sobota, 4 kwietnia 2026

KOMUNIKAT WOJENNY NR 14/1939

   KOMUNIKAT WOJENNY NR 14/1939 

17-20.09.1939
V. Korpus Armii „Andy” osiąga rejon Oruro i pozostaje tam w celu wypoczynku oraz uzupełnienia składu i zaopatrzenia. II. Korpus tejże armii, wyrusza w kierunku Uyuni.
Do Leticci nad Amazonką przerzucono dodatkową kompanię piechoty „rzecznej”
Lotnictwo kolumbijskie atakuje chilijskie pozycje nad rzekami Loa i Amarga, stracono 1 samolot. W odwecie chilijskie samoloty atakują pozycje kolumbijskie nad rzeką Seca; zestrzelono 1 chilijski bombowiec.
Zespól GB3 ostrzeliwuje z dużej odległości chilijską bazę morską Antofagasta; skutki ostrzału nieznane. Mały pancernik Baranquilla zostaje nieznacznie uszkodzony dwoma trafieniami pocisków 152 mm, chilijskiej artylerii nadbrzeżnej. Ataki chilijskiego lotnictwa zespół odpiera bez strat, zestrzeliwując 4 nieprzyjacielskie maszyny. Próbujący ataku torpedowego na kolumbijski zespół, chilijski okręt podwodny H3, zostaje wytropiony, zaatakowany i uszkodzony przez wodnosamoloty z Galapagos, a następnie zatopiony ogniem artylerii przez torpedowiec Huracán. Rozbitków z H3 (2 oficerów, 5 podoficerów i 9 marynarzy) przejmuje torpedowiec Tornado; reszta załogi zginęła wraz z okrętem. 

21-24.09.1939
Siły główne I. Korpusu Armii „Pacyfik” posuwają się w kierunku dolnego biegu rzeki Loa. Siły główne IV. Korpusu ww. armii, w trudnych warunkach terenowych, podążają w kierunku południowym. Oddział wydzielony tego korpusu, luzowany przez czołówki III. Korpusu, przesuwa się na południowy zachód. Siły główne III. Korpusu, przesuwają się na południowy wschód, a jego oddział wydzielony, luzuje oddział wydzielony IV. Korpusu.
Trwa budowa lotniska polowego pod Pintados.
Trzy wodnosamoloty torpedowo-bombowe z Galapagos zaatakowały chilijską bazę morską Antofagasta; zatopiono 1 mały stawiacz min typu Elicura, przy stracie 1 samolotu.
Atakujący z rejonu Ollaqüe, chilijski oddział w sile wzmocnionego batalionu, zaatakował kolumbijskie pozycje osłonowe w rejonie przejścia granicznego Avaroa – Ollaqüe. Broniąca tego przejścia, kompania boliwijskiego batalionu obrony terytorialnej, została niemal w całości zniszczona, a jej resztki wycofały się do rejonu Villa Martin.
Amerykański ambasador w Brazylii, w wywiadzie dla brazylijskiego dziennika O Globo, przestrzegł władze brazylijskie przed próbami ingerowania w konflikt chilijsko-kolumbijski. Ostrzegł, że kontynuowanie takich działań, wybitnie niekorzystnie wpłynie na amerykańsko-brazylijskie stosunki dwustronne.
Bazowane w Puerto Baquerizo Moreno na wyspie San Cristóbal (Archipelag Galapagos) kolumbijskie łodzie latające, w rejonie na północ od wyspy Isla Salas y Gómezdwukrotnie wykryły, atakowały i zmusiły do zanurzenia chilijski okręt podwodny.
 
