KOMUNIKAT WOJENNY NR 13/1939
27-31.08.1939
Główne siły chilijskie zajmują pozycje
obronne nad dolnym biegiem rzeki Loa oraz jej dopływem Amarga, a ich oddział
wydzielony pozycję osłonową na drodze nr 5, nad wąwozem okresowej rzeki Seca.
Siły główne I. Korpusu koncentrują się
w okolicy Puerto Patillos, a jego oddział wydzielony zajmuje pozycję osłonowo-obserwacyjną
na drodze nr 1, w rejonie ujścia rzeki Loa. IV. Korpus skoncentrował się w
rejonie Pintados, a jego oddział wydzielony zajął osłonowo-obserwacyjną na
drodze nr 5, nad wąwozem rzeki okresowej Seca. III. Korpus koncentruje się w
rejonie Iquique. II. Korpus Armii „Andy” osiąga Oruro, a V. Korpus tejże armii,
maszeruje drogą nr 15, w kierunku miejscowości Pisiga.
Na podejściach do Puerto Patillos, 3.
Dywizjon Trałowców rozpoczyna trałowanie, wcześniej postawionych własnych min.
Kolumbijskie lotnictwo rozpoznaje oddziały
chilijskie, poruszające się drogą nr 21 z Calamy na Ollaqüe.
W Puerto
Baquerizo Moreno na wyspie San Cristóbal (Archipelag Galapagos), uruchomiono
bazę wodnosamolotów. Zadaniem desygnowanych tam łodzi latających Consolidated
PBY Catalina i Consolidated P2Y, będzie patrolowanie i zwalczanie chilijskich
okrętów podwodnych.
01-08.09.1939
Wchodzący w skład Armii Zapasowej VII.
Korpus, został rozlokowany w rejonie Puerto Grau-Tacna-Arica. Jeden z boliwijskich batalionów obrony
terytorialnej zostaje skierowany do Villa Martin.
Kolumbijskie rozpoznanie lotnicze
melduje niewielkie zgrupowanie wojsk chilijskich w rejonie węzła drogowego
Maria Elena (skrzyżowanie dróg nr nr 5 i 24). Pięć eskadr (dwie lądowe i trzy
morskie), w osłonie trzech eskadr myśliwców lotnictwa morskiego, atakuje węzeł
kolejowo-drogowy Quillaqua. Dochodzi do walk powietrznych; zestrzelono 2
chilijskie myśliwce, stracono 2 bombowce i 1 myśliwiec.
Skoncentrowany w rejonie Oruro II.
Korpus wypoczywa oraz uzupełnia stany osobowe i sprzętowe.
Krążowniki II. Eskadry wychodzą w
morze, celem zwalczania chilijskiej żeglugi. Zakończono rozminowanie podejść do
Puerto Patillos. Skierowano do tego portu I. Flotyllę Kutrów Torpedowych z
okrętem-bazą Boyacá.
Brazylijski prezydent Getúlio Vargas w
swoim radiowym wystąpieniu, potępił Wielką Kolumbię, jako agresora oraz
zapowiedział dalszą pomoc dla Chile. Prezydent Argentyny Roberto María Ortiz, skrytykował wystąpienie brazylijskiego prezydenta,
zarzucając mu próbę eskalacji istniejącego konfliktu na inne państwa
kontynentu. Jednocześnie wezwał obydwie strony konfliktu, do jego przerwania i
rozpoczęcia rozmów pokojowych.
Kolumbijska
admiralicja podjęła decyzję o detaszowaniu do bazy La Guaira zespołu w
składzie: pancernik Unidad, dwa
krążowniki lekkie typu Almirante Padilla
oraz II. Flotylla Niszczycieli ((3.
Dywizjon Niszczycieli (3 niszczyciele typu Céfiro)
i 4. Dywizjon Niszczycieli (3 niszczyciele typu Siroco)). Do współpracy z jednostkami rzecznymi, desygnowano dalsze trzy wodnosamoloty Høver M.F.11.
Dochodzi do sporadycznej wymiany
ognia, w miejscach styku oddziałów chilijskich i kolumbijskich.
09-16.09.1939
V. Korpus Armii „Andy” koncentruje się
w rejonie Pisiga-Pagador. Boliwijski batalion obrony terytorialnej osiąga Villa
Martin. Jedna kompania tego batalionu, zajmuje pozycje osłonowe w rejonie
przejścia granicznego Avaroa – Ollaqüe.
