height (avg)
Main: 2,99" / 76 mm 92,52 ft / 28,20 m 6,56 ft / 2,00 m
Ends: Unarmoured
Main Belt covers 89% of normal length
- Gun armour: Face (max) Other gunhouse (avg) Barbette/hoist
(max)
Main: 2,99" / 76 mm -
-
- Armoured deck - single deck:
For and Aft decks:
0,98" / 25 mm
- Conning towers: Forward
2,99" / 76 mm, Aft 0,00" / 0 mm
Machinery:
Diesel Internal
combustion motors,
Geared drive, 2 shafts,
1 500 ihp / 1 119 Kw = 15,63 kts
Range 5 900nm at
12,00 kts
Bunker normal = 106
tons, at max displacement = 191 tons
Complement:
52 - 68
Cost:
£0,131 million / $0,525
million
Distribution of weights at normal displacement:
Armament: 6 tons, 1,2%
- Guns: 6 tons, 1,2%
Armour: 130 tons, 26,0%
- Belts: 81 tons, 16,2%
- Armament: 7 tons, 1,4%
- Armour Deck: 38 tons, 7,6%
- Conning Tower: 4 tons, 0,8%
Machinery: 55 tons,
10,9%
Hull, fittings &
equipment: 152 tons, 30,3%
Fuel, ammunition &
stores: 124 tons, 24,7%
Miscellaneous weights:
35 tons, 7,0%
- Hull below water: 18 tons
- Hull above water: 12 tons
- On freeboard deck: 5 tons
Overall survivability and seakeeping ability:
Survivability
(Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
1 344 lbs / 609 Kg = 41,4 x 4,0 " /
102 mm shells or 0,9 torpedoes
Stability (Unstable if
below 1.00): 1,45
Metacentric height 1,2
ft / 0,4 m
Roll period: 9,7
seconds
Steadiness - As gun platform (Average = 50 %): 75 %
-
Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,07
Seaboat quality (Average = 1.00): 1,66
Hull form characteristics:
Hull has a flush deck,
a normal bow and small transom stern
Block coefficient
(normal/deep): 0,478 / 0,499
Length to Beam Ratio:
6,25 : 1
'Natural speed' for
length: 13,90 kts
Power going to wave
formation at top speed: 57 %
Trim (Max stability =
0, Max steadiness = 100): 45
Bow angle (Positive =
bow angles forward): 10,20 degrees
Stern overhang: 1,51 ft
/ 0,46 m
Freeboard (% = length
of deck as a percentage of waterline length):
Fore
end, Aft end
- Forecastle: 18,00%, 11,15 ft /
3,40 m, 9,51 ft / 2,90 m
- Forward deck: 32,00%, 9,51 ft / 2,90
m, 8,86 ft / 2,70 m
- Aft deck: 28,00%, 8,86 ft / 2,70 m, 8,86 ft / 2,70 m
- Quarter deck: 22,00%, 8,86 ft / 2,70
m, 8,86 ft / 2,70 m
- Average freeboard: 9,20 ft / 2,80 m
Ship tends to be wet
forward
Ship space, strength and comments:
Space - Hull below water (magazines/engines, low =
better): 47,5%
- Above
water (accommodation/working, high = better): 90,1%
Waterplane Area:
2 723 Square feet or 253 Square metres
Displacement factor
(Displacement / loading): 173%
Structure weight / hull
surface area: 34 lbs/sq ft or 166 Kg/sq metre
Hull strength
(Relative):
-
Cross-sectional: 0,88
-
Longitudinal: 3,71
- Overall:
1,02
Excellent machinery,
storage, compartmentation space
Adequate accommodation
and workspace room
Ship has slow, easy
roll, a good, steady gun platform
Excellent seaboat,
comfortable, can fire her guns in the heaviest weather
Cormorán (1939)
Pelicano (1939)

Ciekawy pomysł. Okręt bezprecedensowe w realu. Nie wiem w końcu, jakie ma karabiny maszynowe: 7,62 mm czy 12,7 mm?
OdpowiedzUsuńŁK
Dziękuję za uwagę, już poprawiłem.
UsuńJKS
Przepraszam, że nie na temat, ale z powodu moich wakacji nie zdążyłem odpowiedzieć na pytanie ŁK pod poprzednim postem (18 lutego 2026 06:30) - "...Otóż po 20 latach intensywnych zbrojeń WK wydaje mi się nieprawdopodobne, że Chile w żaden sposób na nie nie odpowiedziało....".
