poniedziałek, 18 czerwca 2018

Komunikat wojenny nr 16/1943 – grudzień 1943



Komunikat wojenny nr 16/1943 – grudzień 1943

Przebieg działań.
Na Tajwanie zdobyty został przez wojska chińskie główny port tej wyspy Kilung. W ruinach miasta znaleziono ok. 3000 trupów japońskich żołnierzy, a tylko 400 oddało się mniej, lub bardziej świadomie do niewoli. Decydujący szturm kosztował Chińczyków ponad tysiąc zabitych i drugie tyle rannych. Sam port nie jest bardzo zniszczony i w ciągu ok. miesiąca można mu będzie przywrócić pełną zdolność przeładunkową. W pozostałej części wyspy zabito lub pojmano 800 Japończyków; reszta ukrywających się w górach członków japońskiego garnizonu nie stanowi już praktycznie żadnego zagrożenia. Myślą oni już tylko o fizycznym przeżyciu i uniknięciu niewoli. Sukcesywnie luzowane przez Chińczyków oddziały polskiej brygady górskiej przygotowują się do wycofania z Tajwanu. Wycofywana z wyspy jest również chińska BPM. Bliska ukończenia jest budowa wielkiej polskiej bazy lotniczej w pobliżu Jilan, już jest, a także w przyszłości będzie ona zaopatrywana przez port Suao. Za wyjątkiem rejonu ww. miejscowości, reszta wyspy przechodzi pod administrację chińską. Aktualnie w Suao bazują: krążownik lekki Kojani (typu Philipsburg CL-40 1936, 1.Eskadra krążowników minowych (2 typu Okeanos CM-5 1936), 4.Dywizjon kanonierek (2 typu Harpia GB-11 1922/1943), 10.Flotylla niszczycieli (7 typu Burza DD-108 1942) oraz 18.Dywizjon ścigaczy (1 typu SA-8 1932 i 4 typu ST-25 1932).
Utracony został na skutek przypadkowego pożaru, stacjonujący w Arawie ścigacz torpedowy ST-53 (typu ST-53 1938). W stoczonej pomiędzy Port Artur i Czyfu (Yantai) potyczce, zatopiony został chiński torpedowiec oraz 2 japońskie ścigacze torpedowe. Na wschód od Weihaiwei, skutkiem wejścia na dryfującą (prawdopodobnie polską) minę, zatonął chiński patrolowiec. Chiński zespół w składzie lekkiego krążownika i dwu niszczycieli ostrzeliwał japońskie pozycje lądowe w rejonie Haludao. W czasie powrotu do bazy w Szanghaju, storpedowany na Morzu Żółtym przez japoński OP został krążownik. Po nieudanym kontrataku na nieprzyjacielski OP, niszczyciele próbowały odholować ciężko uszkodzony krążownik do Szanghaju, jednakże ten zatonął w trakcie holowania. Bazowana na atolu Truk 2.Eskadra krążowników lekkich 5.Floty (3 typu Gustavia CL-26 1933), zbombardowała swoją artylerią przystań na wyspie Haha-jima (120 Mm na północ od Iwo-jimy), a przez następne kilka dni polowała na japońską żeglugę w rejonie Iwo-jima – Ogasawari. Prócz zatopienia średniej wielkości statku rybackiego, innych sukcesów nie zanotowano. Patrolujący na zachód od wyspy Mikurajima (ok. 100 Mm na południe od Jokohamy) podwodny stawiacz min Płetwal (typ Płetwal SSM-5 1938), wytropił i zaatakował torpedami podążający w asyście trzech niszczycieli z Kure do Yokosuki ciężki krążownik japoński typu Takao. Trafiony jedną torpedą i osłaniany przez niszczyciel krążownik, odpłynął z największą możliwą prędkością do bazy w Yokosuce, a dwa pozostałe niszczyciele przez kilka godzin tropiły i atakowały bg nasz OP. Trudno się dziwić zaciekłości japońskich niszczycieli; dopuszczając niemal „na progu” własnej bazy do skutecznego ataku podwodnego na osłaniany krążownik, nie popisały się i teraz próbowały zmazać swoją winę zatopieniem napastnika. Płetwal przetrwał – choć nie bez uszkodzeń – te ataki, po czym w dobrym nastroju wrócił do swojej bazy na Truk.
