KOMUNIKAT WOJENNY NR 14/1939
17-20.09.1939
V. Korpus Armii „Andy” osiąga rejon
Oruro i pozostaje tam w celu wypoczynku oraz uzupełnienia składu i
zaopatrzenia. II. Korpus tejże armii, wyrusza w kierunku Uyuni.
Do Leticci nad Amazonką przerzucono
dodatkową kompanię piechoty „rzecznej”
Lotnictwo kolumbijskie atakuje chilijskie
pozycje nad rzekami Loa i Amarga, stracono 1 samolot. W odwecie chilijskie samoloty atakują pozycje
kolumbijskie nad rzeką Seca; zestrzelono 1 chilijski bombowiec.
Zespól GB3 ostrzeliwuje z dużej
odległości chilijską bazę morską Antofagasta; skutki ostrzału nieznane. Mały
pancernik Baranquilla zostaje nieznacznie
uszkodzony dwoma trafieniami pocisków 152 mm, chilijskiej artylerii nadbrzeżnej. Ataki chilijskiego lotnictwa
zespół odpiera bez strat, zestrzeliwując 4 nieprzyjacielskie maszyny. Próbujący
ataku torpedowego na kolumbijski zespół, chilijski okręt podwodny H3, zostaje wytropiony, zaatakowany i
uszkodzony przez wodnosamoloty z Galapagos, a następnie zatopiony ogniem artylerii przez torpedowiec Huracán.
Rozbitków z H3 (2 oficerów, 5 podoficerów
i 9 marynarzy) przejmuje torpedowiec Tornado;
reszta załogi zginęła wraz z okrętem.
21-24.09.1939
Siły główne I. Korpusu Armii „Pacyfik”
posuwają się w kierunku dolnego biegu rzeki Loa. Siły główne IV. Korpusu ww.
armii, w trudnych warunkach terenowych, podążają w kierunku południowym. Oddział
wydzielony tego korpusu, luzowany przez czołówki III. Korpusu, przesuwa się na południowy
zachód. Siły główne III. Korpusu, przesuwają się na południowy wschód, a jego
oddział wydzielony, luzuje oddział wydzielony IV. Korpusu.
Trwa budowa lotniska polowego pod
Pintados.
Trzy wodnosamoloty torpedowo-bombowe z
Galapagos zaatakowały chilijską bazę morską Antofagasta; zatopiono 1 mały
stawiacz min typu Elicura, przy
stracie 1 samolotu.
Atakujący z rejonu Ollaqüe, chilijski
oddział w sile wzmocnionego batalionu, zaatakował kolumbijskie pozycje osłonowe
w rejonie przejścia granicznego Avaroa – Ollaqüe. Broniąca tego przejścia,
kompania boliwijskiego batalionu obrony terytorialnej, została niemal w całości
zniszczona, a jej resztki wycofały się do rejonu Villa Martin.
Amerykański ambasador w Brazylii, w wywiadzie
dla brazylijskiego dziennika O Globo,
przestrzegł władze brazylijskie przed próbami ingerowania w konflikt chilijsko-kolumbijski.
Ostrzegł, że kontynuowanie takich działań, wybitnie niekorzystnie wpłynie na amerykańsko-brazylijskie
stosunki dwustronne.
Bazowane w Puerto Baquerizo Moreno na wyspie San Cristóbal
(Archipelag Galapagos) kolumbijskie łodzie latające, w rejonie na północ od wyspy Isla Salas y Gómez, dwukrotnie wykryły, atakowały i zmusiły do zanurzenia chilijski okręt
podwodny.
25-28.09.1939
Chilijskie siły, które
dokonały wypadu z Ollaqüe, zaatakowały w rejonie Villa Martin i rozbiły niepełny boliwijski batalion obrony terytorialnej; niedobitki batalionu uszły w
góry na północ od Villa Martin.
Czołówki II. Korpusu Armii „Andy”
znajdują się w drodze z Oruro do Uyuni; od Villa Martin dzieli je ponad 300 km,
czyli ok. 10 dni marszu. W tej sytuacji, dowódca korpusu tworzy szybki oddział
wydzielony, składający się z kompanii piechoty na ciężarówkach Renault ACZ,
kompanii czołgów lekkich Renault AMR-33, szwadronu samochodów pancernych White-Laffly
AMD 80, baterii haubic górskich 75 mm z ciągnikami Renault ADZ oraz małej
kolumny transportowej (3 ciężarówki Renault ADH) z paliwem i amunicją. Zakłada
się, że oddział ten osiągnie rejon Villa Martin w ciągu 36-40 godz.