OdpowiedzUsuńCałkowicie zgadzam się z ŁK, ze intensywne zbrojenia WK musiałby wpłynąć jakoś na zbrojenia Chile. Pytanie jak? JKS argumentuje, że Chile było za biedne aby reagować. Ale nawet nie mając dostatecznego budżetu jakoś powinni się przygotowywać.
W tle jest jeszcze aspekt polityczny. Nie znam dobrze historii Ameryki Południowej w XXw, ale wydaje mi się, że:
1. USA bardzo dbały, aby była tam relatywnie stabilna sytuacja, ograniczająca ewentualne konflikty, dające okazje mocarstwom europejskim wejść w rolę sojusznika któregoś z Państw (np tutaj: w 1938 roku Chile zawiązuje układ przyjaźni z Niemcami, a Ci przysyłają "dywizjon pacyfiku" z dwoma pancernikami kieszonkowymi, plus "legion lotniczo motorowy",...). W rezultacie była tylko dość kuriozalna i lokalna wojna o Gran Chaco.
2. Same "mocarstwa lokalne" ABC na przełomie XIX i XXw uznały, że wyścig zbrojeń morskich między nimi nie ma sensu, i doszły do stanu równowagi.
Więc wraca kwestia - jak w takim układzie reagowano by na pojawienie się nowego, silnego i jak się okazało agresywnego sąsiada czyli WK? Czy Chile nie znalazło by jakiegoś sojusznika? Czy USA pozwoliłyby na to, że WK zmienia istniejący porządek, a po przejęciu północnego Chile narusza także interesy ekonomiczne w tym obszarze, w tym amerykańskie? Czy kraje "AB" spokojnie patrzyły by na zmianie układu sił?
Mi najbardziej prawdopodobnie wygląda scenariusz "monachijski". WK przez kilka lat podnosi kwestie niesprawiedliwej granicy z Chile, aż w końcu dochodzi do konferencji pokojowej (USA, Argentyna, Brazylia, WK), na której ustalają "sprawiedliwą" korektę granic Chile i WK, w zamian za pakty o braku dalszych żądań i ograniczeniu zbrojeń morskich. I dalej jest scenariusz czeski (Chile ustępuje), albo etiopski (Chile prowadzi beznadziejna osamotniona walkę).
H_Babbock
Trochę bez sensu skróciłem. Zdanie "W rezultacie była tylko dość kuriozalna i lokalna wojna o Gran Chaco." Miało oznaczać - USA dążyły do utrzymania pokoju w tym rejonie. Generalnie się udało, z wyjątkiem wojny Gran Chaco.
UsuńH_Babbock
Dziękuję za włączenie się, choć nieco po czasie, w dyskusję. Głos, jak to się dzieje zazwyczaj, jest bardzo wartościowy.
UsuńŁK
Chile mogłoby odpowiedzieć inwestycjami w siły morskie i lotnicze, bo rozwój tych dziedzin jest korzystny też dla cywilnej gospodarki Chile (absurdalna geografia kraju rozciągniętego z północy na południe utrudnia transport lądowy czegokolwiek) i być może fortyfikacje w północnej części kraju, bo większość terytorium jest zagrożona ewentualnie od strony Argentyny, nie WK.
UsuńStonk
@Stonk: również dziękuję za ciekawe spostrzeżenia. Potwierdzają one moją tezę, że reakcja Chile, taka, czy inna, powinna jednak mieć miejsce.
UsuńŁK
Do kolegi H_Babbocka.
Usuń"Ale nawet nie mając dostatecznego budżetu jakoś powinni się przygotowywać." "Jakoś", czyli jak? Równie dobrze można by zarzucić Polsce z roku 1939, że mimo słabości ekonomicznej, "jakoś" się na wojnę z Niemcami nie przygotowała.
Ad 1. Po pierwsze, WK to najważniejszy sojusznik USA w AP (wielu ich tam nie mieli), a więc Amerykanie raczej nie będą działać na jego niekorzyść. Po drugie - jak już wcześniej pisałem - mocarstwa europejskie mają teraz ważniejsze sprawy na głowie - jest połowa roku 1939!
Ad 2. Mamy teraz cztery lokalne mocarstwa: A, B, C i WK. Nie ma pomiędzy nimi oficjalnych sojuszy, ale sympatie układają się tak, że A ma przyjacielskie stosunki z WK, a B z C. Brazylia, z przyczyn geograficznych, ma niewielkie możliwości udzielenia Chile pomocy militarnej. Co do pomocy innego rodzaju, coś tam będzie, napiszę później.