Wykorzystując chwilową niemoc japońskiej obrony plot na południu Kiusiu, polskie bombowce z Hangczou oraz chińskie z Szanghaju wykonały naloty na Nagasaki, Kagoshimę i Sasebo. Zatopiono 1 japoński statek oraz zestrzelono lub zniszczono na ziemi 4 samoloty, straty własne wyniosły 4 polskie i 3 chińskie aparaty. „Zadebiutowała” (poza obszarem Tajwanu) polska baza lotnicza Jilan; znowu dostało się japońskim lotniskom na wyspach Miyakojima i Ishigaki. Zniszczono 7 samolotów wroga kosztem 2 maszyn własnych.
Szybkie krążowniki minowe Okeanos i Glaukos (typ Okeanos CM-5 1936) postawiły 560 min w dwu polach pomiędzy wyspami Cuszima i Goto. W trakcie powrotu do bazy, zespół został zaatakowany przez eskadrę japońskich lekkich bombowców. Wielka szybkość naszych okrętów umożliwiła im uniknięcie wszystkich bomb, za wyjątkiem jednej. Trafiła ona Glaukosa, powodując zniszczenie jednej maszynowni, straty załogi wyniosły 8 zabitych i 15 rannych.
Japońskie próby przywrócenia poprzedniej linii frontu na terenie Mongolii Wewnętrznej, rozbiły się o zaciętą obronę Szilin Gol. Broniąca tego miasteczka chińska brygada kawalerii mężnie odparła kilka ataków znacznie przeważających sił japońskich, choć trzeba zaznaczyć, że w momencie kryzysu została wsparta kompanią czołgów. Szilin Gol tylko z pozoru jest nic nie znaczącą, zapomnianą od Boga i ludzi, liczącą ok. 13 000 mieszkańców dziurą. Po pierwsze, jest w bezdrożnym, stepowo-pustynnym regionie największym węzłem komunikacyjnym w promieniu 300 km, a po drugie, posiada małą rafinerię, przerabiającą ropę z pobliskich, niewielkich zresztą złóż. To z tych powodów utrata tej miejscowości tak zabolała Japończyków, że desperacko dążyli do jej odbicia.
Wojna podwodna przyniosła w ostatnim czasie następujące wyniki (za wyjątkiem opisanych w innych miejscach):
- zatopionych statków japońskich 4,
- zatopionych chińskich statków 2.
Aspekty polityczne.
Zastępca Sekretarza Stanu USA zwrócił się do rządów stron wojujących z zapytaniem o ich cele wojenne. Japończycy zastosowali wobec tego zapytania ten sam środek, którego użyli wobec wcześniejszego polsko-chińskiego apelu pokojowego; zwie się on mokusatsu, znaczy dosłownie „zabić milczeniem”, a w japońskiej praktyce dyplomatycznej „odrzucić z pogardą” Opierając się na wcześniejszych wspólnych ustaleniach, rządy Polski i Chin sformułowały - przekazane później amerykańskiemu dyplomacie – oświadczenie, dotyczące warunków, na jakich zgodziłyby się podpisać traktat pokojowy. Oto one:
1. Strona japońska przerywa działania wojenne i w ciągu 30 dni wycofuje się ze wszystkich zajętych po 11 października 1942 roku terytoriów.
2. Strona japońska nieodwracalnie zwraca Chinom Tajwan z Peskadorami, Port Artur i eksterytorialną posiadłość w Szanghaju oraz ewakuuje z nich w ciągu 30 dni cały personel wojskowy i pomocniczy.
3. Strona japońska ewakuuje w ciągu 60 dni cały personel wojskowy i pomocniczy z Korei, decyzja co do jej losu będzie podjęta w czasie negocjacji pokojowych. Służący w siłach zbrojnych Japonii personel koreański zostanie w ciągu 14 dni zwolniony i umożliwi mu się powrót do kraju macierzystego.
