sobota, 9 maja 2026

BIULETYN INFORMACYJNY NR 42/1/1940

                BIULETYN INFORMACYJNY NR 42/1/1940

Okręty

Oddano do służby:
- eskortowiec typu Persistente (post z dnia 04.05.2026),
- dwa niszczyciele typu Tifón.
Rozpoczęto budowę rzecznego kutra pancernego typu Leticia.
Trwa budowa:
- lekkiego lotniskowca typu Federación (w amerykańskiej stoczni Bethlehem Quincy),
- niszczyciela typu Tifón,
- eskortowca typu Persistente.
Aktualnie, w skład floty kolumbijskiej (morskiej) wchodzą:
- 1 pancernik,
- 2 małe pancerniki,
- 3 monitory,
- 1 krążownik ciężki,
- 4 krążowniki lekkie,
- 16 niszczycieli,
- 5 torpedowców,
- 13 okrętów podwodnych,
- 4 kanonierki,
- 17 kutrów torpedowych,
- 8 patrolowców,
- 14 kutrów patrolowych,
- 1 eskortowiec,
- 11 ścigaczy okrętów podwodnych,
- 2 stawiacze min,
- 10 trałowców,
- 10 kutrów trałowych,
- 3 średnie okręty desantowe,
- 6 małych okrętów desantowych,
- 24 kutry desantowe,
- 1 szturmowy transportowiec desantowy,
- 1 transportowiec wodnosamolotów,
- 2 transportowce wojska,
- 2 okręty-bazy,
- 1 zaopatrzeniowiec,
- 2 zbiornikowce floty,
- 1 okręt warsztatowy,
- 1 okręt ratowniczy,
- 3 okręty hydrograficzne,
- 2 holowniki pełnomorskie,
- 1 okręt szkolny.
Komponent rzeczny floty składa się z:
- 2 monitorów,
- 2 pływających baterii artyleryjskich,
- 5 kanonierek,
- 15 kutrów,
- 2 stawiaczy min,
- 2 trałowców,
- 4 kutrów desantowych,
- 6 ślizgaczy,
- 1 okrętu dowodzenia,
- 1 transportowca wojska,
- 1 zaopatrzeniowca,
- 2 holowników.

Uzbrojenie

Na okrętach rzecznych wymieniono pozostałe 14 działek 37/51 mm COW/FNA M1918 na działka 37/57 mm FNA M1936. Zdjęte działka przekazano wojskom lądowym.
W zakładach Fábrica Nacional de Armas (FNA) w Limie i Caracas, rozpoczęto licencyjną produkcję działek 20 mm Oerlikon.

Artyleria nadbrzeżna

Rozpoczęto budowę stanowisk artylerii nadbrzeżnej dla zdobytych baz morskich: Arica, Iquique i Antofagasta.

Lotnictwo

Zakupiono i wprowadzono do służby:
- następnych 10 samolotów torpedowo-bombowych Douglas TBD Devastator,
- następnych 30 samolotów myśliwskich Curtiss P36 Hawk,
- następnych 17 bombowców nurkujących Curtiss SBC-4 Helldiver,
- następnych 14 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych Hall PTBH
- 9 samolotów rozpoznawczo-bombowych dalekiego zasięgu Lockheed A-29 Hudson.
Wycofano ze służby i złomowano:
- ostatnie 3 samoloty myśliwskie Curtiss P6 Hawk,
- ostatnie 3 rozpoznawczo-bombowo/transportowe łodzie latające Canadian Vickers Vancouver.
Wycofano ze służby i przeznaczono do kanibalizacji:
- 3 rozpoznawczo-bombowe wodnosamoloty pływakowe Høver M.F.11,
- 10 samolotów myśliwskich Grumman FF.
Aktualnie, w skład Dowództwa Lotnictwa Morskiego (Comando de Aviación Naval, CAN) wchodzi:
- 7 samolotów torpedowo-bombowych Martin T5M,
- 6 rozpoznawczo-bombowych/transportowych łodzi latających typu Short S.8/8 Rangoon,
- 21 rozpoznawczych/łącznikowych łodzi latających w wersji amfibii typu Douglas RD3 Dolphin,
- 6 rozpoznawczo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Høver M.F.11,
- 10 samolotów myśliwskich typu Grumman FF,
- 6 rozpoznawczo-bombowych łodzi latających typu Consolidated P2Y,
- 7 średnich samolotów bombowych typu Martin B-10,
- 7 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Martin T3M(PA),
- 17 samolotów myśliwskich typu Grumman F2F,
- 38 pływakowych wodnosamolotów rozpoznawczych typu Curtiss SOC Seagull,
- 6 rozpoznawczo-bombowych łodzi latających/amfibii typu Consolidated PBY Catalina,
- 24 samoloty torpedowo-bombowe typu Douglas TBD Devastator,
- 60 samolotów myśliwskich typu Curtiss P36 Hawk,
- 27 bombowców nurkujących typu Curtiss SBC-4 Helldiver,
- 28 torpedowo-bombowych wodnosamolotów pływakowych typu Hall PTBH,
- 9 samolotów rozpoznawczo-bombowych dalekiego zasięgu Lockheed A-29 Hudson.
Łącznie 279 maszyn.