Lotnictwo kolumbijskich wojsk lądowych
prowadzi stałe rozpoznanie obszaru w czworoboku Puerto Patillos - Ollaqüe - Calama - Tocopilla.
Zaobserwowano oddziały chilijskie zajmujące pozycje obronne na drodze nr 21, na
południowy zachód od Ollaqüe.
Rozpoczęto budowę lotniska polowego
pod Pintados. Większość samolotów z bazy lotniczej Tacna, przerzucono na
lotnisko Uyuni.
Podjęto decyzję o sformowaniu Korpusu
Piechoty Morskiej. W jego skład, prócz dowództwa i sztabu, wejdą trzy
istniejące brygady, jeden istniejący samodzielny batalion oraz nowo utworzone
oddziały wsparcia i służb.
Lotnictwo chilijskie atakuje
kolumbijskie oddziały wydzielone na drogach nr 1 i 5. Straty własne: 6 zabitych
i 13 rannych; zestrzelono 1 chilijski samolot.
W bazie morskiej Arica, koncentruje
się zespół GB3 w składzie: małe pancerniki Callao
i Baranquilla, transportowiec
wodnosamolotów Galapagos, 2. Dywizjon
Niszczycieli (2 niszczyciele typu Chubasco)
oraz 2. Dywizjon Torpedowców (3 torpedowce typu Tormenta).
W Brazylii formuje się tzw. Legia
Ochotnicza; w jej planach jest dotarcie do Chile drogą morską i udział w
walkach przeciwko siłom kolumbijskim. Indagowany przez władze kolumbijskie, rząd
brazylijski oświadczył, że jest to prywatna inicjatywa niektórych brazylijskich
obywateli, a on, czyli rząd, nie ma z tym nic wspólnego. Rząd kolumbijski nie
dał wiary tym zapewnieniom i wystosował w tej sprawie oficjalną notę
protestacyjną. W treści noty zawarte jest ostrzeżenie, że jeżeli władze
brazylijskie nie zaprzestaną ingerencji w przebieg toczącej się wojny, to mogą
zostać przez Wielką Kolumbię uznane za stronę współwalczącą po stronie Chile, ze
wszystkimi tego konsekwencjami.
Ogólny bilans zysków i strat(*):
- zabito
lub raniono ok. 22 100 chilijskich żołnierzy, do
niewoli wzięto 79 494;
-
zniszczono 111 i zdobyto 253 działa i moździerze oraz zdobyto 379 karabinów
maszynowych;
-
zniszczono 5 czołgów i zdobyto 8, zniszczono 7 tankietek i zdobyto 3,
zniszczono 9 samochodów pancernych i zdobyto 7;
-
zniszczono 51 samolotów, zdobyto 3;
- zatopiono
1 pancernik, 1 krążownik ciężki, 2 niszczyciele, 1
patrolowiec, 1 krążownik pomocniczy, 2 frachtowce, 2 holowniki i cztery małe jednostki
pomocnicze;
- zdobyto 1
frachtowiec i 3 małe jednostki pomocnicze;
- stracono
3 542 zabitych, 7 566 rannych i 1 148 zaginionych;
- stracono 54
działa i moździerze;
- stracono
22 czołgi, 12 samochodów pancernych i 14 tankietek;
- stracono 36
samolotów;
- stracono
1 monitor, 1 niszczyciel, 1 torpedowiec, 1 okręt podwodny, 1 kuter torpedowy, 1
mały okręt desantowy, 4 kutry desantowe i 3 frachtowce.
(*) Bilans
skorygowany – patrz bilans poprzedni.
Poniżej mapka działań.

Jeśli Brazylia stronie po stronie Chile (do czego gorąco zachęcam!) to zmieni to zasadniczo układ sił w tej wojnie. Zwłaszcza, że Argentyna nie ma interesu we włączeniu się do wojny po stronie WK.
OdpowiedzUsuńŁK
Dołączenie Brazylii do wojny oznaczałoby wieloletnią nawalankę, która wyniszczyłaby cały kontynent.
UsuńWielka Kolumbia właściwie już pokonała Chile. Drogą negocjacji może teraz odzyskać całe dawniejsze wybrzeże Boliwii. Przedłużanie walk będzie tylko mnożeniem strat.
