Budowa kolumbijskich eskortowców typu Persistente 1940-1941 (2 jednostki)
Niewielki eskortowiec, w pewnym
sensie, odpowiednik włoskich korwet typu Gabbiano,
lub mniejsza wersja brytyjskich typu Flower.
Mimo skromnych
rozmiarów, okręt posiada bardzo dobre właściwości morskie, dzięki pełnym
kształtom i stosunkowo wysokiej wolnej burcie. Duży zasięg umożliwia operowanie
na dłuższych szlakach konwojowych. Uzbrojenie jest dostosowane do zadań
eskortowych, obejmując artylerię uniwersalną i plot oraz broń pop. Sylwetka
okrętu nie jest może elegancka, ale nie ma to dla jej przydatności żadnego
znaczenia. Jednostka dysponuje pomieszczeniami przystosowanymi do przyjęcia 40
ewentualnych rozbitków.
Eskortowce
buduje stocznia Astillero Naval No.2 w Guayaquil. Wszystkie dostawy zapewnia przemysł
krajowy. Okręty zostały przydzielone admiralicji Boliwii i są to jej pierwsze morskie
jednostki wojenne.
Opis techniczny.
Kadłub
O stosunkowo niewielkim
wydłużeniu, zakończony szeroką pawężą rufową.
Napęd
Dwa silniki
diesla Gray/JSFM o mocy 1500 KM każdy, w jednej maszynowni.
Uzbrojenie
Na okręcie
zamontowano:
-
1xI+1xIIx76,2 mm/23 Bethlehem Steel/BSB M1900, przy elewacji 45o donośność pociskiem HE
5,90 kg wynosi 9210 m, a przy elewacji maksymalnej 75o donośność
pionowa tym samym pociskiem wynosi 5570 m;
- 2xI+1xIIx37
mm/57 FNA M1936, przy elewacji 45o
donośność pociskiem 0,74 kg wynosi 6950 m, a przy elewacji maksymalnej 85o
donośność pionowa tym samym pociskiem wynosi 4100 m;
-
2xIx12,7 mm/90 Browning/FNA M1921, przy elewacji 45o donośność pociskiem 0,03 kg wynosi
4200 m, a przy elewacji maksymalnej 85o donośność pionowa tym samym
pociskiem wynosi 2800 m;
- 2xwbg z zapasem 48 bg.
Zainstalowano cztery
stanowiska kierowania ogniem plot.
Inne
Okręt wyposażono w pięć radiostacji,
dwa radionamierniki i szumonamiernik.
Persistente, Great Colombia escort ship laid down 1940, launched 1940, completed 1940 (engine 1940)
Displacement:
327 t light; 357 t
standard; 655 t normal; 893 t full load
Dimensions: Length (overall / waterline) x beam x draught (normal/deep)
(184,78 ft / 179,79 ft)
x 28,54 ft x (9,02 / 11,38 ft)
(56,32 m / 54,80 m) x
8,70 m x (2,75 / 3,47 m)
Armament:
3 - 3,00" / 76,2 mm
23,0 cal guns - 13,01lbs / 5,90kg shells, 300 per gun
Quick firing guns in deck mounts, 1900 Model
1 x Single mount on centreline, forward deck
forward
1 x Twin mount on centreline, aft deck aft
4 - 1,46" / 37,0 mm
57,0 cal guns - 1,63lbs / 0,74kg shells, 3 000 per gun
Anti-air guns in deck mounts, 1936 Model
1 x Twin mount on centreline, aft deck aft
1 raised
mount
2 x Single mounts on sides, aft deck centre
2 raised
mounts
2 - 0,50" / 12,7 mm
90,0 cal guns - 0,07lbs / 0,03kg shells, 4 500 per gun
Machine guns in deck mounts, 1921 Model
2 x Single mounts on sides, forward deck
centre
2 raised
mounts
Weight of broadside 44 lbs /
20 kg
Main DC/AS Mortars
2 - 421,08 lbs / 191,00 kg
Depth Charges + 48 reloads - 9,399 t total
in Stern depth charge