4. Japonia zapłaci reparacje wojenne w wysokości 740 mln ₤, z czego 444 mln przypadłoby Polsce, a 296 mln Chinom.
5. Terytorium macierzyste Japonii nie będzie okupowane, a jej struktura państwowa zostanie zachowana.
6. Znajdujący się w rękach aliantów zbrodniarze wojenni będą przez nich sądzeni, a pozostali będą podlegać japońskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Alianci zastrzegają sobie prawo do wglądu w prowadzone przez stronę japońską śledztwa w sprawach o zbrodnie wojenne oraz wnoszenia do nich uwag i wniosków.
7. Wszyscy należący do sił zbrojnych Polski i Chin jeńcy zostaną zwolnieni w terminie 30 dni.
8. Będący w rękach aliantów jeńcy japońscy zostaną zwolnieni w terminie 14 dni od dnia spłaty ostatniej raty reparacji.
Upoważniono amerykańską dyplomację do przekazania powyższych warunków rządowi japońskiemu.
Bilans strat.
Po stronie polskiej:
- zatopionych: 2 lotniskowce, 1 ciężki krążownik, 2 lekkie krążowniki, 1 kanonierka, 1 kanonierka rzeczno-morska, 4 niszczyciele, 1 niszczyciel eskortowy, 5 okrętów podwodnych, 1 podwodny stawiacz min, 1 eskortowiec, 1 patrolowiec, 4 kutry patrolowe, 1 ścigacz torpedowy, 1 średni okręt desantowy, 5 małych okrętów desantowych, 12 kutrów desantowych, 3 holowniki, 8 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 844 samoloty;
- zabitych i wziętych do niewoli 15680 osób.
Po stronie chińskiej:
- zatopionych: 1 lekki krążownik, 1 niszczyciel, 2 torpedowce, 3 okręty podwodne, 1 patrolowiec, 2 ścigacze torpedowe, 1 duży okręt desantowy, 4 średnie okręty desantowe, 3 małe okręty desantowe, 8 kutrów desantowych, 27 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 576 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 137000 osób.
Po stronie japońskiej:
- zatopionych: 3 pancerniki, 2 krążowniki liniowe, 9 lotniskowców, 2 transportowce wodnosamolotów, 7 ciężkich krążowników, 4 lekkie krążowniki, 14 niszczycieli, 3 torpedowce, 11 okrętów podwodnych, 4 stawiacze min, 3 trałowce, 2 patrolowce, 2 dozorowce, 3 ścigacze torpedowe, 73 statki;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 1839 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 118900 osób.
Po stronie syjamskiej:
- zatopionych: 2 pancerniki obrony wybrzeża, 1 krążownik lekki, 1 kanonierka, 8 torpedowców, 2 okręty podwodne, 2 patrolowce, 4 trałowce, 1 ścigacz torpedowy, 1 holownik, 14 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 46 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 2690 osób.

piątek, 15 czerwca 2018

Komunikat wojenny nr 15/1943 cz.II – listopad 1943



Komunikat wojenny nr 15/1943 cz.II – listopad 1943

Przebieg działań.
5.Flota zmontowała silny zespół pod nazwą U.5.1 w składzie:
- 3.Eskadra pancerników ( 2 typu Kazimierz Jagiellończyk BB-8 1938);
- 4.Eskadra lotniskowców (2 typu Hetman Czarniecki CV-6 1940);
- lotniskowiec Hetman Radziwiłł-Piorun (CV-4 1935);
- 8.Eskadra krążowników (1 typu Lwów CA-12 1931 i 2 typu Płock CL-22 1929);
- 5.Eskadra krążowników plot (3 typu Skarżysko CLA-8 1940);
- 6.Flotylla niszczycieli (6 typu Wulkan DD-82 1939 i 4 typu Autan DD-100 1941);
- 4.Flotylla niszczycieli (8 typu Samum DD-54 1932).
Na pokładach lotniskowców znajdowało się łącznie 83 myśliwce, 83 bombowce nurkujące i 32 samoloty torpedowo-bombowe, ogółem 198 maszyn.
