wtorek, 8 maja 2018

Komunikat wojenny nr 11/1943 – lipiec 1943



Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na tego posta, myślę, że jego obszerność to usprawiedliwia.

Komunikat wojenny nr 11/1943 – lipiec 1943

Przebieg działań.
Idąc niejako „za ciosem”, startujące z bazy w Hangczou nasze bombowce, wykonały dwa następne naloty na cele położone na macierzystym terytorium Japonii. Najpierw dywizjon średnich bombowców typu CZL-86B Bażant zaatakował bazę morską Sasebo. Zrzucono 264 bomby 100-kilogramowe, uzyskując zatopienie jednego stawiacza min, dwu statków, jednej bliżej niezidentyfikowanej jednostki pomocniczej oraz znaczne uszkodzenia infrastruktury portowej. Mocno ucierpiała obrona plot japońskiej bazy. Po zrzuceniu bomb, Bażanty zaatakowały stanowiska plot za pomocą zamontowanych w nosie samolotu 4 nkm-ów; skoncentrowany ogień ciężkiej broni maszynowej poczynił istne spustoszenie wśród obsad – niezbyt zresztą licznych – dział japońskiej obrony plot. Spóźnione japońskie  myśliwce nie odniosły żadnego sukcesu. Atakujący stracili jeden bombowiec, który silnie uszkodzony ogniem plot przymusowo wodował na wschód od Szanghaju. Powiadomione o wypadku chińskie jednostki uratowały trzech lotników, czwarty – ranny – niestety utonął.
Kilka dni później dywizjon ciężkich bombowców typu PWL-127B Struś zaatakował przemysłowe miasto Kagoshima. Zrzucono łącznie ok. 105 t bomb burzących, efekty trudno obecnie ocenić, niemniej potencjał przemysłu Kagoshimy został niewątpliwie poważnie naruszony. Tutaj japońska obrona plot spisała się nieco lepiej; myśliwce japońskie zestrzeliły dwa polskie bombowce, przy stracie jednego własnego aparatu. Bardzo słaba w tym miejscu japońska artyleria plot „dała plamę”, strzelając chaotycznie gdziekolwiek, tylko nie do właściwego celu.
Doszła do skutku – już od kliku miesięcy przez nasz wywiad awizowana – wielka akcja japońskiej marynarki.  Sztabowcy i analitycy floty „wschodzącego słońca” doszli do słusznego wniosku, że każdy następny miesiąc wojny gra na ich niekorzyść. Przyczyną jest brak na kontrolowanym przez nich terytorium niezbędnych do kontynuowania wojny strategicznych zasobów. Dotyczy to głównie ropy naftowej oraz w mniejszym stopniu węgla, rud metali i kauczuku. Posiadane zapasy tych surowców kurczą się stale, a możliwości ich uzupełniania – w obliczu zarządzonego embarga (m.in. ze strony Francji. Holandii, Turcji, Meksyku i Wenezueli) oraz realnego zagrożenia linii dowozowych – są mocno iluzoryczne. W tej sytuacji, logicznym rozwiązaniem jest próba szybkiego i korzystnego zakończenia wojny, poprzez decydujące zwycięstwo w walnej bitwie. Przez ostanie 2-3 miesiące Japończycy nie podejmowali większych działań, gromadząc zapasy paliwa dla tej jednej, decydującej akcji. Taka jest geneza przedstawionych niżej wydarzeń.
Z bazy w Kure wyszły dwa potężne japońskie zespoły okrętów. Pierwszy z nich – Shōri 1 składał się z:
- lotniskowców: Kaga, Zuikaku, Soryu, Hiryu i Hiyo;
- 4 ciężkich krążowników typu Takao;
- 2 krążowników lekkich typu Kuma;
- 15 niszczycieli.
W skład drugiego - Shōri 2 wchodziły:
- pancerniki: Yamato, Musachi, Nagato i Mutsu;
- krążowniki liniowe: Kongo, Haruna, Hiei i Kirishima;
