sobota, 21 października 2017

Komunikat wojenny nr 4/1942



Komunikat wojenny nr 4/1942

Przebieg działań.
Na Babelthuap wspierane ogniem artylerii okrętowej, japońskie wojska wyparły nasze oddziały z zalesionych wzgórz na południowy-zachód od lotniska. Walki były bardzo zacięte, miejscami dochodziło do starć wręcz na bagnety. Pomimo tego japońskiego sukcesu, lotnisko nadal znajduje się w zasięgu naszych moździerzy i nkm-ów, co czyni je niezdatnym do użytku.
W celu dalszego wzmocnienia naszego garnizonu na Babelthuap, zaplanowano połączoną operację, składającą się z dwu skoordynowanych akcji morskich. Zespół (nazwijmy go „dywersyjnym”) złożony z 3.Eskadry krążowników w składzie: Giżycko (CA-14 1937), Tarnopol (CL-32 1936) i Legnica (CL-33 1936) oraz 9.Flotylli niszczycieli (8 typu Boreasz DD-70 1936) miał zaatakować na ok. 2 godz. przed świtem grupę japońskich okrętów na zachód od Koror, celem odwrócenia uwagi wroga od równoczesnej naszej próby dostarczenia na Babelthuap uzupełnień i zaopatrzenia. Próba ta miała być kopią wcześniejszej akcji krążowników minowych typu Okeanos, patrz komunikat nr 3/1942. Zespół dywersyjny,  po przejściu pomiędzy wyspami Peleliu i Ngeaur, obrał kurs północny, a po minięciu rafy Rebotel  wschodni. Niebawem radary naszego zespołu wykryły obcą jednostkę na północ od wysepki Ngerur, był to patrolujący japoński niszczyciel typu Hatsukaze. Japońskie siły w rejonie Koror składały się z: 2 krążowników ciężkich typu Furutaka, 2 krążowników lekkich typu Kuma, 4 niszczycieli typu Akatsuki oraz  6 niszczycieli typu Hatsukaze i miały nad naszym zespołem wyraźną przewagę liczebną (14 : 11), lekko ustępowały siłą artylerii (12x203, 14x140, 60x127 : 10x203, 24x152, 40x120, 28x105), lecz przeważały bronią torpedową (114xwt : 82xwt).
W pierwszej odsłonie starcia został rozstrzelany na złom i zatopiony patrolujący japoński niszczyciel, zdołał on jednak wcześniej powiadomić główne siły japońskie o  nadciągającym zagrożeniu. Zespół japoński, podnosząc parę w kotłach, sformował szyk w dwu liniach; w pierwszej, zewnętrznej 7 niszczycieli (dwa pozostałe patrolowały), a w drugiej, wewnętrznej 4 krążowniki i wkrótce potem ujrzał w (znakomitej jakości) nocnych instrumentach optycznych czołowe polskie okręty. W polskim dowodzeniu nastąpiło w tym momencie spore zamieszanie; tonący japoński niszczyciel oraz bliskość lądu spowodowały zakłócenie pracy radarów, w efekcie czego, główny zespół japoński został (nieprecyzyjnie) rozpoznany dopiero po odpaleniu salwy torpedowej przez jego linię zewnętrzną. Po wyrzuceniu torped, japońskie niszczyciele wykonały zwrot, umożliwiając podobną akcję krążownikom. Kiedy już w polskim zespole właściwie rozpoznano i przydzielono cele, dotknęła go straszliwa niespodzianka; w odstępie kilkunastu sekund trafione torpedami zostały krążowniki Giżycko i Legnica (dwiema) oraz niszczyciel Cers. Ponieważ dowodzący polskim zespołem kontradmirał Kupińnski zginął na pokładzie Giżycka, dowodzenie zespołem przejął kmdr Widacki. Rozkazał natychmiastowy zwrot w celu odejścia od przeciwnika oraz jednoczesne wykonanie ataku torpedowego przez niszczyciele, w celu osłony odwrotu. Wystrzelone niejako „na oślep” torpedy nie trafiły, niemniej zmusiły okręty japońskie do manewrów unikowych, opóźniających ewentualny pościg. Decyzja odwrotu pozostawiła „na pastwę losu” rozbitków z tonących Legnicy i Cersa; kmr Widacki uznał za ważniejsze ratowanie poważnie uszkodzonego Giżycka i reszty zespołu. Z uwagi na uszkodzenia Giżycka, tempo odwrotu nie mogło przekroczyć 20 w, na szczęście dowódca japoński uznał, że głównym jego zadaniem jest osłona własnego desantu i pościgu nie zarządził. Powyższe starcie trafiło do naszej historii pod nazwą bitwy pod Ngerur.
O wiele pomyślniej przebiegła właściwa akcja uzupełnienia naszego garnizonu na Babelthuap. Krążowniki minowe bez przeszkód wysadziły o świcie w zatoce Namai ok. 800 żołnierzy i 28 t zaopatrzenia i sprzętu. W tym momencie stosunek sił na tej wyspie został (przynajmniej liczebnie) wyrównany.