"Czy USA pozwoliłyby na to, że WK zmienia istniejący porządek, a po przejęciu północnego Chile narusza także interesy ekonomiczne w tym obszarze, w tym amerykańskie?" Z uwagi na bliską współpracę USA i WK, interesy USA na zajętym przez WK obszarze na pewno nie ucierpią, wprost przeciwnie.
No to wyszło na to, że mamy scenariusz etiopski, bez wcześniejszego scenariusza monachijskiego. Tak jak europejskie Monachium nie uratowało Czechów, tak i amerykańskie nie uratowałoby Chilijczyków.
JKS
Ten przykład z Polską jest dla mnie nie przekonywający. Polskie władze bardzo przygotowywały wówczas kraj na ryzyko wojny. Zarówno militarnie (jak np różne zbiórki na wojsko, zmiana planów wojennych,...), jak i przede wszystkim dyplomatycznie (czyli sojusze z Francją i Anglią). Inna sprawa, że okazało się to wszystko kompletnie nie wystarczające.
UsuńChile powinno budować sojusze, rozbudowywać siły zbrojne, a jeśli to byłoby nieskuteczne, to szukać ustępstw wobec WK.
Ad reszta. "Ustawiłeś" w swoim scenariuszu Chile politycznie na straconej pozycji. Dla mnie nie przekonywające jest, że USA wspiera tylko jeden, i to najsilniejszy (czyli niezależny od USA) kraj Ameryki Południowej, automatycznie narażając swoje relacje z pozostałymi.
H_Babbock
W sytuacji skoordynowanej agresji niemieckiej i sowieckiej nic, co było możliwe, nie byłoby wystarczające.
UsuńAle pewna analogia tu jednak jest. Uważasz wsparcie WK przez USA za nielogiczne. Otóż przywódcy państw często zachowują się nielogicznie. Czego najlepszym dowodem, podręcznikowym przykładem i wiecznym symbolem jest Monachium. A o nielogicznych działaniach USA w XX to można całe książki pisać.
Stonk
"Polskie władze bardzo przygotowywały wówczas kraj na ryzyko wojny." Tak, bardzo mocno. Skupiano się na planie obronnym "Wschód", lekceważąc zagrożenie z zachodu (do opracowania planu "Zachód" przystąpiono dopiero w marcu roku 1939). Organizowano społeczne zbiórki na pojedyncze ckm-y na taczankach, uruchomiono tzw. FON (Fundusz Obrony Narodowej), zamawiano liczne msze w intencji, z także przekonywano kadrę oficerską o tym, że wyszkolenie oraz morale polskiego żołnierza zrównoważy przewagę ilościową i techniczną Niemiec. Płk Jaklicz tak podsumował jeden z przedwojennych referatów na ten temat marsz. Rydza-Śmigłego "Oto powiało prawdziwie polską doktryną wojenną - doktryną ubóstwa".
Usuń"Chile powinno budować sojusze, rozbudowywać siły zbrojne, a jeśli to byłoby nieskuteczne, to szukać ustępstw wobec WK." Co do sojuszy i możliwości rozbudowy sił zbrojnych Chile, już wcześniej się wypowiedziałem.
Czy to ja "ustawiłem w swoim scenariuszu Chile politycznie na straconej pozycji." Gdyby np. Chile wcześniej doszło do zgody z Argentyną, zamiast swarzyć się z nią o Patagonię... Wprawdzie doszło do oficjalnej ugody w roku 1881, ale wzajemne pretensje i spory dotyczące delimitacji pozostały.
Naprawdę, dziwi Cię to, że USA wspiera najsilniejszy, a jednak mocno zależny - szczególnie ekonomicznie - kraj AP, kosztem tych mniej zależnych, ale słabszych? Ok. 80% eksportu USA do krajów AP trafia do WK; business is business, isn't?
JKS
Jeśli w Chile nie rządzili kompletni idioci, to od końca lat 20-tych powinni zdawać sobie sprawę, że WK szykuje się do wojny odwetowej. I dlatego należało szybko poszukać sojusznika spoza kontynentu, takiego, jakim były USA dla WK. Nadaje się do tego np. Japonia, zwłaszcza od momentu rozpoczęcia wojny z Chinami w 1937 r. Jej stosunki z USA pogarszają się niemal z miesiąca na miesiąc. Zwłaszcza od momentu zatopienia kanonierki USS "Panay" (12.12.1937 r.). Historyczne zaszłości pozwalają też na zadzierzgnięcie bliższych relacji sojuszniczych z UK. Konieczny jest dla Chile taki zewnętrzny sojusznik z uwagi na możliwość pozyskania tanich kredytów zbrojeniowych oraz dostaw broni i wyposażenia. Nawet, jeśli nie wchodziło w grę bezpośrednie wsparcie korpusu ekspedycyjnego. Tu tymczasem Chile nie robi NIC, licząc, że sprawa rozejdzie się "po kościach". To trochę tak, jak liczenie, że III Rzesza zatrzyma się po 1938 r. I trzeba przyznać, że takie irracjonalne kalkulacje dominowały wtedy wśród polityków brytyjskich i francuskich.