- 4 krążowniki ciężkie typu Mogami;
- 3 krążowników lekkich typu Sendai;
- 18 niszczycieli.
Cała operacja nosiła kryptonim Ketteitekina shōri, a jej głównym celem było zniszczenie klasycznymi metodami, czyli ogniem artyleryjskim i torpedami trzonu polskiej floty na Pacyfiku. Aby cel ten stał się realny, konieczne było przede wszystkim wyciągnięcie polskich sił głównych „w pole”, tzn. na otwarte morze, z dala od lotniczych baz lądowych oraz takie związanie walką naszych lotniskowców, aby zapewnić swobodę własnym siłom pancernym. Gwoli powyższego, przedsięwzięli Japończycy następujące działania wstępne:
- sterowane „przecieki” informacyjne o planowanej akcji (stąd taka wiedza naszego wywiadu J);
- przejście obydwu japońskich zespołów w zasięgu polskich stacji radarowych na francuskich Marianach;
- podział sił na dwa zespoły, z których pierwszy (lotniskowce) ma za zadanie zwabić i związać walką polskie lotniskowce, a drugi (pancerniki) zadać im decydujący cios.
Dowództwo naszej 5.Floty wiedząc o japońskich przygotowaniach (lecz nie znając dokładnie miejsca i czasu uderzenia) cierpliwie trzymało „karty przy orderach”, czyli trzon swoich sił w Rabaulu i Kaviengu. Celem uniknięcia zaskoczenia, dodatkowo „zmotywowano” obsługi polskich stacji radarowych na francuskich Marianach, zintensyfikowano loty patrolowe wodnosamolotów dalekiego zasięgu oraz ustawiono na możliwych podejściach morskich do PPTR „wachlarz” z okrętów podwodnych. Prawdziwym „mózgiem” tych i następnych działań był szef sztabu 5.Floty kontradmirał Kasprzykowski, wcześniej piastujący stanowiska m.in. szefa sztabu eskadry lotniskowców, szefa Biura Studiów i Analiz Sztabu Głównego MW, dowódcy pancernika, dyrektora nauk Akademii MW i szefa sztabu jednego z obszarów.
Teraz mały wtręt; nie podając konkretnych dat dziennych (nie chce mi się grzebać w wiecznym kalendarzu), zastosuję w dalszym opisie zdarzeń następujący system: kolejne dni będą oznaczane D1, D2 itd., a godziny i minuty (zgodnie z 24-godzinnym rytmem dobowym) w formacie GG:MM. Przykładowo, zapis D1:04:30 oznacza godzinę 4:30 pierwszego dnia bitwy.
D1:15:15
Pierwszy sygnał o nadciągających siłach npla dotarł ze stacji radarowej na wyspie Farallon de Pajaros (Mariany); nie opisywał on dokładnie składu japońskiego zespołu, poprzestając na stwierdzeniu „bardzo liczna grupa” W tym momencie Japończycy znajdowali się ok. 870 Mm od atolu Truk. Zakładając prędkość marszową Japończyków na 15 w, należało się spodziewać ataku na Truk w ciągu czterdziestu kilku godzin.
D1:17:40
Z baz w Rabaulu i Kaviengu wychodzą polskie siły w składzie trzech zespołów L.5.1, L.5.2 i O.5.1. Składy zespołów przedstawiały się następująco:
L.5.1 – 3.Eskadra lotniskowców, 2 x typu Hetman Chodkiewicz (CV-4 1934); 3.Eskadra lotniskowców eskortowych, 3 x typu Generał Kątski (CVE-6 1943); 4.Eskadra krążowników, 1 x typu Giżycko (CA-14 1937) i 2 x typu Tarnopol (CL-32 1936) oraz 3.Flotylla niszczycieli eskortowych 4 x typu Kujawy (DE-17 1937) i 4 x typu Pałuki (DE-29 1942);
L.5.2 – 2.Eskadra lotniskowców, 2 x typu Hetman Czarniecki (CV-6 1940); 4.Eskadra lotniskowców, 2 x typu Hetman Czarniecki (CV-6 1940); 6.Eskadra krążowników, 1 x typu Giżycko (CA-14 1937) i 2 x typu Tarnopol (CL-32 1936) oraz 8.Flotylla niszczycieli, 8 x typu Boreasz (DD-70 1936);