Pozostałe wiadomości

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, minister spraw zagranicznych Federacji Wielkiej Kolumbii Alfredo Solf y Muro, oficjalnie zgłosił kandydaturę prezydenta Urugwaju Alfredo Baldomira do Pokojowej Nagrody Nobla.
Przeszedł w stan spoczynku Szef Admiralicji Federalnej almirante general Francisco Rodríguez de Santa Marta. Jego następcą został dotychczasowy Szef Admiralicji Peru almirante Esteban Ricardo Ruiz Lozano. Jest on w prostej linii potomkiem XVII-wiecznego, matematyka, astronoma i wojskowego Vicekrólestwa Peru, Francisca Ruiz Lozano.

14 komentarzy:

  1. Czy planujesz wprowadzenie do służby działka plot 37 mm L/~75? Ta aktualnie używana armatka L/57 jest trochę przykrótka, zwłaszcza na perspektywę lat 40-tych XX wieku. Istnieją już działka niemieckie i sowieckie o dłuższych lufach i bardzo dobrej balistyce (zwłaszcza sowiecka ("bezlicencyjna" kopia) szwedzkiego Boforsa, będąca bronią (w przeciwieństwie do niemieckiej) w pełni automatyczną.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W blogowej perspektywie (do roku 1945) działko 37 mm L/57, choć niedoskonałe, pozostanie jednak podstawowym modelem w tym zakresie kalibrów plot.

      JKS

      Usuń
  2. Czy dobrze widzę, że wszystkie samoloty w lotnictwie (w każdym razie w morskim) są konstrukcji zagranicznej? Dla mnie to zaskakująco słabo wygląda na tle państw europejskich w tym okresie. Prawie wszystkie kraje w Europie dorobiły się w tym czasie minimum pierwszych własnych konstrukcji lotniczych. Nawet te słabe ekonomicznie, finansowo i technologicznie jak np Rumunia, Bułgaria czy Królestwo Jugosławii. Nie mówiąc o Polsce gdzie powstał silny własny potencjał konstrukcyjny w lotnictwie.
    H_Babbock

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przemyśle lotniczym Rumunia nie należała do ostatniej ligi. O ile dobrze kojarzę, Luksemburg i Albania były największymi krajami europejskimi, które nie miały własnych konstrukcji lotniczych.
      Stonk

      Usuń
    2. A w zakresie własnych konstrukcji broni pancernej imponowały mi Węgry i Rumunia. Dotyczy to zwłaszcza schyłkowego okresu DWS.
      ŁK

      Usuń
    3. Wg mojej wiedzy, realnie do roku 1945 w Ameryce Południowej funkcjonowała tylko jedna wytwórnia, budująca rodzime konstrukcje samolotów; była to argentyńska Fábrica Argentina de Aviones SA (w latach 1927-1943 jako Instituto Aerotécnico). Jej pierwszą wdrożoną do produkcji rodzimą konstrukcją był samolot turystyczny FMA AeC.2 (rok oblotu 1932). Samolot ten miał też wersje wojskowe (lecz nie uzbrojone):
      - FMA AeME.1 1932 samolot szkolno-treningowy,
      - FMA AeMO.1 1934 samolot obserwacyjny,
      - FMA AeMOe.1 i FMA AeMOe.2 1934 samoloty obserwacyjne i szkolno-treningowe,
      - FMA AeMS.1 1935 samolot sanitarny.
      Pierwszą bojową (czyli uzbrojoną) konstrukcją był bombowiec FMA AeMB.2, oblatany w roku 1935, a produkowany od 1936.
      Brak więc w WK rodzimych konstrukcji samolotów bojowych w roku 1940 nie jest czymś, na tle innych państw APd, wyjątkowym.
      Informowałem w biuletynach, że od roku 1932 funkcjonują w WK zakłady Plantas de Aviones w Cali; obszerną informację o działalności tych zakładów przedstawię w jednym z najbliższych postów.

      JKS

      Usuń
    4. Gdybyś tworzył historię typowej "republiki bananowej" to OK. Ale w moim odczuciu Twoje wielka Kolumbia jest Wielka nie tylko z nazwy:
      1. Jej rozmiar i potencjał ekonomiczny są większe niż realnej Argentyny czy Brazylii.
      2. W przeciwieństwie do (chyba) wszystkich krajów południowo amerykańskich WK budowała swoja armie na potrzeby prawdziwej wojny z wrogiem zewnętrznym (tutaj Chile). A do prawdziwiej wojny lotnictwo jest konieczne. Pozostałe kraje budowały armie w zasadzie wyłącznie na potrzeby polityki wewnętrznej - pucze, przewroty, junty....Gdzie lotnictwo na ogół ma mikre znaczenie.
      3. WK ma ambicje osiągnąć, a w zasadzie już osiągnęła, samodzielność polityczną w działaniach międzynarodowych. Ale utrzymanie tego bez samodzielności w produkcji militarnej jest wątpliwe. Dlatego 100% zależność od zakupów i licencji z USA jest dużym problemem.
      Tutaj jeszcze uwaga o zależności i (ewentualnym) sojuszu z USA. Samodzielna WK mogłaby mieć relacje takie jak np Wielka Brytania - USA. Niesamodzielna WK byłaby raczej w podobnych relacjach np RPA - Wielka Brytania.