Na postawionych przez nasze podwodne stawiacze minach, Japończycy stracili jeden trałowiec i jeden frachtowiec (ok. 5000 BRT).
Na południowy wschód od Okinawy nasz okręt podwodny zatopił japoński transportowiec (ok. 8000 BRT).
Nie powrócił z patrolu nasz okręt podwodny Szyp (typu Jesiotr SS-65 1935), przyczyna utraty jednostki jest na razie nieznana.
Na zachód od wyspy Fukue zatopiony został przez japońskie dozorowce chiński okręt podwodny.
Nadal trwają starcia lotnicze pomiędzy naszą bazą w Szantou i chińską w Fuczou, a japońskimi bazami lotniczymi na Tajwanie. Ostatnio jednak szala zaczyna przechylać się na naszą stronę.
Intensywności nabierają walki lądowe na północny wschód od Pekinu. Kontrakcja chińska (wzmocniona przez nasz mieszany dywizjon lotniczy) zapobiegła okrążeniu frontu od północy, jednakże sytuacja nadal jest mocno niepokojąca. Niemniej, w miarę wydłużania się japońskich linii komunikacyjnych, nacisk ich wojsk słabnie. Aktualnie w walkach tym rejonie jest zaangażowanych po stronie japońskiej 12 dywizji piechoty, 1 dywizja kawalerii i 2 pułki czołgów, a po stronie chińskiej 10 dywizji piechoty, 2 dywizje kawalerii i 1 brygada czołgów.
Informacje uzupełniające.
Spośród okrętów  5.Floty sformowane zostały następujące zespoły zadaniowe:
- L.5.1 – 1.Eskadra lotniskowców (2 typu Hetman Kamieniecki CV-2 1930), 1 krążownik liniowy typu Bolesław Śmiały (BC-1 1917/33), 1 krążownik plot typu Skarżysko (CLA-10 1940), 13.Dywizjon niszczycieli (4 typu Boreasz DD-70 1936) , 71.Półdywizjon niszczycieli eskortowych ( 2 typu Kujawy (DE-17 1937);
- L.5.2 – 2.Eskadra lotniskowców (2 typu Hetman Czarniecki CV-6 1940), 1 krążownik liniowy typu Bolesław Śmiały (BC-1 1917/33), 1 krążownik plot typu Skarżysko (CLA-10 1940), 13.Dywizjon niszczycieli (4 typu Boreasz DD-70 1936) , 72.Półdywizjon niszczycieli eskortowych ( 2 typu Kujawy DE-17 1937);
- O.5.1 – 2.Eskadra pancerników (2 typu Władysław Jagiełło BB-6 1932), 4.Eskadra krążowników (1 typu Giżycko CA-15 1937, 2 typu Tarnopol CL-32 1936), 17.Dywizjon niszczycieli (3 typu Wulkan DD-82 1939);
- O.5.2 – 3.Eskadra pancerników (2 typu Kazimierz Jagiellończyk BB-8 1938), 5.Eskadra krążowników (1 typu Giżycko CA-15 1937, 2 typu Tarnopol CL-32 1936), 18.Dywizjon niszczycieli (3 typu Wulkan DD-82 1939);
Na Clipperton został sformowany i wysłany na Samoa zespół w składzie:
- 8.Eskadry krążowników: Toruń (CA-13 1932), Częstochowa i Przemyśl (CL-22 1930);
- krążownika plot Świdnik (CLA-4 1933);
- 6.Dywizjonu niszczycieli (4 typu Samum DD-54 1932);
- okrętów desantowych: Biskaje (LSL-1 1939), Wielka Syrta (LSL-2 1941), dwu typu Dąbie (LSM-9 1939), transportowca desantowego Kattegat (TSL-1 1934);
- holownika Nosorożec (TUG-15 1935).
Zespół ten przewozi łącznie 1750 żołnierzy, 3 czołgi lekkie, 3 działa lekkie, 11 pojazdów terenowych i 5600 t zaopatrzenia.
Aspekty polityczne.
Zaostrza się sytuacja polityczna pomiędzy Syjamem a Francją. Objawia się to agresywną retoryką syjamskich polityków oraz prowokacyjnymi działaniami okrętów syjamskich wobec jednostek francuskich.
Bilans strat.
Po stronie polskiej:
- zatopionych: 2 lekkie krążowniki, 1 kanonierka, 1 niszczyciel, 1 kanonierka rzeczno-morska, 2 okręty podwodne, 1 podwodny stawiacz min, 1 eskortowiec, 1 patrolowiec, 4 kutry patrolowe, 3 holowniki, 4 statki;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 189 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 3030 osób.
Po stronie chińskiej:
- zatopionych: 1 okręt podwodny;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 21 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 17770 osób.
Po stronie japońskiej:
- zatopionych: 2 lotniskowce, 1 ciężki krążownik, 2 niszczyciele, 1 trałowiec, 7 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 264 samoloty;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 13840 osób.
Po stronie syjamskiej:
- .