Tymczasem, wojska chilijskie pod Villa
Martin są atakowane przez kolumbijskie lotnictwo z Uyuni i Iquique, zadając im spore straty; opóźnia to
ich posuwanie się na wschód drogą nr 5.
Oddziały wydzielone I. Korpusu Armii „Pacyfik”
zajmują pozycje obronne na północnym brzegu dolnego biegu rzeki Loa. IV. Korpus, pokonując przeszkody
terenowe, posuwa się na południe. Brygada Pancerno-Motorowa zostaje przesunięta
do rejonu na wschód od Iquique.
Lotnictwo kolumbijskie melduje nieliczne
oddziały chilijskie, wyładowujące się na stacji kolejowej Calama.
Lotnictwo chilijskie atakuje pozycje
kolumbijskie w rejonie ujścia rzeki Loa. Stracono 13 zabitych i 29 rannych;
zestrzelono 1 chilijski samolot.
Szybki oddział wydzielony II. Korpusu
Armii „Andy”, osiąga Uyuni, a jego siły główne miasteczko Challapata nad
jeziorem Poopó.
Ogólny bilans zysków i strat:
- zabito
lub raniono ok. 22 400 chilijskich żołnierzy, do
niewoli wzięto 79 511;
-
zniszczono 111 i zdobyto 253 działa i moździerze oraz zdobyto 381 karabinów
maszynowych;
-
zniszczono 5 czołgów i zdobyto 8, zniszczono 7 tankietek i zdobyto 3,
zniszczono 9 samochodów pancernych i zdobyto 7;
-
zniszczono 57 samolotów, zdobyto 3;
- zatopiono
1 pancernik, 1 krążownik ciężki, 2 niszczyciele, 1 okręt podwodny, 1 patrolowiec, 1 stawiacz min, 1 krążownik pomocniczy, 2 frachtowce, 2 holowniki i cztery małe jednostki
pomocnicze;
- zdobyto 1
frachtowiec i 3 małe jednostki pomocnicze;
- stracono
3 562 zabitych, 7 664 rannych i 1 556 zaginionych;
- stracono 56
dział i moździerzy;
- stracono
23 czołgi, 12 samochodów pancernych i 15 tankietek;
- stracono 38
samolotów;
- stracono
1 monitor, 1 niszczyciel, 1 torpedowiec, 1 okręt podwodny, 1 kuter torpedowy, 1
mały okręt desantowy, 4 kutry desantowe i 3 frachtowce.
Poniżej mapka działań.

Liczę jednak, że Brazylia we własnym (dobrze rozumianym!) interesie podejmie interwencję nie bacząc na pomruki Waszyngtonu. Realnie interwencja antykolumbijska powinna objąć również pozostałe państwa sąsiadujące. Federacja wyrosła bowiem na supermocarstwo regionalne, którego dalsze istnienie zagraża innym. Wojna chilijsko-kolumbijska stanowi czynnik, który sprzyja takiej międzynarodowej interwencji.
OdpowiedzUsuńŁK
Jednakże, nikt za wyjątkiem Brazylii, a przede wszystkim Chile, nie jest zainteresowany w rozszerzaniu tego konfliktu. Włączenie się do niego Brazylii (ewentualnie innych państw AP), to zamiana konfliktu dwustronnego w wojnę "kontynentalną" Nie ma co liczyć na totalne zniszczenie, a nawet drastyczne osłabienie WK. Po pierwsze, w imię równowagi sił, nie uda się stworzyć anty-kolumbijskiej koalicji, obejmującej wszystkie państwa AP, a po drugie, USA nie pozwolą na poważne "sponiewieranie" swojego głównego sojusznika na kontynencie.
UsuńKilka tygodni temu, w Europie wybuchła wojna, która później zostanie nazwana II. Światową. To ona skupia teraz uwagę i zasoby europejskich mocarstw. Potencjały ekonomiczne i militarne państw AP (za wyjątkiem WK) są ograniczone. Bez pomocy ze strony mocarstw europejskich (lub USA), ta "kontynentalna" wojna - jak wcześniej zauważył kolega Stonk - może trwać latami, bez istotnych rozstrzygnięć, ale za to z katastrofalnymi skutkami dla gospodarek i demografii państw wojujących. Następna "wojna stuletnia"? Komu na tym może zależeć?
JKS