Pierwszym zadaniem tego zespołu był, zaplanowany we współdziałaniu  z zespołem U.4.2 (patrz cz.I komunikatu), nalot na największą bazę lotniczą japońskiej MW Kanoya (nad Zatoką Kagoshima na południu Kiusiu). Baza ta posiadała trzy pasy startowe z bogatą – jak na japońskie standardy – infrastrukturą oraz duży ośrodek szkolno-treningowy. Wg doniesień naszego wywiadu w bazie stacjonowało ok. 100-120 samolotów bojowych i kilkadziesiąt szkolnych, transportowych, łącznikowych itp.). Plan przewidywał atak w dwu falach, w odstępie 40 minut; w pierwszej miały brać udział samoloty zespołu U.4.2, a w drugiej U.5.1. Przed świtem zespoły zajęły pozycje wyjściowe; U.4.2 ok. 80  Mm na północny-zachód, a U.5.1 ok. 100 Mm na wschód od wyspy Amami. W pierwszej fali do ataku wyruszyło 59 myśliwców, 49 bombowców nurkujących i 18 uzbrojonych w bomby samolotów torpedowo-bombowych. Japońskie służby „wczesnego ostrzegania” (naziemne posterunki obserwacyjno-nasłuchowe i lotnictwo rozpoznawcze) spisały się nieźle i przeciwko polskiej formacji wystartowały z Kanoyi wszystkie myśliwce w liczbie 36 oraz dodatkowo 12 z bazy Kagoshima. Te ostatnie przybyły w rejon Kanoyi już pod koniec pierwszej fali nalotu i nie zdążyły wziąć większego udziału w tej fazie walk powietrznych. Przeważająca liczebnie oraz górująca jakością sprzętu i wyszkolenia osłona myśliwska naszej formacji, nie dopuściła japońskich maszyn do własnych bombowców; zestrzelonych zostało 27 samolotów wroga przy startach własnych 8 aparatów. Pozbawione zagrożenia ze strony nieprzyjacielskich myśliwców bombowce nurkujące, skupiły się na atakowaniu japońskiej artylerii plot oraz rozlokowanych w rejonie bazy samolotów. Szacuje się, że zniszczono połowę stanowisk artylerii oraz  25 samolotów. Po bombowcach nurkujących do akcji weszły nasze samoloty torpedowo-bombowe, obrzucając ćwierćtonowymi bombami pasy startowe. Na skutek ognia artylerii plot stracono 2 bombowce i jeden samolot torpedowo-bombowy. Kiedy ocalałe japońskie myśliwce – którym kończyło się już paliwo – szukały miejsca do lądowania, a w bazie Kanoya przystąpiono do usuwania skutków ataku, nad cel nadleciały samoloty drugiej fali nalotu. Formacja ta składała się z 21 myśliwców, 62 bombowców nurkujących i 31 samolotów torpedowo-bombowych, uzbrojonych w bomby. Myśliwce nie miały tu wiele do roboty, ponieważ przeciwstawić się im mogła jedynie część japońskich myśliwców z bazy Kagoshima; zestrzelono 7 z nich przy stracie 1 własnej maszyny. Ciężko doświadczona w poprzednim nalocie japońska artyleria plot, również nie mogła stawić zbyt skutecznego oporu. Nasze bombowce nurkujące i torpedowe metodycznie „zrąbały” ocalałe stanowiska plot, stacjonujące na ziemi samoloty (36 maszyn zniszczonych), pasy startowe, drogi kołowania i place postojowe, hangary, magazyny, koszary i inne budynki, bocznicę kolejową, a na koniec zapaliły magazyny paliwa lotniczego, które po chwili wyleciały w powietrze w spektakularnej eksplozji. Szczęśliwie dla Japończyków ocalały magazyny amunicji. Dotkliwe były japońskie straty w ludziach; wyniosły one ok. 310 zabitych wśród personelu latającego, technicznego i pomocniczego, w tym 90 kursantów i instruktorów szkoły pilotażu. Baza Kanoya została praktycznie wyłączona z użytku na wiele tygodni. Straty naszych bombowców ograniczyły się do 3 samolotów, z czego 2 padły ofiarą eksplozji magazynów paliwa.
Powracając do bazy Truk, zespół U.5.1 atakował lotnictwem port na wyspie Chichi-jima (grupa wysp Ogasawara) oraz lotnisko na Iwo-jima. Zniszczono 7 samolotów, 1 torpedowiec i 1 statek bez strat własnych.