piątek, 20 października 2017

Wiadomości z floty nr 51/2/1942



Wiadomości z floty nr 51/2/1942

Okręty.
Rozszerzono serię krążowników plot typu Skarżysko (CLA-8 1940) o trzy dalsze jednostki o nazwach: Stalowa Wola, Rzeszów, Koźle. Nowe okręty wejdą w skład obszaru TR 5.Floty.
Rozszerzono serię kutrów desantowych typu KD-29 (LC-29 1939) o 36 jednostek o nazwach KD-74 – KD-109.
Rozszerzono serię transportowców desantowych typu Sund (TSL-3 1939) o dwie jednostki o nazwach Bosfor i Dardanele.
Sprzedano Chinom ostatnie dwa eskortowce typu Kobra (EE-1 1920) za łączną kwotę 200 tys. zł.
Uzbrojenie.
Ostatecznie wycofane zostały z okrętów bojowych działa 120 mm wz. 1920 i zastąpione przez tego samego kalibru działa wz. 1936. Amunicja pozostaje ta sama. Od tej pory działa wz. 1920 będzie można spotkać jedynie na okrętach pomocniczych (w tym „cywilnych” zmobilizowanych na czas wojny) oraz w artylerii nadbrzeżnej.
Kolonie.
Zakończono budowę dwu pomocniczych lotnisk na Karolinach (Colonia i Palikir).
Zakończono budowę stacji radarowych na należących do Marianów Francuskich wyspach: Maug, Pagan i Saipan.
Rozpoczęto budowę nowego lotniska na Belitung (okolice Manggar).
Inne.
Zakończyła się budowa naszego dużego magazynu w rejonie Hajfongu (Indochiny Francuskie).
Trwają (we współpracy ze służbami chińskimi i francuskimi) prace modernizacyjne, zmierzające do zwiększenia przepustowości linii kolejowej Sajgon, Hajfong, Szanjang, Szantou, Hangczou, Szanghaj, Tiencin, Pekin z odgałęzieniem do Czyfu.