racks
Armour:
- Gun armour: Face (max) Other gunhouse (avg) Barbette/hoist
(max)
Main: 0,31" / 8 mm - -
Machinery:
Diesel Internal combustion
motors,
Geared drive, 2 shafts,
3 000 shp / 2 238 Kw = 17,99 kts
Range 10 200nm at
14,00 kts
Bunker at max
displacement = 535 tons
Complement:
64 - 84
Cost:
£0,145 million / $0,582
million
Distribution of weights at normal displacement:
Armament: 17 tons, 2,6%
- Guns: 6 tons, 0,9%
- Weapons: 12 tons, 1,8%
Armour: 1 tons, 0,2%
- Armament: 1 tons, 0,2%
Machinery: 80 tons,
12,2%
Hull, fittings &
equipment: 228 tons, 34,8%
Fuel, ammunition &
stores: 328 tons, 50,1%
Miscellaneous weights:
0 tons, 0,0%
Overall survivability and seakeeping ability:
Survivability
(Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
900 lbs / 409 Kg = 66,7 x 3,0 " / 76 mm
shells or 0,5 torpedoes
Stability (Unstable if
below 1.00): 1,71
Metacentric height 1,8
ft / 0,6 m
Roll period: 8,8
seconds
Steadiness - As gun platform (Average = 50 %): 77 %
-
Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,07
Seaboat quality (Average = 1.00): 1,71
Hull form characteristics:
Hull has a flush deck,
a normal bow and large transom stern
Block coefficient
(normal/deep): 0,495 / 0,535
Length to Beam Ratio:
6,30 : 1
'Natural speed' for
length: 15,94 kts
Power going to wave
formation at top speed: 62 %
Trim (Max stability =
0, Max steadiness = 100): 45
Bow angle (Positive =
bow angles forward): 16,60 degrees
Stern overhang: 0,98 ft
/ 0,30 m
Freeboard (% = length
of deck as a percentage of waterline length):
Fore
end, Aft end
- Forecastle: 18,00%, 13,45 ft /
4,10 m, 11,48 ft / 3,50 m
- Forward deck: 32,00%, 11,48 ft / 3,50
m, 11,15 ft / 3,40 m
- Aft deck: 34,00%, 11,15 ft / 3,40 m, 11,15 ft / 3,40 m
- Quarter deck: 16,00%, 11,15 ft /
3,40 m, 11,15 ft / 3,40 m
- Average freeboard: 11,41 ft / 3,48 m
Ship tends to be wet
forward
Ship space, strength and comments:
Space - Hull below water (magazines/engines, low =
better): 46,1%
- Above
water (accommodation/working, high = better): 118,3%
Waterplane Area:
3 539 Square feet or 329 Square metres
Displacement factor
(Displacement / loading): 370%
Structure weight / hull
surface area: 38 lbs/sq ft or 184 Kg/sq metre
Hull strength
(Relative):
-
Cross-sectional: 0,86
-
Longitudinal: 4,78
- Overall:
1,03
Excellent machinery,
storage, compartmentation space
Adequate accommodation
and workspace room
Ship has slow, easy
roll, a good, steady gun platform
Excellent seaboat,
comfortable, can fire her guns in the heaviest weather
Persistente (1940)
Resistente (1941)

Jako okręt do zwalczania jednostek podwodnych ma zdecydowanie zbyt małą donośność artylerii artylerii głównej. Okręt podwodny z 1 - 2 armatami kalibru ~ 100 mm L/45 może rozstrzelać takiego eskortowca z bezpiecznego dla siebie dystansu. Poza tym zastrzeżeniem to bardzo fajne okręty, typu pośredniego pomiędzy korwetą, a dużym ścigaczem okrętów podwodnych. I z ich urodą wcale nie jest tragicznie...