25-28.09.1939
Chilijskie siły, które dokonały wypadu z Ollaqüe, zaatakowały w rejonie Villa Martin i rozbiły niepełny boliwijski batalion obrony terytorialnej; niedobitki batalionu uszły w góry na północ od Villa Martin. 
Czołówki II. Korpusu Armii „Andy” znajdują się w drodze z Oruro do Uyuni; od Villa Martin dzieli je ponad 300 km, czyli ok. 10 dni marszu. W tej sytuacji, dowódca korpusu tworzy szybki oddział wydzielony, składający się z kompanii piechoty na ciężarówkach Renault ACZ, kompanii czołgów lekkich Renault AMR-33, szwadronu samochodów pancernych White-Laffly AMD 80, baterii haubic górskich 75 mm z ciągnikami Renault ADZ oraz małej kolumny transportowej (3 ciężarówki Renault ADH) z paliwem i amunicją. Zakłada się, że oddział ten osiągnie rejon Villa Martin w ciągu 36-40 godz.
Tymczasem, wojska chilijskie pod Villa Martin są atakowane przez kolumbijskie lotnictwo z Uyuni i Iquique, zadając im spore straty; opóźnia to ich posuwanie się na wschód drogą nr 5.
Oddziały wydzielone I. Korpusu Armii „Pacyfik” zajmują pozycje obronne na północnym brzegu dolnego biegu rzeki Loa. IV. Korpus, pokonując przeszkody terenowe, posuwa się na południe. Brygada Pancerno-Motorowa zostaje przesunięta do rejonu na wschód od Iquique.
Lotnictwo kolumbijskie melduje nieliczne oddziały chilijskie, wyładowujące się na stacji kolejowej Calama.
Lotnictwo chilijskie atakuje pozycje kolumbijskie w rejonie ujścia rzeki Loa. Stracono 13 zabitych i 29 rannych; zestrzelono 1 chilijski samolot.
Szybki oddział wydzielony II. Korpusu Armii „Andy”, osiąga Uyuni, a jego siły główne miasteczko Challapata nad jeziorem Poopó.
Ogólny bilans zysków i strat:
- zabito lub raniono ok. 22 400 chilijskich żołnierzy, do niewoli wzięto 79 511;
- zniszczono 111 i zdobyto 253 działa i moździerze oraz zdobyto 381 karabinów maszynowych;
- zniszczono 5 czołgów i zdobyto 8, zniszczono 7 tankietek i zdobyto 3, zniszczono 9 samochodów pancernych i zdobyto 7;
- zniszczono 57 samolotów, zdobyto 3;
- zatopiono 1 pancernik, 1 krążownik ciężki, 2 niszczyciele, 1 okręt podwodny, 1 patrolowiec, 1 stawiacz min, 1 krążownik pomocniczy, 2 frachtowce, 2 holowniki i cztery małe jednostki pomocnicze;
- zdobyto 1 frachtowiec i 3 małe jednostki pomocnicze;
- stracono 3 562 zabitych, 7 664 rannych i 1 556 zaginionych;
- stracono 56 dział i moździerzy;
- stracono 23 czołgi, 12 samochodów pancernych i 15 tankietek;
- stracono 38 samolotów;
- stracono 1 monitor, 1 niszczyciel, 1 torpedowiec, 1 okręt podwodny, 1 kuter torpedowy, 1 mały okręt desantowy, 4 kutry desantowe i 3 frachtowce.

Poniżej mapka działań. 


2 komentarze:

  1. Liczę jednak, że Brazylia we własnym (dobrze rozumianym!) interesie podejmie interwencję nie bacząc na pomruki Waszyngtonu. Realnie interwencja antykolumbijska powinna objąć również pozostałe państwa sąsiadujące. Federacja wyrosła bowiem na supermocarstwo regionalne, którego dalsze istnienie zagraża innym. Wojna chilijsko-kolumbijska stanowi czynnik, który sprzyja takiej międzynarodowej interwencji.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednakże, nikt za wyjątkiem Brazylii, a przede wszystkim Chile, nie jest zainteresowany w rozszerzaniu tego konfliktu. Włączenie się do niego Brazylii (ewentualnie innych państw AP), to zamiana konfliktu dwustronnego w wojnę "kontynentalną" Nie ma co liczyć na totalne zniszczenie, a nawet drastyczne osłabienie WK. Po pierwsze, w imię równowagi sił, nie uda się stworzyć anty-kolumbijskiej koalicji, obejmującej wszystkie państwa AP, a po drugie, USA nie pozwolą na poważne "sponiewieranie" swojego głównego sojusznika na kontynencie.
      Kilka tygodni temu, w Europie wybuchła wojna, która później zostanie nazwana II. Światową. To ona skupia teraz uwagę i zasoby europejskich mocarstw. Potencjały ekonomiczne i militarne państw AP (za wyjątkiem WK) są ograniczone. Bez pomocy ze strony mocarstw europejskich (lub USA), ta "kontynentalna" wojna - jak wcześniej zauważył kolega Stonk - może trwać latami, bez istotnych rozstrzygnięć, ale za to z katastrofalnymi skutkami dla gospodarek i demografii państw wojujących. Następna "wojna stuletnia"? Komu na tym może zależeć?

      JKS

      Usuń