O.5.1 – 1.Eskadra pancerników, 2 x typu Władysław Łokietek (BB-4 1923/1939); 2.Eskadra pancerników, 2 x typu Władysław Jagiełło (BB-6 1932); 3.Eskadra pancerników, 2 x typu Kazimierz Jagiellończyk (BB-8 1938); 1.Eskadra krążowników liniowych, 2 x typu Bolesław Śmiały (BC-1 1917/1933); 5. Eskadra krążowników, 1 x typu Giżycko (CA-14 1937) i 2 x typu Tarnopol (CL-32 1936); 4.Eskadra krążowników plot, 2 x typu Skarżysko (CLA-8 1940); 6.Flotylla niszczycieli, 6 x typu Wulkan (DD-82 1939) i 4 x typu Autan (DD-100 1941) oraz 12.Flotylla niszczycieli, 8 x typu Autan (DD-100 1941).
D2:07:20
Nasz okręt podwodny obserwuje siły japońskie na wschód od wyspy Anatahan (Mariany). Określa ich skład na: 4 lotniskowce, 6-8 pancerników i liczne mniejsze okręty.
D2:17:25
Wodnosamolot rozpoznawczy typu PWL-124HRBb/f obserwuje dwa zespoły japońskie; dzieli je od siebie odległość ok. 70 Mm. Obserwator wodnosamolotu odnotowuje w zmierzającym na południe zespole zachodnim 5 lotniskowców w licznej eskorcie, a w podążającym na południowy wschód wschodnim 8 pancerników, również w towarzystwie licznych mniejszych jednostek.
D3:01:10
Polskie zespoły podchodzą od południa do atolu Truk. Siły japońskie od atolu dzieli ok. 480 Mm.
D3:05:40
Siły polskie mijają od zachodu Truk, a poszczególne zespoły rozdzielają się w celu utworzenia szyku namiaru schodami w prawo. Ugrupowanie takie przyjęto dla zminimalizowania ryzyka wykrycia przez japońskie rozpoznanie lotnicze więcej, nią jednego zespołu jednocześnie.
D3:10:50
Zakładany szyk polskiego ugrupowania przyjęty. Japońskie krążowniki z zespołu lotniskowców  wyrzucają w powietrze samoloty rozpoznawcze, do Truk mają jeszcze ok. 390 Mm.
D3:12:30
Japoński samolot rozpoznawczy obserwuje nasz zespół L.5.1. W swoim meldunku ocenia jego skład na 5 lotniskowców z eskortą.
D3:12:40
Japońskie okręty z grupy pancerników wyrzucają w powietrze samoloty rozpoznawcze.
D3:13:40
Do ataku na nasz zespół L.5.1 wyruszają połączone grupy lotnicze japońskich lotniskowców w łącznym składzie 76 myśliwców oraz po 90 bombowców nurkujących i samolotów torpedowych.
Przerwijmy na chwilę kalendarium, aby przedstawić stosunek sił powietrznych walczących stron. Japończycy posiadali łącznie: 114 myśliwców, 105 bombowców nurkujących i 90 samolotów torpedowych, łącznie 309 aparatów. Obydwa polskie zespoły lotniskowców miały na pokładach: 259 myśliwców, 166 bombowców nurkujących i 104 samoloty torpedowe, łącznie 529 aparatów. Zestawienie to nie obejmuje samolotów rozpoznawczych i naszego lotnictwa lądowego na Truk.
D3:14:00
Samolot rozpoznawczy z japońskiej grupy pancerników obserwuje nasz zespół L.5.2, meldując obecność w nim 4 lotniskowców. Dowództwo japońskie uznaje, że jest to ten sam zespół, który został rozpoznany półtorej godziny wcześniej, tłumacząc niezgodność w liczbie lotniskowców błędem obserwatora. Pomyłka ta będzie Japończyków wiele kosztować. Zespół japońskich pancerników zmienia kurs na południowo-zachodni w celu dobicia tego, co z polskiego zespołu zostanie po ataku lotniczym.