OdpowiedzUsuńŁK
Zasięg armaty 3' wertykalny jest na poziomie armaty z lufą 40+ kalibrów, co jest ciekawostką, bo horyzontalny o milę morską mniejszy niż dłuższej lufy, to naturalne. Jednak na dystansie pięciu mil morskich, jak tu sięga z lufą 23 kalibry, to dla okrętu podwodnego i tak daleko, więc aby dobrać się do takiego szerszenia, musi podejść bliżej. Czym niby miałby kierować ogniem podwodny na większych dystansach? Kalkulatorem torpedowym? Na nastawach armaty zasięg strzału jest zasięgiem widoczności celu, czyli jak na lądzie, trzy do pięciu kilometrów, połowa zasięgu broni Persistente. Odnośnie urody, to maszynownia niepotrzebnie jest cofnięta ku rufie, powinna być przedział bliżej dziobu, co by nie zakłócało proporcji sylwety.
Usuńkarol flibustier
Zasięg skuteczny dział niszczycieli określano wtedy na 12 kilometrów. Zasięg dział okrętu podwodnego należy uznać za mniejszy ze względu na niższą pozycję obserwatora nad wodą i ogólne nieprzystosowanie okrętów podwodnych do walki artyleryjskiej.
UsuńAle istotna jest mentalność podwodniaków, ich wyuczone metody działania. Nie są chętni do angażowania się w walkę. Wolą patrolować, obserwować, czatować, we właściwej chwili strzelić i zniknąć.
Bywały przypadki użycia i to nawet skutecznego dział przez okręty podwodne, ale w sytuacjach, kiedy podwodniacy czuli się bezpiecznie albo przeciwnie coś ich zmusiło. W normalnej sytuacji okręt podwodny raczej nie podejmie walki artyleryjskiej z okrętem, którego sensem istnienia jest zwalczanie podwodniaków.
Trochę inna sprawa z często wtedy rozważanymi ale rzadko budowanymi krążownikami podwodnymi, które z założenia miały być przystosowane do walki artyleryjskiej.
Stonk
Kolego, mylisz donośność maksymalną i praktyczną. Tu znaczenie ma wyłącznie donośność praktyczna, do zwalczania celów pływających. Brak w tym zakresie miarodajnych danych i można ją tylko szacować. W przypadku tych "śmiesznych" armat 76 mm L/23 nie wynosi ona więcej niż 7500 m (pocisk 5,9 kg i szybkostrzelność 8 - 9 rpm). Porównajmy to z bardzo popularnym (i bardzo przeciętnym!) włoskim działem (z czasów PWS) 102 mm L/35 - jest to około 9500 m (pocisk 15 kg i szybkostrzelność 7 rpm). Można wskazać jeszcze bardziej ekstremalny przykład. Stara (z czasów PWS) niemiecka armata 88 mm L/30 - donośność praktyczna około 9800 m (pocisk 9,8 kg i szybkostrzelność 15 rpm!) Co prawda eskortowiec góruje prędkością nad przeciętnym okrętem podwodnym i może dążyć do skrócenia dystansu walki. Jeśli jednak artylerzyści podwodniaka staną na wysokości zadania, to wynik konfrontacji nie jest wcale przesądzony na korzyść przeciwnika... A gdyby takim przeciwnikiem był okręt np. okręt japoński: szybki (23 węzły) i silnie uzbrojony (działa 140 mm) to jest "pozamiatane" już w przedbiegach! :)
UsuńŁK
Czekałem aż ktoś inny się odezwie, żeby nie było, że sprzeciwiam się koledze ŁK, tak dla zasady.
UsuńJak słusznie zauważył kolega Stonk, absolutnie do tego nie zmuszony, OP nie podejmie walki artyleryjskiej, nawet z teoretycznie słabiej uzbrojonym przeciwnikiem nawodnym. Po pierwsze dlatego, nie do takich działąń został skonstruowany i nie po to wyszedł w morze. Po drugie, ponieważ pierwsze trafienie pocisku 2"+ w kadłub sztywny, zamienia okręt podwodny w nawodny, a kolejne trafienia z powrotem w podwodny tyle, że już na zawsze.