UsuńŁK
Po pierwsze, ile warta jest przyjaźń, a nawet gwarancje wielkich mocarstw - dobrze wiemy.
UsuńPo drugie, mam problemy z wyobrażeniem sobie castingu mocarstw do roli "Sojusznik Chile", krzyczących "ja, i ja, i jeszcze ja!"
Po trzecie, jaką wartość miałby ówcześnie dla Japonii taki sojusznik, jak Chile? Bliżej był Syjam, w który Japończycy "wpompowali" miliony jenów i wagony uzbrojenia, dostając w zamian silne wsparcie... duchowe. Wg Wikipedii, "Tajlandia brała udział w wojnie przeciw aliantom (tylko teoretycznie)"
Po czwarte, jak można twierdzić, że "Chile nie robi NIC", jeśli tylko w latach 1920-29 zbudowało w stoczniach brytyjskich pancernik, 6 niszczycieli, 3 OP, a od Finlandii odkupiło 3 stawiacze min. Ponadto, zgodnie z przysłowiem, że pokorne cielę dwie(trzy) matki ssie, nawiązało współpracę z Włochami w dziedzinie lotnictwa, a z Czechosłowacją w zakresie broni pancernej.
JKS
To były realne okręty, które powstały bez istnienia WK. To alternatywne państwo powinno jednak wymusić bardziej ambitne działania rządu chilijskiego. Tak w zakresie zbrojeń, jak i polityki zagranicznej.
UsuńŁK
Bardzo interesujący okręt. Wedle mnie jednak dodanie końcówek calowych poprawiłoby efektywność jego istnienia, bo z opisu wynika, ze to zawodnik pierwszej linii nadstawiający się na ciosy! karol flibustier
OdpowiedzUsuńps. dyskusja polityczno-wojskowa tu kontynuowana? ho ho, to chyba gorący temat ;)
..końcówek pancerza naturalnie... kf
UsuńWiększej ilości opancerzenia ten okręt już by nie uniósł.
UsuńJKS
to byłoby tylko dodatkowe 21-25 ton, myślę, że koszt sprawności morskiej byłby na takiej dodatkowej wadze stosunkowo niewielki, a okręt w sumie do żeglugi oceanicznej nie jest, tylko do zadań przy brzegu, karol flibustier
UsuńDla końcówek 25 mm to byłoby 27-28 ton, ale w złych miejscach, bo na skrajnych częściach kadłuba.
UsuńJKS
przy modernizacji, to istotny argument, ale nie przy budowie z projektem od zera, różnica w wadze jest tak nieznaczna, że klasyfikuję to do poważnych zaniedbań lub poniechań, karol flibustier
UsuńProjektant okrętu został ukarany godzinnym klęczeniem na grochu oraz jednorazowym pozbawieniem deseru.
UsuńJKS
Aczkolwiek alternatywna wojna na Pacyfiku, USA i WK kontra Japonia i Chile byłaby ciekawa.
OdpowiedzUsuńMarlos
Wkład Chile byłby dużo mniejszy niż WK, czyli układ sił w rzeczywistości i tak ekstremalnie niekorzystny dla Japonii stałby się jeszcze bardziej niekorzystny.
UsuńPodczas zbliżającej się wojny światowej WK powinna zachować się podobnie jak Brazylia.
WK zaczyna się tą wojną interesować od czasu upadku Francji. Początkowo zawiera umowy handlowe z państwami alianckimi. Alianci potrzebują wszystkiego: żywności, broni, paliwa, części do maszyn itd. WK może przy na tym sporo zyskać. WK zachowuje neutralność względem Japonii. Wojnę Niemcom wypowiada nie za wcześnie i nie za późno. WK powoduje szybsze przejście na stronę Wolnej Francji Gujany Francuskiej, która ma prosty wybór: zrobić to dobrowolnie albo... Początkowo w walce bierze udział flota i jakieś oddziały lotnictwa. W 1944 roku lub pod koniec 1943 do Europy wyrusza korpus ekspedycyjny niewielki, ale dobrze uzbrojony i wyszkolony.
Stonk