D3:14:30
Radary zespołu L.5.1 wykrywają japońskie samoloty. Lotniskowce wykonują zwrot pod wiatr i wyrzucają w powietrze myśliwce (na patrolu już jest 30). W odległości ok. 10 Mm od zespołu dochodzi do bitwy powietrznej; 31 naszych myśliwców rzuca się na myśliwce japońskie, pozostałych 104 sukcesywnie dołącza, atakując już to myśliwce, już to bombowe i torpedowe samoloty wroga. Wszystkich jednak nie udaje się zatrzymać i na pozycję ataku wychodzi ok. 50 bombowców nurkujących i ok. 40 samolotów torpedowych. Otrzymując informację o nalocie na zespół L.5.1, dowódca zespołu L.5.2 zarządził zwrot na wiatr i wysłanie w kierunku atakującego bratni zespół nieprzyjaciela, połączonej grupy lotniczej w składzie: 40 myśliwców, 124 bombowców nurkujących i 81 samolotów torpedowych.
D3:15:45
Samoloty rozpoznawcze z zespołu O.5.1 wykrywają japoński zespół pancerny. O.5.1 „włącza przerzutkę”, aby osłonić własne zespoły lotniskowców. Zespoły te dostają rozkaz odejścia na zachód, lub północny-zachód najszybciej, jak to będzie możliwe.
D3:15:00
Artyleria plot spisuje się dobrze, zestrzeliwując 16 japońskich samolotów i odpędzając wiele następnych. Nie udaje się jednak uniknąć strat; tonie trafiony 4 torpedami i 2 bombami lotniskowiec Hetman Chodkiewicz, tonie trafiony 2 torpedami i 2 bombami krążownik Wrocław, trafiony 2 bombami, poważnie uszkodzony zostaje lotniskowiec Generał Przyjemski, a trafiony bombą niszczyciel eskortowy Kurpie z trudem utrzymuje się na wodzie.
D3:15:40
Samoloty zespołu L.5.2 atakują lotniskowce japońskie, przygotowujące się do przyjęcia własnych samolotów wracających z wyprawy na L.5.1. Na pokładach i w powietrzu jest tylko 38 japońskich myśliwców, nie są w stanie zatrzymać tego ataku. Polskie bombowce nurkujące i samoloty torpedowe masakrują japoński zespół. Tonie trafiony 5 torpedami i 1 bombą Kaga, wylatuje w powietrze w potwornej eksplozji ugodzony 3 torpedami i 4 bombami Zuikaku, tonie płonący od dziobu do rufy (6 bomb) Hiryu, tonie inkasując 7 bomb krążownik ciężki, a jego bliźniak po oberwaniu 1 torpedy i 3 bomb zatacza się jak pijany, traci zdolność operacyjną trafiony 1 torpedą i 3 bombami Soryu, jedna bomba trafia Hiyo.
D3:19:45
Nasz zespół O.5.1 nawiązuje kontakt radarowy z japońską eskadrą pancerną, 25 minut później, z odległości 27,5 km polskie okręty liniowe otwierają kierowany radarem (jest już ciemno) ogień do japońskiego zespołu. Zaskoczeni Japończycy wystrzeliwują pociski oświetlające, są one jednak za krótkie i nie pozwalają dostrzec polskich okrętów. Teraz japońscy artylerzyści muszą poczekać na wygaszenie flar, aby móc otworzyć ogień na błyski wystrzałów polskich dział. Odległość maleje do 25,5 km, Japończycy otwierają ogień. Po 20 minutach polski zespół kładzie się na kurs równoległy do japońskiego, aby nie zmniejszać dystansu walki poniżej 20,0 km. Po obu stronach do głosu dochodzi artyleria średniego kalibru. Ponieważ coraz więcej pocisków trafia japońskie okręty, ich dowódca wydaje rozkaz zwrotu na północ. Liczy na to, że Polacy będą go ścigać, a kiedy się już rozwidni, szanse na zwycięstwo się odwrócą. Nasz zespół również wykonuje zwrot, podążając za Japończykami po ich lewej burcie. Odległość pomiędzy walczącymi wzrasta do 35,0 km, obydwie strony przerywają ogień.