Na skutek błędnej oceny warunków meteo, zespół U.5.1 wszedł w drogę silnemu tajfunowi. Błąd częściowo usprawiedliwić można tym, że sezon na cyklony był już na ukończeniu i prawdopodobieństwo spotkania z tym zjawiskiem niewielkie. Na szczęście prawidłowo zinterpretowano obrazy radarowe i dzięki temu udało się ominąć samo oko wirującego potwora. Nie uniknięto jednak strat; przewrócony na burtę zatonął niszczyciel Austral (typ Samum DD-54 1932), pozostałe okręty odniosły liczne, lecz niegroźne uszkodzenia, stracono 24 samoloty i 181 marynarzy.
Dzięki nadesłanym posiłkom udało się Japończykom zatrzymać polsko-chińską ofensywę na obszarze Mongolii Wewnętrznej. Front ustabilizował się wzdłuż linii Haludao – Czaojang – Czifeng – Szilin Gol – na północ do granicy z Mongolią.
Wojna podwodna przyniosła w ostatnim miesiącu następujące wyniki:
- zatopionych statków japońskich 3,
- zatopionych japońskich OP 1,
- zatopionych chińskich OP 1,
- zatopionych chińskich statków 2
- zatopionych polskich statków 1.
Bilans strat.
Po stronie polskiej:
- zatopionych: 2 lotniskowce, 1 ciężki krążownik, 2 lekkie krążowniki, 1 kanonierka, 1 kanonierka rzeczno-morska, 4 niszczyciele, 1 niszczyciel eskortowy, 5 okrętów podwodnych, 1 podwodny stawiacz min, 1 eskortowiec, 1 patrolowiec, 4 kutry patrolowe, 1 średni okręt desantowy, 5 małych okrętów desantowych, 12 kutrów desantowych, 3 holowniki, 8 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 829 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 15090 osób.
Po stronie chińskiej:
- zatopionych: 1 niszczyciel, 1 torpedowiec, 3 okręty podwodne, 2 ścigacze torpedowe, 1 duży okręt desantowy, 4 średnie okręty desantowe, 3 małe okręty desantowe, 8 kutrów desantowych, 25 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 548 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 133400 osób.
Po stronie japońskiej:
- zatopionych: 3 pancerniki, 2 krążowniki liniowe, 9 lotniskowców, 2 transportowce wodnosamolotów, 7 ciężkich krążowników, 4 lekkie krążowniki, 14 niszczycieli, 3 torpedowce, 11 okrętów podwodnych, 4 stawiacze min, 3 trałowce, 2 patrolowce, 2 dozorowce, 1 ścigacz torpedowy, 68 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 1816 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 111600 osób.
Po stronie syjamskiej:
- zatopionych: 2 pancerniki obrony wybrzeża, 1 krążownik lekki, 1 kanonierka, 8 torpedowców, 2 okręty podwodne, 2 patrolowce, 4 trałowce, 1 ścigacz torpedowy, 1 holownik, 14 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 46 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 2690 osób.

środa, 13 czerwca 2018

Komunikat wojenny nr 15/1943 cz.I – listopad 1943



Komunikat wojenny nr 15/1943 cz.I – listopad 1943

Przebieg działań.
Walki na Tajwanie praktycznie można uznać za zakończone. Zajęte zostało ponad 90% terytorium wyspy, a z wojsk japońskich pozostały tylko liczący ok. 2,5 tys. garnizon Kilung i małe, rozproszone w centralnej, górzystej części Tajwanu oddziały, których łączna liczebność jest szacowana na 3-4 tys. żołnierzy. Pozbawione zaopatrzenia japońskie grupy i grupki, są w bardzo trudnej sytuacji. Tropione przez polskie i chińskie oddziały górskie oraz chińską kawalerię, atakowane przez uzbrojone w widły, bambusowe dzidy, maczety i zdobyczną broń japońską, złożone z chińskich wieśniaków „grupy samoobrony”, występują w roli ściganej zwierzyny. Na wyspie przebywają obecnie: 3 chińskie DP, 1 chińska DK, 1 chińska BPG, 1 chińska BPM, 1 chiński samodzielny bcz oraz, jako jedyna już polska lądowa jednostka bojowa BPG. Prócz wymienionej brygady, mamy na Tajwanie w rejonie Jilan – Suao oddziały saperskie i bazowe, a także mieszany dywizjon lotniczy w – ciągle rozbudowywanej – bazie lotniczej Jilan. Nasz zespół desantowy został już rozwiązany, a większość jednostek powróciła do baz. Na miejscu pozostał – stacjonujący w porcie Suao – 4.Dywizjon kanonierek (2 typu Harpia GB-11 1922/1943), a krążownik liniowy Henryk Brodaty (typu Leszek Biały BC-3 1930) oraz 2.Eskadra lotniskowców eskortowych (3 typu Generał Krajeński CVE-1 1935) zostały włączone do zespołu U.4.2, o którym mowa niżej.
