piątek, 10 kwietnia 2026

KOMUNIKAT WOJENNY NR 16/1939

   KOMUNIKAT WOJENNY NR 16/1939 

06-09.10.1939
Szybki oddział wydzielony II. Korpusu, kontynuując pościg, częściowo niszczy, a częściowo zagarnia do niewoli, resztki chilijskiej grupy, która dokonała wypadu na Villa Martin. Zabito 46 chilijskich żołnierzy, 89 wzięto do niewoli, zniszczono 1 i zdobyto 2 samochody pancerne.
Siły główne II. Korpusu osiągają Villa Martin. Czołówki V. Korpusu dochodzą do miasteczka Challapata nad jeziorem Poopó.
Kolumbijskie lotnictwo rozpoznaje nieliczne oddziały chilijskie, wyładowujące się na stacji kolejowej Sierra Gorda.
Ok. 60 Mm na NE od wyspy Fernando de Noronha, kolumbijski okręt podwodny Cachalote torpeduje i zatapia chilijski masowiec o pojemności ok. 8 000 BRT.
Nad dolnym biegiem rzek Loa i Amarga, dochodzi do sporadycznej wymiany ognia artylerii i broni maszynowej.
Kolumbijskie rozpoznanie lotnicze melduje niewielką kolumnę wojsk chilijskich, podążającą drogą nr 21 w kierunku Ollagüe.
Kolumbijskie lotnictwo morskie, atakuje port Tocopilla. Zatopiono mały zbiornikowiec (circa 1 500 BRT) i podpalono zbiorniki z paliwem; strat własnych brak.
Kolumbijskie lotnictwo lądowe atakuje chilijskie lotniska Tocopilla, Pedro de Valdivia i Calama. Szacuje się, że zniszczono 7 chilijskich samolotów, a co najmniej kilka dalszych uszkodzono. Zniszczenia infrastruktury technicznej (pasy startowe, drogi kołowania, hangary), powinny te bazy lotnicze wyłączyć z użytkowania na co najmniej kilkanaście dni.
 
10-12.10.1939
Szybki oddział wydzielony II. Korpusu, zajmuje pozycje obronne w rejonie przejścia granicznego Ollagüe - Avaroa. Siły główne II. Korpusu koncentrują się na południowy zachód od Villa Martin. V. Korpus kontynuuje marsz w kierunku Uyuni.
Zespół GB4 ostrzeliwuje pozycje chilijskie w rejonie wysadzonego w powietrze mostu Puente Rio Loa (w ciągu drogi nr 1 nad rzeką Loa). Zużyto: 36 pocisków 305 mm, 40 254 mm, 90 152 mm i 80 127 mm.
Bezpośrednio po zakończeniu ostrzału, chilijskie pozycje w tym rejonie atakują trzy bataliony piechoty i  5. kompania czołgów (peruwiańska) I. Korpusu. Atak ten, mający charakter rozpoznania walką, został przez siły chilijskie odparty. Straty własne to: 55 zabitych, 158 rannych, 4 zaginionych i 2 czołgi. Stwierdzono spore nasycenie chilijskiej obrony artylerią polową i bronią maszynową, przy stosunkowo słabej obronie ppanc.
Kolumbijskie lotnictwo dokonuje zmasowanego ataku na węzeł drogowo-kolejowy Quillaqua; zrzucono 24,8 t bomb, przy stracie 4 samolotów. Na podstawie zdjęć lotniczych uważa się, że stacja kolejowa została wyłączona z użytku na co najmniej 2-3 tygodnie.
Przydzielony do III. Korpusu, 9. dywizjon artylerii ciężkiej (peruwiański), ostrzeliwuje ogniem nękającym osadę Tambillo Alto (rejon drogi nr 5 w dolinie rzeki Amarga).
Prezydent Urugwaju Alfredo Baldomir stwierdził, że przedłużanie, a tym bardziej eskalacja toczącej się wojny jest wbrew interesom wszystkich państw Kontynentu i zaoferował swoje dobre usługi dla jej zakończenia.
Ogólny bilans zysków i strat:
- zabito lub raniono ok. 23 900 chilijskich żołnierzy, do niewoli wzięto 79 692;
- zniszczono 114 i zdobyto 256 dział i moździerzy oraz zdobyto 385 karabinów maszynowych;
- zniszczono 5 czołgów i zdobyto 8, zniszczono 7 tankietek i zdobyto 3, zniszczono 17 samochodów pancernych i zdobyto 9;
- zniszczono 66 samolotów, zdobyto 3;
- zatopiono 1 pancernik, 1 krążownik ciężki, 2 niszczyciele, 1 okręt podwodny, 1 patrolowiec, 1 stawiacz min, 1 krążownik pomocniczy, 5 frachtowców, 2 holowniki i cztery małe jednostki pomocnicze;
- zdobyto 1 frachtowiec i 3 małe jednostki pomocnicze;
- stracono 3 659 zabitych, 7 963 rannych i 1 449 zaginionych;
- stracono 56 dział i moździerzy;
- stracono 26 czołgów, 14 samochodów pancernych i 15 tankietek;
- stracono 47 samolotów;
- stracono 1 monitor, 1 niszczyciel, 1 torpedowiec, 1 okręt podwodny, 1 kuter torpedowy, 1 mały okręt desantowy, 4 kutry desantowe i 3 frachtowce.

Poniżej mapka działań. 

4 komentarze:

  1. Armia chilijska cieszyła się bardzo dobrą opinią. A tu cały czas zbiera "bęcki". Trochę to już staje się nużące...
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec dużej kolumbijskiej przewagi, armia chilijska radzi sobie zupełnie przyzwoicie.

      JKS

      Usuń
  2. O, pięknie, okręt podwodny w sumie musiałby wejść do Rio de Janeiro, aby Brazylia zareagowała na operacje pod swoimi brzegami? ;) Ot taki Giinther Prien, zobaczył, namierzył, wystrzelił i odpłynął? No przyznam, że ciutek mnie ten incydent zaszokował, bo alianckich patroli tam nie ma, dywizjon niszczycieli typu H operujący tam nic nie widział, nic nie słyszał, Force K pilnujące między Freetown, a Pernambuco tras statków handlowych też oślepło, u-booty WK sobie robią co chcą? ;) Oj nie mój drogi, aliantów na tych akwenach pominąć nie da się, okręt podwodny Cachalote na sto procent po takim wyczynie trafia im na celownik, jak zabiją to sprawdzą, czy to niemiecki, karol flibustier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt się tam kolumbijskiego OP (tak jak i Priena w Scapa Flow) nie spodziewał.
      Co do sił brytyjskich; jeśliby wykrywały i topiły każdy OP w swoim rejonie działania, to Bitwa o Atlantyk zakończyłaby się w kilka tygodni zagładą U-Bootswaffe. Mamy rok 1939, a nie 1943, alianckie metody wykrywania i zwalczania OP stoją jeszcze na słabym poziomie.

      JKS

      Usuń