D3:23:30
Polski zespół pancerny cały czas podąża za przeciwnikiem trzymając go w zasięgu obserwacji radarowej. O godzinie 00:20 eksploduje i tonie japoński lekki krążownik typu Sendai; w trakcie wcześniejszej wymiany ognia został trafiony dwoma pociskami 406 mm, co spowodowało niemożliwy do opanowania pożar, który dotarł w końcu do komór amunicyjnych. Wśród ocalałych okrętów japońskiej eskadry pancernej najciężej uszkodzony jest krążownik liniowy Haruna, który otrzymał 1 pocisk 406 i 10-12 356 mm. Ponieważ nie może on nadążyć za swoim zespołem, japoński dowódca decyduje pozostawić go w tyle, w słabej asyście również uszkodzonego niszczyciela. Kilka z pozostałych okrętów japońskich (w tym 4 pancerniki) odniosło mniej poważne uszkodzenia. Z polskich okrętów najbardziej ucierpiał pancernik Zygmunt Stary, któremu pocisk 457 mm wyeliminował jedną wieżę 3x406 mm.
D4:02:25
Polska eskadra pancerna zwalnia, przerywa pościg i skręca na zachód. Za tą decyzją stoją: obawa przed spotkaniem dziennym z – wciąż silnym – japońskim zespołem pancernym, chęć zapewnienia bliższej osłony lotniskowcom oraz naciski dowódców lotniskowców na pozostawienie „przyjemności” dobicia japońskiej eskadry przez lotnictwo. Pancerniki japońskie, po pozostawieniu Haruny na „pastwę losu”, wyrywają z największą osiągalną prędkością 20-22 w na północ. Do świadomości ich dowódcy dotarło, że Polacy dysponują potężną siłą powietrzną, która zadała tak miażdżący cios japońskim lotniskowcom, a ranek się zbliża…
D4:05:20
Polskie lotniskowce wyrzucają w powietrze samoloty rozpoznawcze.
D4:06:05
Tonie, usiłujący o własnych siłach dotrzeć na Truk, ciężko uszkodzony  niszczyciel eskortowy Kurpie.
D4:06:40
Samolot rozpoznawczy zespołu L.5.2 wykrywa Harunę z towarzyszącym mu niszczycielem. Do ataku startuje grupa powietrzna w składzie: 10 myśliwców, 30 bombowców nurkujących i 19 samolotów torpedowych.
D4:07:10
Samolot rozpoznawczy zespołu L.5.1 wykrywa resztki japońskiej grupy lotniskowców.
Z pokładów Hetmana Radziwiłła-Pioruna  i Generała Kątskiego startują: 32 myśliwce, 21 bombowców nurkujących i 11 samolotów torpedowych.
D4:07:50
Haruna wraz z niszczycielem zatopione. Pozostałe pancerniki japońskie wraz z eskortą, niewykryte uciekają na północ.
D4:08:15
Grupa lotnicza z zespołu L.5.1 atakuje japońską grupę lotniskowców. Japończycy mogą przeciwstawić jej jedynie 12 myśliwców z Hiyo; tyle zostało z obsady ich lotniskowców. Toną uszkodzone wcześniej Soryu i krążownik ciężki oraz storpedowany niszczyciel, Hiyu znowu ma szczęście, dostaje tylko jedną bombę i wraz z resztą niedobitków zmyka „do domu”
D4:12:15
Koniec bitwy, polskie okręty obierają kursy powrotne.
Ogólny bilans starcia.
Po stronie japońskiej:
- zatopionych: 1 krążownik liniowy, 4 lotniskowce, 2 krążowniki ciężkie, 1 krążownik lekki i 2 niszczyciele;
- zestrzelone, lub w inny sposób zniszczone 303 samoloty.
Po stronie polskiej:
- zatopionych: 1 lotniskowiec, 1 krążownik ciężki i 1 niszczyciel eskortowy;
- zestrzelonych, lub w inny sposób zniszczonych 95 samolotów.
To tyle na teraz; informacje z wojny podwodnej, walk lądowych i inne oraz zbiorczy bilans strat zostanie podany w komunikacie następnym.