W trakcie tajwańskiej operacji desantowej straciliśmy: 11 kutrów desantowych, 2 małe okręty desantowe piechoty, 2 małe okręty desantowe czołgów, 1 średni okręt desantowy oraz 1 trałowiec desantowy. Straty te zostały spowodowane głównie awariami technicznymi i wypadkami nawigacyjnymi; na skutek nieprzyjacielskiego przeciwdziałania zatopione zostały jedynie dwie mniejsze jednostki. Chińczycy stracili: 8 kutrów desantowych, 2 małe okręty desantowe piechoty, 1 mały okręt desantowy czołgów, 4 średnie okręty desantowe i 1 duży okręt desantowy piechoty. W stosunku do użytych sił straty chińskie są dotkliwsze, ale też napotkali oni silniejszy opór w swojej strefie lądowania, niż Polacy w swojej.
Zwycięski w ostatniej bitwie zespół U.4.1 został rozwiązany, a okręty powróciły do baz. W rejonie Tajwan – Okinawa zastąpił go świeżo sformowany zespół U.4.2 w składzie:
- krążownik liniowy Henryk Brodaty (typu Leszek Biały BC-3 1930);
- lotniskowiec Hetman Żółkiewski (typu CV-8 1941);
- 2.Eskadra lotniskowców eskortowych (3 typu Generał Krajeński CVE-1 1935);
- 5 i 6.Eskadra krążowników (2 typu Giżycko CA-14 1937 i 4 typu Tarnopol CL-32 1936);
- 2.Eskadra krążowników plot (2 typu CLA-8 1940);
- 5. Flotylla niszczycieli (8 typu Samum DD-54 1932);
- 12. Flotylla niszczycieli (8 typu Autan DD-100 1941).
Na pokładach lotniskowców tej formacji zaokrętowanych było łącznie: 93 myśliwce, 53 bombowce nurkujące, 21 samolotów torpedowych, 30 samolotów rozpoznawczo-bombowych i 4 amfibie rozpoznawczo-ratownicze; ogółem 201 maszyn.
Skład zespołu jest słabszy, niż wcześniej tu operującego U.4.1 szczególnie, jeśli chodzi o okręty pancerne, ale ciężkie straty poniesione przez Japończyków w ostatnich zmaganiach powodują, że nie są oni obecnie w stanie rzucić do walki sił, mogących poważniej zagrozić naszemu U.4.2.