Stonk
"stronie" > "stanie" :)
UsuńŁK
"Dołączenie Brazylii do wojny oznaczałoby wieloletnią nawalankę, która wyniszczyłaby cały kontynent." Racja, Brazylia postępuje bardzo nieodpowiedzialnie, dając Chile nadzieję na realne wsparcie, mimo że "pełnoskalowo" - chociażby z wymienionego w pierwszym zdaniu powodu - wystąpić raczej nie zamierza.
UsuńZgadzam się z tezą, że "Wielka Kolumbia właściwie już pokonała Chile." i "Przedłużanie walk będzie tylko mnożeniem strat." Piłeczka jest więc teraz po stronie Chile, do zakończenia wojny powinien dążyć przegrywający, a nie zwycięzca.
JKS
Zakładamy, że władze Chile rozsądnie oceniają sytuację, więc ich chęć lub niechęć do zakończenia wojny zależy od tego czy mogą otrzymać skądś pomoc faktycznie zmieniającą równowagę sił. Dostawa uzbrojenia z Brazylii taką pomocą nie jest. Jeśli duża pomoc się nie pojawi, to należy szybko zawrzeć traktat pokojowy, który będzie dla Chile niekorzystny, ale z każdym miesiącem warunki możliwe do uzyskania będą gorsze. Jeśli pojawi się duża pomoc, to jeszcze wiele może się zdarzyć.
UsuńStonk
Pełna zgoda.
UsuńJKS
Pełne zwycięstwo WK nad Chile nie jest pożądane ani przez Brazylię, ani przez Argentynę. Stwarza też zagrożenie dla suwerenności mniejszych państw sąsiadujących. Ta wojna to okazja by WK wróciła do swego "miejsca w szeregu". Najwyższy czas, by konfederacja została ponownie rozczłonkowana, gdyż w przeciwnym razie (i to w nieodległej perspektywie czasowej!) całkowicie zdominuje kontynent.
OdpowiedzUsuńŁK
Nie wiem, jak rozumiesz "pełne zwycięstwo" WK nad Chile. Zniszczenie Chile rzeczywiście nie jest pożądane przez Argentynę, ale jego osłabienie już tak.
UsuńAby nie dopuścić do całkowitej hegemonii WK w AP, nie trzeba jej rozbijać na części. Dla zrównoważenia jej siły wystarczy blok Brazylia-Chile. Z kolei - o czym już wcześniej pisałem - blok taki mógłby stanowić zagrożenie dla Argentyny (i Urugwaju), więc silniejsze zbliżenie Argentyny do WK byłoby naturalne. Wtedy znowu WK (z Argentyną) miałaby przewagę na kontynencie; dla osiągnięcia równowagi koalicję B+C musiałby uzupełnić Paragwaj. W tej sytuacji, Urugwajowi pozostaną dwa wyjścia; albo trudna i ryzykowna neutralność, albo dołączenie do któregoś z bloków (B+C+P lub WK+A). Dołączenie do słabszego z nich, przywróciłoby równowagę na Kontynencie.
JKS
Mam inne zdanie. Dalsze istnienie (teraz dodatkowo wzmocnionej!) WK nie jest korzystne dla żadnego innego podmiotu (poza państwami tworzącymi tę super-federację).
UsuńŁK
Altruizm jest w polityce zjawiskiem bardzo rzadko spotykanym. To oczywiste, że Federacja powstała i istnieje dla dobra jej członków, a nie jakichkolwiek "innych podmiotów"
UsuńJKS
Podbicie Chile stawia Argentynie potęgę u boku, idiotyzmem byłoby wspieranie czegoś takiego, tak głupi Argentyńczycy nie są. Zdanie ŁK jest jak najbardziej miarodajne, nie ma czegoś, jak koalicja Argentyna-WK w sytuacji, gdy WK moze wejść ze swoją siłą militarną na wprost Argentyny zamiast Chile, karol flibustier
UsuńCzyli Argentyna, która ma z WK przyjazne relacje, ma się tej WK bać, a nieprzyjaznej koalicji Brazylia-Chile-Paragwaj już nie. Temat dla psychologa, a może nawet psychiatry.
UsuńJKS
Ceterum censeo Unionem Columbiam esse delendam! :)
UsuńŁK
Dis aliter visum est.
UsuńJKS
! :)
UsuńŁK
Taa, przydałby się psychiatra nawet jak łacińskim bogiem się posługujemy do zadań pospolitych, karol flibustier
UsuńOczywiście, uwaga o psychiatrze nie dotyczyła Kolegi, tylko władz argentyńskich.
UsuńJKS