Czy ktoś zna przypadek, aby OP udało się "rozstrzelać takiego eskortowca z bezpiecznego dla siebie dystansu"?
JKS
Z tego wniosek, że uzbrojenie artyleryjskie okrętów podwodnych w działa ~100 (i więcej!) mm SP, to zbędny zupełnie szczegół. Absolutnie nie zgadzam się z tezą, że okręt podwodny nie podejmuje walki artyleryjskiej nawet z pozornie słabiej uzbrojonym przeciwnikiem. A co, w przypadku tzw. Q-ships? Ich uzbrojenie było przecież zamaskowane i wyglądały jak zwykłe jednostki marynarki handlowej. Idąc tokiem waszych rozważań popełniano notorycznie błąd w uzbrojeniu okrętów podwodnych, a zamiast działa i amunicji do niego można było zwiększyć np. zapasy paliwa (i zasięg operacyjny!). Do takich wniosków, jak Wasze, doszli Niemcy około początków 1943 r., kiedy to zdjęli z u-bootów artylerię SP (88 lub 105 mm). Do takich wniosków brak było jednak przesłanek we wcześniejszym okresie. Uprzedzam, że dyskusji w tym wątku kontynuował nie będę, pozostając przy wyrażonym powyżej stanowisku.
UsuńŁK
Właściwe użycie artylerii okrętu podwodnego to akurat mamy w Zatoce Wenezuelskiej podczas ataku na Arubę. Tyle, że tam takich korwet do reakcji nie było, innym przykładem efektywnej artylerii na pokładzie może być zatopienie HMS Triad w pojedynku artyleryjskim z włoskim OP, wiele jest różnych zdarzeń, często decydowało wyszkolenie, czasami łut szczęścia, ale generalnie artyleria na OP była do wymuszania posłuszeństwa (ORP Orzeł wobec transportowca Rio de Janeiro - całkiem niedawno wcześniej powróconego z Atlantyku notabene, tu mu szczęście łamacza blokady skończyło się) karol flibustier
UsuńDziała średniego kalibru na OP, służyły przede wszystkim, do zatapiania nieuzbrojonych i nieeskortowanych statków handlowych, w celu oszczędzenia nielicznych i drogich torped.
UsuńJKS
Okręt podwodny w starciu z Q-ship'em nie podejmował z dobrowolnie walki artyleryjskiej z silniejszym przeciwnikiem, tak jak amerykański żołnierz wpadający w wilczy dół w Wietnamie nie podejmował się dobrowolnie bycia szaszłykiem, ofiary oszustw internetowych nie podejmują się bycia ofiarą oszustwa - pułapka to pułapka.
UsuńW czasie walk na Pacyfiku najpierw Japończycy a po odwróceniu losów wojny Amerykanie niejednokrotnie używali artylerii jakichś okrętów pomocniczych (choćby tankowców pełnych paliwa) do ostrzeliwania niedobitków nieprzyjacielskiej piechoty na wyspach, których nazw nie było na mapie, bo ta piechota nie miała już dział zdolnych zagrozić danemu okrętowi. Może były przy tym używane też okręty podwodne i może dochodziło do rozstrzeliwania jakichś małych okrętów pomocniczych, ale nie kojarzę takich sytuacji, musiałbym poszukać.
Eskortowiec to nie jest pomocniczy patrolowiec kręcący się między Kolonią Wychodkową a Atolem Żadnemu-kartografowi-nie-chciało-się-zapisać-tej-długiej-i-nikomu-niepotrzebnej-nazwy. Eskortowiec jest zwykle częścią większego konwoju i może wezwać pomoc, to dodatkowo zniechęca podwodniaków do pomysłu walki artyleryjskiej.
Stonk