niedziela, 15 października 2017

Zespoły zadaniowe czasu wojny



Zespoły zadaniowe czasu wojny

Jak już wcześniej (post z 21.01.2016) awizowano, na czas wojny powołane zostały (i nadal będą powoływane) zespoły zadaniowe, stanowiące alternatywę dla pokojowej struktury typu: dywizjon - eskadra – flotylla – obszar – flota. Ponieważ od momentu, kiedy zaczęto rozważać sens istnienia takich zespołów (rok 1933) trochę czasu upłynęło, aktualna koncepcja różni się w pewnej mierze od przedstawionej w przytoczonym wyżej poście.
Ogólnie rzecz ujmując, istnieją trzy rodzaje zespołów zadaniowych: eskortowy (E), lotniskowców (L) i osłonowy (O). Przewiduje się, że zespoły L i O mogą być łączone, tworząc tym samym grupy uderzeniowe (GU). Nazewnictwo tych związków taktycznych będzie opierać się na następującym schemacie: X.f.n, gdzie „X” oznacza rodzaj zespołu/grupy, „f” nr floty, której dany związek podlega, a „n” kolejny numer związku w danej flocie. Np. E.1.1 oznacza pierwszy zespół eskortowy 1.Floty, L.4.2 drugi zespół lotniskowców 4.Floty, a GU.5.3 trzecią grupę uderzeniową 5.Floty.
Skład poszczególnych zespołów może ulegać zmianom, w zależności od konkretnych zadań i aktualnej dostępności „taboru”, choć postuluje się, aby w miarę możliwości zespoły zachowywały stały skład, co wpływać będzie dodatnio na ich zgranie bojowe, a także na wzajemne relacje emocjonalne załóg. Okręty nie wchodzące w skład zespołów zadaniowych podlegają nadal swoim dowództwom czasu pokoju.
Na dzień dzisiejszy sformowano następujące zespoły:
- E.1.1, E.1.2, E.1.3 – 1 krążownik plot typu „Elbląg” (CLA-1 1926), 3 niszczyciele typu „Monsun” (DD-21 1921) i 2 eskortowce typu „Waran” (EE-13 1935);
- E.2.1, E.2.2 – 4 niszczyciele eskortowe typu „Mazury” (DE-1 1927) i 1 eskortowiec typu „Kobra” (EE1 1920);
- E.3.1, E.3.2 – 1 lotniskowiec eskortowy typu „Generał Arciszewski” (CVE-4 1942), 1 krążownik lotniczy typu „Wilno” (CAC-1 1942), 4 niszczyciele eskortowe typu „Mazury” (DE-1 1927) i 3 eskortowce typu „Pyton” (EE-19 1940).
We flotach 4. i 5. zespołów na razie nie utworzono ze względu na znaczną dynamikę sytuacji, preferującą rozwiązania doraźne, a nie systemowe.
Dla przykładu, opiszę poniżej udział tych zespołów w eskorcie hipotetycznego konwoju z Gdańska do Tanjung Pandan (Belitung).
Trasa przez Kanał Sueski:
- etap I – Gdańsk > Portus Regius (Pemba) E.1.1;
- etap II – Portus Regius > Tanjung Pandan E.3.1.
Trasa dookoła Przylądka Dobrej Nadziei:
- etap I – Gdańsk > Lome (Togo) E.1.1;
- etap II – Lome > Portus Regius E.2.1 + krążownik plot z E.1.1;
- etap III – Portus Regius > Tanjung Pandan E.3.1.
W drodze powrotnej zespoły eskortowe przejmują konwój w odwrotnej kolejności.
Na odcinkach trasy konwoju szczególnie narażonych na ataki npla, zespoły eskortowe mogą być wzmacniane bądź to poprzez dołączenie do nich dodatkowych okrętów, bądź to tworzonymi doraźnie  zespołami dalekiej osłony.