piątek, 4 maja 2018

Pancernik typu Stefan Batory 1943-1944 (2 szt.)



Pancernik typu Stefan Batory 1943-1944 (2 szt.)

Oto obiecana wcześniej odpowiedź na japońskie superpancerniki typu Yamato.
Jest to niewątpliwie największy i najsilniejszy okręt pancerny, jaki kiedykolwiek opuścił stocznię. Ponieważ wiele jest o nim do powiedzenia, podzielę opis okrętu na osobne zagadnienia.
Rozmiary.
Mamy tu najdłuższy, najszerszy i najgłębiej zanurzony pancernik świata. Z uwagi na te rozmiary, wykluczone jest przejście okrętu przez Kanał Panamski, przez Kanał Sueski tylko przy 95% zanurzenia, a pokonanie Sundu wymaga pozostawienia tylko niezbędnie minimalnej ilości paliwa oraz pomocy holowników (wielka długość okrętu utrudnia manewry).
Napęd.
Okręt posiada klasyczny napęd; cztery śruby napędzane są przez osiem turbin parowych, zasilanych 16 kotłami wodno-rurkowymi wysokiego ciśnienia. Układ przedziałów napędowych – licząc od dziobu i lewej burty - wygląda następująco: K-K-K-K-M-M-M-M. Z uwagi na zastosowanie gruszki dziobowej, „raportową” prędkość powiększono o 4,5%, czyli 1,3 w.
Uzbrojenie.
Artylerię główną stanowią działa o największym praktycznie zastosowanym na okrętach kalibrze. Działa te wyrzucają pociski o masie 1 858 kg, z prędkością początkową 820 m/s, na odległość maksymalną 42 800 m. Obliczeniowa zdolność przebijania pancerza wynosi 563 mm na dystansie 18 288 m (20 000 yd).
24 działa uniwersalne 135 mm są w stanie stworzyć skuteczną zaporę plot już od dystansu 9 km, a jako broń przeciwko słabiej opancerzonym krążownikom i niszczycielom mogą mieć mocno deprymujące znaczenie (duża liczba luf przy znacznej szybkostrzelności).
Imponująca jest liczba artylerii plot, łącznie z artylerią DP daje to 156 luf. Nie znam innego okrętu z okresu IIWS o silniejszej obronie plot.
Opancerzenie.
Opancerzenie projektowane było z następującymi założeniami:
- ochrona żywotnych obszarów okrętu przeciw pociskom kalibru do 457 mm na dystansach pow. 15 000 m,
- j.w., lecz przeciw bombom o wagomiarze do 1000 kg zrzucanych z wysokości do 1500 m,
- maksymalnie możliwa neutralizacja skutków trafień torpedami, poprzez zastosowanie podwójnych grodzi ptorp (metodą wzmocnienia elementów konstrukcyjnych).
Stosowana zazwyczaj w naszej flocie zasada „wszystko, albo nic” została lekko zmodyfikowana, zaprojektowano górny pas pancerny grubości 50 mm, mający osłaniać komory amunicyjne artylerii DP oraz zapewnić dodatkową ochronę urządzeń napędowych przed pociskami trafiającymi pod dużym kątem (z większych dystansów).
Wyposażenie radionawigacyjne i kierowania ogniem.
W zakresie łączności okręt wyposażony jest w: 3 radiostacje dalekiego, 2 średniego oraz 5 bliskiego zasięgu. Dwa dalekosiężne radary kontroli ogólnej, wspomagane przez radar pomocniczy tegoż przeznaczenia, zapewniają wczesną informację o ewentualnych zagrożeniach. Zestaw uzupełniają trzy radionamierniki.
Bogato zaprojektowano układy kierowania ogniem. Dwa główne radiodalocelowniki kontrolują ogień artylerii zasadniczego kalibru. Dla artylerii uniwersalnej i plot przewidziano aż 6 radiodalocelowników pomocniczych; umożliwia to niezależne kierowanie ogniem we wszystkich czterech ćwiartkach półsfery, oraz zapewnia 33% rezerwę na ewentualne uszkodzenia. Rezerwowy charakter mają również zamontowane w wieżach artylerii głównej dalmierze optyczne.
Grupa lotnicza.
Nie przewidziano w standardzie lotniczego wyposażenia okrętu, zakłada się, że okręt będzie stale operował w towarzystwie lotniskowców. Niemniej, konstrukcja jednostki instalację grupy lotniczej w razie potrzeby umożliwia. Zamontowano w tym celu fundamenty pod katapulty i żuraw, zainstalowano podnośnik, a także wydzielono w kadłubie hangar lotniczy. Przy braku wyposażenia lotniczego, pomieszczenie to służy jako sala do ćwiczeń i gier sportowych oraz… kaplica okrętowa. Ewentualna grupa lotnicza składałaby się z 5 wodnosamolotów typu LWS-40HRf(k), którego sylwetkę informacyjnie pokazano na rysunku.
Środki ratunkowe.
Zgodnie z moją zasadą, że nie może być na pokładzie etatowego członka załogi, dla którego nie przewidziano środków ratunkowych, łączna ilość miejsc na łodziach i tratwach wynosi 3 148. Ponieważ załoga etatowa okrętu liczy 2 396 osób (maksymalnie, wraz z ewentualnymi pasażerami 3 116), nikt nie może czuć się pominięty.
Sylwetka.
Stefan Batory w stosunku do swojego konkurenta Yamato posiada „nieprzyzwoicie” niską sylwetkę, jak nie przymierzając naleśnik :). Nie jest to dziełem przypadku, bo:
- znacznie większa od Yamato długość i szerokość kadłuba umożliwia rozplanowanie nadbudówek wzdłuż i wszerz, a nie w pionie;
- zastosowanie radiodalocelowników nie wymusza ich montażu na bardzo wysokim poziomie, przykładowo, nasz zlokalizowany na poziomie ok. 29 m n.p.m. główny radiodalocelownik jest w stanie namierzyć przeciwnika z odległości 40-42 km, aby dokonać tego narzędziami optycznymi, trzeba by je umieścić na poziomie ok. 100 m n.p.m.;
- i na koniec, niska sylwetka to mniejszy cel, a co za tym idzie, większa szansa uniknięcia trafienia.
Insygnia.
Na maszcie rufowym pokazano banderę nr 5, tzw. „wielką banderę”, jest ona podnoszona przez nasze okręty od krążownika wzwyż w bitwie lub przy innych uroczystych okazjach. Na maszcie dziobowym zawieszony jest proporczyk dowódcy MW, jako że jednostka ta została desygnowana do pełnienia roli okrętu flagowego MW.
Inne.
W stadium wyposażania znajduje się drugi okręt tego typu. Wcześniejsze rozważania na temat ewentualnego ukończenia tej jednostki jako okrętu innego przeznaczenia stały się praktycznie bezprzedmiotowe, z uwagi na znaczne zaawansowanie prac i nieopłacalność możliwych do pomyślenia konwersji. 




