sobota, 11 sierpnia 2018

Komunikat wojenny nr 20/1944 cz.I – kwiecień 1944



Komunikat wojenny nr 20/1944 cz.I – kwiecień 1944

Przebieg działań.
Przeprowadzono 8 nocnych nalotów na bazy morskie, lotnicze i ośrodki przemysłowe w południowej Japonii (Kanoya, Kagoshima, Nagasaki, Oita, Hiroszima, Kure, Kobe, Osaka), wykonano 264 samolotoloty, zrzucając łącznie 605 t bomb. Wg niepotwierdzonych danych, doprowadziły one do zatopienia 1 niszczyciela i dwu statków. Zapewne zniszczono na ziemi pewną ilość samolotów oraz poczyniono zniszczenia w infrastrukturze portowej, lotniskowej i przemysłowej, ale efekty te są na razie niemożliwe do ocenienia. Straty własne wyniosły 6 samolotów, głównie na skutek ognia artylerii plot. Bombardowano także japońskie bazy morskie w Korei (Pohang, Pusan, Gwangyang, Inczon), w tym przypadku były to naloty dzienne. Wykonano 110 samolotolotów, zrzucając łącznie 341 t bomb. Prawdopodobne efekty to zatopienie 1 minowca i 2 statków oraz zniszczenie na ziemi i w powietrzu 7 samolotów. Straty własne zamknęły się liczbą 8 samolotów. Wszystkie ww. akcje wykonywały ciężkie bombowce Drop, jednakże Strusie również nie próżnowały. Bombardowały one dwukrotnie japońską bazę morską Ryojun (Port Arthur). W trakcie nalotów nasze bombowce były osłaniane każdorazowo przez 21 myśliwców. Wykonano 44 samolotoloty, zrzucając łącznie 176 t bomb. Zatopiono 1 statek oraz zestrzelono 14 japońskich samolotów. Straty własne okazały się dość wysokie i wyniosły 6 myśliwców i 7 bombowców. Wprawdzie osłona powietrzna nie dopuściła do własnych bombowców myśliwców wroga, ale silna i dobrze rozmieszczona artyleria plot japońskiej bazy wykazała się stosunkowo wysoką skutecznością.
Na froncie chińskim kontrofensywa polsko-chińskich wojsk doprowadziła do okrążenia na południe od Czyfeng japońskiego zgrupowania w sile ok. 30 tys. żołnierzy. Główna linia frontu ustaliła się na linii Huludao – Czaojang – Najman Si i od tej miejscowości na północny-zachód do granicy z Mongolią. Toczone od lutego, najcięższe jak dotychczas na froncie chińskim zmagania, otrzymały nazwę Bitwy pod Czyfeng. Choć walki zmierzające do likwidacji zamkniętych w kotle wojsk japońskich nadal się toczą, to już można stwierdzić, że bitwa zakończyła się japońską porażką. Po pierwsze, nie zostały zrealizowane cele japońskiej ofensywy; po drugie, Japończycy utracili ok. 12 000 km2 terenu; a po trzecie, ponieśli dotkliwe straty w sile żywej, broni pancernej i lotnictwie. Chińskie straty w ludziach były również bardzo duże, ale praktycznie nieograniczone zasoby ludzkie Chin, czynią te straty mniej istotnymi.
Trwają walki na Okinawie. Na północy, intensywnie wspierane lotnictwem oraz wzmocnione czołgami lekkimi siły polskie przełamały japońską obronę na przesmyku Ishikawa i przy niezbyt silnym oporze wroga, dość szybko posuwały się na północny-wschód. Po zdobyciu prawie nieuszkodzonej przystani Nago, piechurzy morscy rozpoczęli działania w kierunku na Higashi oraz w głąb Półwyspu Motobu. Gorzej wygląda sytuacja na południu; wykorzystując liczne naturalne i sztuczne ukrycia, Japończycy wykazali dużą odporność na bombardowanie z powietrza, lądu i morza. Podejmowane przez nasze wojska próby przełamania linii Ginowan, załamywały się kilkukrotnie w silnym ogniu artylerii i broni maszynowej. Sytuację zmieniły dopiero dwie skoordynowane ze sobą akcje; desant taktyczny naszej piechoty morskiej na tyłach japońskiej obrony i silnie wsparty lotnictwem, artylerią okrętową i lądową oraz czołgami atak na prawym skrzydle frontu. Nie do przecenienia jest rola odegrana przez nasze czołgi klasyczne i czołgowe miotacze ognia. Te ostatnie, niszczyły płomieniami załogi japońskich schronów, lub co najmniej „wykurzały” je z zajmowanych pozycji. Czołgi klasyczne często stosowały prostą, lecz skuteczną taktykę, polegającą na wsadzeniu lufy działa w otwór strzelniczy japońskiego schronu i daniu ognia pociskiem odłamkowo-burzącym; kogo z japońskich obrońców nie trafiły odłamki, ten został porażony falą uderzeniową wybuchu. Zagrożone okrążeniem japońskie wojska, rozpoczęły dość chaotyczny odwrót na linię Shuri, tracąc w prawie otwartym terenie sporo ludzi, uzbrojenia i sprzętu. Sytuację na korzyść Japończyków mogłyby zmienić ich odwody z rejonu Minatoga, lecz wcześniejsze pozorowanie przez zespoły D.4.1.6 i U.4.1.2 lądowania w tym miejscu, skłoniło japońskie dowództwo do pozostawienia tych odwodów na zajmowanych pozycjach. Kiedy nasza piechota morska z zespołu D.4.1.6 lądowała na północ od Yonabaru, na kontrakcję było już za późno. Po osiągnięciu przez nasze wojska linii Shuri, jeszcze silniej ufortyfikowanej niż linia Ginowan, działania na pewien czas zamarły; czas ten jest wykorzystywany na przegrupowanie, odpoczynek i uzupełnienie strat. Nie dotyczy to działań lotnictwa i zespołu D.4.1.7, stale, choć niezbyt intensywnie prowadzi się bombardowania nękające i ostrzał artyleryjski japońskich pozycji. Opanowany został słabo broniony Półwysep Katchin, wraz z położoną u jego nasady przystanią. Nasi saperzy przystąpili do naprawy i rozbudowy zdobytych lotnisk Kadena, Yontan i Ginowan oraz przystani Ginowan i Nago. Poniżej mapka sytuacyjna opisywanej fazy walk.