      PS Choć akurat druga połowa 1940r będzie idealna do "podkupieni" konstruktorów przede wszystkim z Francji , najlepiej już z gotowymi projektami jakie tam powstawały wcześniej. Opcja wyjazdu ze strefy Vichy do Kolumbii i objęcie kierownictwa w nowo stworzonym biurze konstrukcji lotniczych powinna być nader zachęcająca.
      H_Babbock

      Usuń
    5. Vichy to wyraźnie pierwsza połowa lat czterdziestych. W drugiej połowie WK będzie mogła zaprosić inżynierów polskich, czeskich czy węgierskich, którzy nie chcą pracować dla komunistów.
      Stonk

      Usuń
    6. Do kolegi H_Babbocka na komentarz z 10 maja 2026 16:01.
      Ad 1 i 2. Owszem, potencjał ekonomiczny WK jest znaczny, ale potencjał technologiczny pozostaje nieco w tyle. Trudno jest zbudować od zera zaawansowany technologicznie przemysł w ciągu jednej, czy nawet dwu dekad. Już kiedyś o tym pisałem, ale powtórzę. Przytaczane tu dla przykładu kraje takie jak np. Polska, nie musiały po IWŚ zaczynać od zera. Polska miała w roku 1918 grono konstruktorów lotniczych (Król, Cywiński, Zbierański, Rudlicki, Bartel, Zalewski), którzy uzyskali wiedzę i doświadczenie wcześniej, często w lotnictwie lub przemyśle zaborców; istniała i działała Awiata, w przeciwieństwie do WK, było od czego zaczynać. Podobna sytuacja była w Czechach, na Węgrzech, w SHS, czy Rumunii.
      Ad 3. Wielka Kolumbia nie jest lotniczo w 100% uzależniona od USA. Po pierwsze, wykorzystuje lub niedawno wykorzystywała także konstrukcje brytyjskie, kanadyjskie, a nawet norweskie. Po drugie, sama też nie pozostaje bierna, o czym napiszę w zapowiedzianym wyżej poście.

      JKS

      Usuń
    7. "...Polska, nie musiały po IWŚ zaczynać od zera..." W przemyśle lotniczym zdecydowanie zaczynała od zera. Żaden zakład lotniczy byłych zaborców nie działał w Polsce po PWS. Sprawdziłem na wszelki wypadek: z Polskich głównych konstruktorów lotniczych dwudziestolecia tylko Rudlicki (ten od samolotów Lublin) zaliczył kurs pilotażu w Carskiej Rosji i Bartel (samoloty szkolne) uczestniczył w tworzeniu "sekcji lotniczej na politechnice" w czasie PWS. Pozostali, czyli Puławski myśliwce P), Jakimiuk (następca Puławskiego), Prauss (Karaś), Dąbrowski (Łoś), Misztal (Wilk), Bobek-Zdaniewski (PWS-10), Nowkuński (silniki) mieli góra 19 lat w chwili zakończenia wojny! Więc o żadnym "zapleczu technicznym" nie może być mowy.
      O zbudowaniu przemysłu lotniczego "z niczego" zadecydował:
      Dobry plan - kupujemy licencje na silniki oraz licencje na technologie. Płatowce tworzymy od zera.
      Ambitne ale realistyczne cele (w każdym razie na początku, w drugiej połowie lat 30-tych bywało różnie).
      Konsekwencja w trwałe finansowanie projektu (np wobec przedłużania się projekty myśliwca ostatecznie nazwanego P-7).
      Entuzjazm konstruktorów i osobista uczciwość osób zarządzających lotnictwem (to akurat od 1926r.).

      Reasumując - silny ekonomicznie kraj z ameryki południowej przy dobrym i uczciwym zarządzaniu mógłby stworzyć również własny przemysł lotniczy na przełomie lat 20- tych i 30-tych.
      H_Babbock

      Usuń
    8. Cóż, patrzymy na to samo, a widzimy co innego...

      JKS

      Usuń
  3. Tworzony jest zespół lotniskowca i to jest ciekawostka, gdzie znajduje się cel jego operacji? Bo to nie jest jednostka do działań przybrzeżnych, karol flibustier

    OdpowiedzUsuń
  4. Obszarami operacyjnymi tego lotniskowca mogą być: południowy i środkowy Pacyfik, środkowy Atlantyk i każde inne miejsce poza zasięgiem własnego, bazującego na lądzie lotnictwa.

    JKS

    OdpowiedzUsuń
  5. To wyjaśniałoby, dlaczego krążowników i niszczycieli jest na dwa zespoły! karol flibustier

    OdpowiedzUsuń