Stefan Batory, Poland Battleship laid down 1943


Displacement:
            69 754 t light; 74 744 t standard; 80 848 t normal; 85 731 t full load

Dimensions: Length (overall / waterline) x beam x draught (normal/deep)
            (1 020,95 ft / 1 010,50 ft) x 134,51 ft x (38,06 / 39,86 ft)
            (311,18 m / 308,00 m) x 41,00 m  x (11,60 / 12,15 m)

Armament:
      8 - 20,04" / 509 mm 45,0 cal guns - 4 096,19lbs / 1 858,00kg shells, 150 per gun
              Breech loading guns in turret on barbette mounts, 1943 Model
              4 x 2-gun mounts on centreline ends, evenly spread
                        2 raised mounts - superfiring
      24 - 5,31" / 135 mm 50,0 cal guns - 72,09lbs / 32,70kg shells, 450 per gun
              Dual purpose guns in turret on barbette mounts, 1932 Model
              12 x Twin mounts on sides, evenly spread
                        8 raised mounts
      64 - 1,57" / 40,0 mm 60,0 cal guns - 2,05lbs / 0,93kg shells, 1 800 per gun
              Anti-air guns in deck mounts, 1933 Model
              8 x Quad mounts on sides, evenly spread
                        6 raised mounts
              8 x Quad mounts on sides, evenly spread
                        8 double raised mounts
      72 - 0,98" / 25,0 mm 60,0 cal guns - 0,55lbs / 0,25kg shells, 3 600 per gun
              Anti-air guns in deck mounts, 1933 Model
              6 x Twin mounts on sides, evenly spread
              30 x Twin mounts on sides, evenly spread
                       30 double raised mounts
      Weight of broadside 33 721 lbs / 15 296 kg

Armour:
   - Belts:                     Width (max)    Length (avg)               Height (avg)
            Main:   17,7" / 450 mm           515,09 ft / 157,00 m   13,78 ft / 4,20 m
            Ends:   Unarmoured
            Upper: 1,97" / 50 mm 213,25 ft / 65,00 m     7,87 ft / 2,40 m
              Main Belt covers 78% of normal length