 
Zespół U.4.1.1 ponownie atakował lotnictwem zaokrętowanym japońskie bazy lotnicze na wyspach Amami i Okino. Ponieważ wcześniejsza akcja naszego zespołu doprowadziła do prawie zupełnego zniszczenia baz wroga, atak ten przypominał kopanie leżącego; zniszczono na ziemi i w powietrzu 6 samolotów wroga bez strat własnych. Już następnego dnia zespoły U.4.1.1 i U.4.1.2 stanęły przed trudniejszym zadaniem; musiały odeprzeć nalot startującej z lotnisk południowej Japonii silnej grupy samolotów. Składała się ona z 36 myśliwców, 30 bombowców nurkujących i 23 samolotów torpedowych. Po wykryciu przez radar japońskiej formacji powietrznej, do walki ruszyło 30, znajdujących się na powietrznym patrolu polskich myśliwców, w ciągu kilkunastu minut dołączyło do nich drugie tyle. W odległości ok. 20 Mm od polskich zespołów doszło do dużej bitwy powietrznej; jedna połowa naszych myśliwców wdała się w walkę z myśliwcami wroga, a druga zaatakowała japońskie bombowce i samoloty torpedowe. Nad nasze okręty zdołało się przedrzeć tylko kilkanaście samolotów wroga, z czego 8 padło łupem okrętowej artylerii plot. Brawurowo atakujący Japończycy uzyskali jedno trafienie bombą na pancerniku Władysław Jagiełło (BB-6 1932). Ze zmiennym szczęściem atakowany był lotniskowiec Hetman Koniecpolski (CV-8 1941); torpeda, która trafiła w jego część dziobową nie wybuchła, ale jeden z uszkodzonych japońskich samolotów torpedowych uderzył w styk burty z prawą, rufową częścią pokładu startowego. Po ugaszeniu pożarów, obydwa trafione okręty zachowały zdolność bojową. Ogólny bilans japońskiego ataku to: zestrzelonych 74 samoloty wroga, straconych 10 samolotów własnych (w tym 3 na pokładzie uszkodzonego lotniskowca).
Stale atakowane przez lotnictwo z Tajwanu są wyspy Sakishima. W czasie tych nalotów zniszczono na ziemi i w powietrzu 10 japońskich samolotów przy stratach własnych 1 samolotu polskiego i 2 chińskich. Akcje polskich ścigaczy przyniosły zatopienie jednego japońskiego ścigacza i jednego uzbrojonego promu. Można uznać, że te odcięte od zaopatrzenia i uzupełnień wyspy, straciły miejsce w aktywach japońskiej admiralicji.
Złożony z dwu pancerników, dwu lotniskowców, krążownika ciężkiego, krążownika lekkiego, trzech krążowników plot oraz dziesięciu niszczycieli zespół 5.Floty zbombardował z powietrza i morza wyspę Iwo-jima. Słaba kontrakcja bazującego na wyspie japońskiego lotnictwa nie przyniosła istotnych rezultatów. Zniszczono w powietrzu i na ziemi 14 japońskich samolotów, przy stracie 3 maszyn własnych.
Na postawionych, przez nasze podwodne stawiacze u wejścia do Zatoki Kagoshima minach, zatonął 1 japoński trałowiec i 1 statek. Spore nadzieje wiąże nasza Admiralicja w postawionym przez szybkie krążowniki minowe typu Okeanos (CM-5 1936), u południowo-wschodnich wybrzeży wyspy Amami polu minowym. Jest to stosunkowo intensywnie uczęszczany przez statki i mniejsze okręty wroga akwen, poza tym leży na trasie ewentualnych dostaw posiłków na Okinawę (lub ewakuacji z niej).