sobota, 14 października 2017

Komunikat wojenny nr 3/1942



Komunikat wojenny nr 3/1942

Przebieg działań.
W celu wzmocnienia naszego garnizonu na Yap, a także ułatwienia przerzutu posiłków na Palau, wysłano z Rabaulu (wcześniej tam przebazowane z Belitung) na Yap dwa szybkie krążowniki minowe typu Okeanos (CM-5 1936). Na pokładzie każdego z krążowników (po usunięciu min) zaokrętowano 385 żołnierzy z pełnym ekwipunkiem oraz 29 t zaopatrzenia. Ponadto przerzucono tam lotem, także z Rabaulu, 2 łodzie latające PWL-122HRb Żuraw oraz 5 CZL-69HRBb Pelikan Na ich pokładach znajdowało się łącznie 129 żołnierzy.
Zajmujące wyspę Koror (Palau) wojska japońskie podjęły próbę przeprawienia się na Babelthuap. Do przeprawy wykorzystano zarówno łączącą obydwie wyspy groblę, jak i kilkanaście łodzi okrętowych. Akcja ta została poprzedzona bombardowaniem lotniczym z lotniskowców oraz wsparta ogniem artylerii okrętowej. Nasze, broniące grobli siły z Babelthuap zdołały zadać atakującym na grobli Japończykom znaczne straty, ale same osłabione bombardowaniem i ogniem okrętowym, a także zagrożone okrążeniem przez lądujące na skrzydle japońskie oddziały z łodzi okrętowych, musiały wycofać się na zalesione wzgórza na północ i północny zachód od lotniska. Lotnisko zostało zajęte przez wojska japońskie, ale wykorzystanie go było na razie niemożliwe, z uwagi na wcześniejsze zniszczenia oraz pozostawanie w zasięgu moździerzy i broni maszynowej naszego garnizonu.
Ponieważ dowódca japońskiego zespołu inwazyjnego uznał, że zadanie opanowania Palau zostało praktycznie zakończone, zdecydował – w obawie przed atakami podwodnymi i lotniczymi - o odesłaniu własnych lotniskowców i transportowców w osłonie 2 pancerników, 1 krążownika lekkiego i 10 niszczycieli. Tym samym w rejonie portu Koror pozostały: 2 krążowniki ciężkie, 2 lekkie i 10 niszczycieli.
W obliczu krytycznej, grożącej całkowitą utratą Palau sytuacji, dowództwo 5.Floty zdecydowało się na ryzykowną, kombinowaną akcję, mającą na celu wsparcie naszych zdziesiątkowanych pododdziałów broniących Babalthuap. W godzinach przedpołudniowych wyszedł z Colonii na Yap zespół dwu wspomnianych wyżej krążowników minowych z takim wyliczeniem, aby przy prędkości 30 w dotrzeć na miejsce o świcie następnego dnia. Na pokładach krążowników znajdowało się łącznie 760 żołnierzy i 16 t zaopatrzenia. Zespół podszedł do zatoki Namai o wyznaczonej porze i w rekordowym czasie poniżej 2 godz., wyładował na grobli łączącej leżącą w zatoce wysepkę z obydwoma jej (zatoki) brzegami całość desantu wraz z zaopatrzeniem. Niezwłocznie po dokonaniu desantu, krążowniki odeszły z powrotem na Yap, nie niepokojone przez przeciwnika. Niemal równocześnie, na redzie przystani Melekeok (ok. 5 km na południe od Namai) wylądowało 5 łodzi latających CZL-69HRBb Pelikan ze 118 żołnierzami i 100 kg zaopatrzenia (głównie medykamenty). Łodzie podchodziły kolejno do istniejącego tam mola, a cała operacja trwała ok. 1,5 godz. Po dokonaniu desantu Pelikany startowały kolejno do powrotu na Yap. Ostatni z nich został przechwycony przez wodnosamolot z jednego z japońskich krążowników, lecz silny ogień obronny (4 nkm i 2 km)  skutecznie go odpędził, prawdopodobnie uszkadzając. Niemniej, „mleko się rozlało”, Japończycy odkryli sam fakt oraz miejsce uzupełnienia naszych sił na Babelthuap i dalsze tego typu działania będą obarczone większym ryzykiem.