   - Torpedo Bulkhead - Strengthened structural bulkheads:
                        3,94" / 100 mm           515,09 ft / 157,00 m   33,14 ft / 10,10 m
            Beam between torpedo bulkheads 104,99 ft / 32,00 m

   - Gun armour:         Face (max)     Other gunhouse (avg)            Barbette/hoist (max)
            Main:   17,7" / 450 mm           9,84" / 250 mm                      17,7" / 450 mm
            2nd:     2,95" / 75 mm 1,97" / 50 mm             2,95" / 75 mm

   - Armoured deck - multiple decks:
            For and Aft decks: 9,84" / 250 mm

   - Conning towers: Forward 17,72" / 450 mm, Aft 9,84" / 250 mm

Machinery:
            Oil fired boilers, steam turbines,
            Geared drive, 4 shafts, 210 478 shp / 157 017 Kw = 31,40 kts
            Range 14 900nm at 15,00 kts
            Bunker at max displacement = 10 987 tons

Complement:
            2 396 - 3 116

Cost:
            £42,175 million / $168,701 million

Distribution of weights at normal displacement:
            Armament: 6 335 tons, 7,8%
               - Guns: 6 335 tons, 7,8%
            Armour: 29 110 tons, 36,0%
               - Belts: 5 810 tons, 7,2%
               - Torpedo bulkhead: 2 486 tons, 3,1%
               - Armament: 7 543 tons, 9,3%
               - Armour Deck: 12 160 tons, 15,0%
               - Conning Towers: 1 110 tons, 1,4%
            Machinery: 5 436 tons, 6,7%
            Hull, fittings & equipment: 28 729 tons, 35,5%
            Fuel, ammunition & stores: 11 093 tons, 13,7%
            Miscellaneous weights: 145 tons, 0,2%
               - Hull below water: 120 tons
               - On freeboard deck: 25 tons

Overall survivability and seakeeping ability:
            Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
              125 995 lbs / 57 150 Kg = 31,3 x 20,0 " / 509 mm shells or 21,5 torpedoes
            Stability (Unstable if below 1.00): 1,07
            Metacentric height 8,9 ft / 2,7 m
            Roll period: 18,9 seconds
            Steadiness      - As gun platform (Average = 50 %): 72 %
                                   - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,70
            Seaboat quality  (Average = 1.00): 1,30

Hull form characteristics:
            Hull has a flush deck,
              an extended bulbous bow and a round stern
            Block coefficient (normal/deep): 0,547 / 0,554
            Length to Beam Ratio: 7,51 : 1
            'Natural speed' for length: 31,79 kts
            Power going to wave formation at top speed: 45 %
            Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 55
            Bow angle (Positive = bow angles forward): 17,50 degrees
            Stern overhang: 0,00 ft / 0,00 m
            Freeboard (% = length of deck as a percentage of waterline length):
                                               Fore end,        Aft end
               - Forecastle:            28,00%,  33,14 ft / 10,10 m,  24,93 ft / 7,60 m
               - Forward deck:       25,50%,  24,93 ft / 7,60 m,  24,93 ft / 7,60 m
               - Aft deck:    25,50%,  24,93 ft / 7,60 m,  24,93 ft / 7,60 m
               - Quarter deck:        21,00%,  24,93 ft / 7,60 m,  24,93 ft / 7,60 m
               - Average freeboard:                      25,85 ft / 7,88 m
            Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
            Space - Hull below water (magazines/engines, low = better): 77,7%
                        - Above water (accommodation/working, high = better): 187,5%
            Waterplane Area: 94 596 Square feet or 8 788 Square metres
            Displacement factor (Displacement / loading): 114%
            Structure weight / hull surface area: 263 lbs/sq ft or 1 286 Kg/sq metre
            Hull strength (Relative):
                        - Cross-sectional: 0,99
                        - Longitudinal: 1,07
                        - Overall: 1,00
            Excellent machinery, storage, compartmentation space
            Excellent accommodation and workspace room
            Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
            Good seaboat, rides out heavy weather easily

Sensors:
2 x RDC-M-7
6 x RDC-P-4
3 x RN-2
2 x RWN-PM-2
1 x RWN-PM-1

Stefan Batory (1943)
Władysław IV (1944)