W pierwszych, po przybyciu w rejon operacyjny dniach, samoloty rozpoznawczo-bombowe z lotniskowców eskortowych bombardowały japońskie pozycje w Kilung, a trzy eskadry myśliwców tropiły i atakowały lekkimi bombami i pokładową bronią maszynową większe, ukrywające się w tajwańskich górach, grupy wroga. W walkach tych stracono 2 samoloty. W następnym tygodniu, osłaniane przez myśliwce, bombowce nurkujące atakowały japońskie lotniska i porty na wyspach Miyakojima i Ishigaki w grupie Sakishima Archipelagu Riukiu. W akcjach tych zestrzelono lub zniszczono na ziemi 18 japońskich samolotów, przy stracie 3 własnych oraz zatopiono 1 minowiec i 1 statek. Następnie 5.Eskadra krążowników w asyście 26.Dywizjonu z 12.Flotylli niszczycieli ostrzelała port Ishigaki, topiąc „przy okazji” patrolujący w jego pobliżu dozorowiec. Po kilku dniach odpoczynku, zespół sformował cztery grupy powietrzne; trzy, w składzie po 10 myśliwców i 10 bombowców nurkujących zaatakowały na Okinawie lotniska Naha, Yonabaru (Ginowan) i Kadena, a czwarty, złożony z 10 myśliwców i 21 samolotów torpedowych (z czego 10 uzbrojonych było w torpedy, a 11 w bomby) uderzył na port Naha. Japończycy zdołali poderwać w powietrze łącznie tylko 18 myśliwców, które grupkami po kilka maszyn próbowały odeprzeć nasze naloty. W walkach powietrznych i na ziemi zniszczone zostały 24 japońskie samoloty przy stratach własnych 5 maszyn. W porcie Naha zatopione zostały: transportowiec wodnosamolotów Kanoi, 1 torpedowiec, 2 statki i mniejsza jednostka pomocnicza. Po dwóch dniach powtórka; efekt – zniszczonych 29 japońskich samolotów przy stratach własnych 4 aparatów, port Naha został tym razem oszczędzony. Można uznać, że na co najmniej kilka tygodni Okinawa, jako baza lotnicza przestała się liczyć. O aktualnym poziomie morale Japończyków może świadczyć fakt, że dowódca nieodkrytej dotychczas przez nasz wywiad bazy lotniczej na wyspie Okino (ok. 40 Mm na północ od Okinawy) na wieść o ataku na Okinawę, ograniczył się do rozśrodkowania i zamaskowania własnych bombowców, a myśliwcom rozkazał tylko patrolować w rejonie własnej bazy. Te kilkanaście samolotów ogólnego wyniku walk nad Okinawą by nie odmieniło, ale sporo namieszać mogło. Teraz zespół U.4.2 udał się na redę tajwańskiego portu Suao w celu uzupełnienia paliwa, amunicji i innych „dóbr”
Wspomniana w poprzednim komunikacie, polsko-chińska armia kawaleryjsko-pancerna rozpoczęła ofensywę na kierunku Szilin Gol. Rzadkie w tym miejscu japońskie pozycje zostały przerwane, umożliwiając aliantom wyjście na prawe skrzydło wroga, z możliwością rozwinięcia powodzenia na Tongliao, co doprowadziłoby do częściowego okrążenia całego japońskiego frontu i przecięcia jego komunikacji z Mandżurią. W celu zapobieżenia takiej ewentualności, Japończycy rozpoczęli przerzucanie w zagrożony rejon sił z północnej Mandżurii, a nawet Korei. Szybkie wydłużenie – przebiegających w pustynno-stepowym terenie – linii zaopatrzeniowych, doprowadziło do wyhamowania tempa ataku naszych sił i pauzy operacyjnej.
Nasze lotnictwo z bazy w Hangczou ponownie atakowało cele na południu Kiusiu i w Korei. Ponieważ japońska obrona plot tych obszarów uległa wzmocnieniu i straty własne zaczęły niepokojąco rosnąć (stracono łącznie 19 samolotów własnych, zestrzeliwując 2 maszyny japońskie), podjęto decyzję o czasowym zaniechaniu takich akcji.
Aspekty polityczne.
Opublikowano wspólny polsko-chiński apel, wzywający Japonię do podjęcia rozmów pokojowych. Na początku dokumentu, przedstawiono w zarysie aktualny stan zmagań wojennych, podkreślając bardzo trudną sytuację Japonii, wynikającą z poniesionych strat, trudności zaopatrzeniowych oraz osamotnienia po wycofaniu się z wojny Syjamu. Następnie wyrażono zaniepokojenie rosnącą liczbą strat ludzkich i materialnych, ze szczególnym uwzględnieniem cierpień dotykających ludność cywilną obydwu stron. W dalszej części apelu zadeklarowano brak zamiarów pozbawienia Japonii należnego jej miejsca we wspólnocie narodów oraz odżegnano się od jakichkolwiek prób ingerencji w japońskie kwestie ustrojowe. Na koniec ostrzeżono adresata apelu, że jego odrzucenie może doprowadzić do zmiany i zaostrzenia obecnego stanowiska Polski i Chin wobec Japonii, co może wyjść tylko na jej niekorzyść. W pierwszych dniach po ogłoszeniu apelu nie zanotowano żadnej reakcji japońskich władz.
Chęć mediacji w konflikcie wyraziła Rosja; jednakże żadna ze stron wojujących nie ustosunkowała się dotychczas do tej propozycji.