Wyładowane na Babelthuap nowe siły spotkały się ok. 4 km na południe od Ngerulmund i wykorzystując „wypożyczone” od krajowców środki transportu (wózki ręczne, taczki, zwierzęta juczne i ludzkie grzbiety) posuwały się forsownym marszem na południe wzdłuż wschodniego wybrzeża. Do pozycji zajmowanych przez „stary” garnizon pozostało kilkanaście kilometrów. Na północnych obrzeżach wioski Airai maszerująca kolumna podzieliła się; jedna kompania piechoty i pluton moździerzy skierowały się na zachód celem wzmocnienia rozlokowanego na północ i północny zachód od lotniska „starego” garnizonu, a dwie kompanie z plutonami plot i ppanc zajęły „okrakiem” stanowiska na drodze, którą przyszły. W tym też miejscu doszło do „chrztu bojowego” lądujących oddziałów. Ledwie zdążono zająć pozycje i jako tako się okopać, a już doszło do starcia z posuwającą się na północ kompanią japońską. Zaskoczenie Japończyków – do których realnie jeszcze nie dotarł fakt pojawienia się na wyspie nowych polskich sił – było wielkie. W efekcie kompania japońska poszła w rozsypkę, tracąc ok. 40% stanu w zabitych i rannych. Obaliło to japońskie przekonanie o praktycznym zakończeniu działań na Palau i zmusiło lokalne dowództwo do zrewidowania najbliższych planów.
Jeden najnowszych naszych okrętów podwodnych Tunek (SS-108 1942) zatopił w rejonie pomiędzy atolami Midway i Wake japoński masowiec (ok. 8500 BRT), przewożący z Chile rudy miedzi i saletrę.
Chiński okręt podwodny zatopił w ciągu jednego dnia na północny wschód od Tajwanu dwa drobnicowce japońskie (ok. 3500 i 5000 BRT); sukces tyle duży, co niespodziewany. Wartości dodaje mu to, że na większym z frachtowców przewożone były samoloty celem uzupełnienia baz na Tajwanie.
Na północ od wyspy Jeju (Czedżu) poderwał się na postawionej przez nasz podwodny stawiacz min Płetwal (SSM-5 1938) minie japoński drobnicowiec (ok. 3000 BRT).
Od kilku tygodni trwa lotnicza wymiana ciosów pomiędzy japońskimi bazami lotniczymi na Tajwanie, a polską bazą w Szantou i (świeżo uruchomioną) chińską w Fuczou. Liczbowo wyniki tych walk są dość wyrównane (straty polskie 27, chińskie 11, japońskie 35 samolotów), lecz większa łatwość uzupełniania strat po stronie polsko–chińskiej (drogi lądowe dla maszyn i personelu), nie najlepiej wróży Japończykom efekt końcowy.
Udało się Chińczykom stworzyć ciągły front na rzece Daling, jednak wprowadzenie przez Japonię na chińskie lewe skrzydło dodatkowych sił (2 dywizje piechoty, dywizja kawalerii i pułk czołgów), grozi okrążeniem chińskiego frontu od północy. Dla zapobieżenia temu, chińskie dowództwo przesuwa w tym kierunku 2 dywizje piechoty i jedną dywizję kawalerii; jednakże siły te, a szczególnie ich mobilność mogą okazać się niewystarczające.
Uzupełnione do pełnej dywizji piechoty, ze wsparciem posiadanej przez Chiny połowy artylerii ciężkiej, siły chińskie ponowiły atak na japońską bazę w Szanghaju. Po kilku dniach krwawych walk, japońska baza została zdobyta.
Informacje uzupełniające.
Wspomniany w poprzednim komunikacie wielki polski konwój dotarł do miejsc przeznaczenia bez strat.
Na atol Clipperton dotarł (przez Kanał Panamski, ukłony dla USA!) nasz zespół składający się z jednego okrętu desantowego typu Biskaje (LSL-1 1939), jednego typu Wielka Syrta (LSL-2 1941), dwu typu Dąbie (LSM-9 1939), transportowca desantowego typu Kattegat (TSL-1 1934) oraz transportowca wojska typu Babia Góra (TS-6 1923).
Zakończyła się adaptacja na okręt szpitalny transportowca wojska Giewont (TS-8/HS-1 1936). Jednostka została przemianowana na dr Mikulicz-Radecki i skierowana do Rabaulu.
Bilans strat.
Po stronie polskiej:
- zatopionych: 1 lekki krążownik, 1 kanonierka, 1 kanonierka rzeczno-morska, 1 okręt podwodny, 1 podwodny stawiacz min, 1 eskortowiec, 1 patrolowiec, 4 kutry patrolowe, 3 holowniki, 4 statki;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 172 samoloty;
- zabitych i wziętych do niewoli 1930 osób.
Po stronie chińskiej:
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 11 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 11420 osób.
Po stronie japońskiej:
- zatopionych: 2 lotniskowce, 1 ciężki krążownik, 1 niszczyciel, 5 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 243 samoloty;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 5660 osób.
Po stronie syjamskiej:
- .