niedziela, 5 sierpnia 2018

Komunikat wojenny nr 19/1944 cz.III – marzec 1944



Komunikat wojenny nr 19/1944 cz.III – marzec 1944

Przebieg działań.
Składający się z dwu brygad piechoty morskiej pierwszy rzut desantu nie napotkał zbyt silnego oporu. Mocno przerzedzonej, przez polskie ataki z morza i powietrza, japońskiej artylerii udało się zatopić jedynie 4 kutry desantowe i uszkodzić kilka dalszych jednostek. Niestety, na niewykrytych wcześniej minach zatonął 1 średni okręt desantowy i 2 małe. Japońska obrona na lądzie okazała się zaskakująco miękka i siły japońskie dość szybko odeszły na południe i północ od miejsca desantu. Na północ wycofała się tylko niewielka część Japończyków (pułk piechoty, oddziały piechoty morskiej i inne drobniejsze pododdziały), siły główne odeszły na południe. Zdobyto lotniska Kadena i Yontan, a właściwie to, co z nich pozostało po wcześniejszych bombardowaniach, głównie z powietrza. Rozpoczęło się lądowanie drugiego rzutu desantu (dwie dywizje piechoty).
Brak większego zaangażowania Japończyków w tej fazie walk wynikał z przyjętej przez japońskiego dowódcę taktyki. Uważając, że w otwartym terenie ogniowa i techniczna przewaga Polaków nie da mu szans na wyrównaną walkę, postanowił bronić się na przygotowanych wcześnie liniach obronnych, a po wykrwawieniu atakujących polskich oddziałów, pobić je i zepchnąć do morza. W dniu D+1, poruszające się na południe polskie dywizje piechoty natknęły się na pierwszą z tych linii, tzw. linię Ginowan. Atakujące oddziały zaległy w silnym ogniu artylerii i broni maszynowej; podjęto decyzję o wstrzymaniu ataku do czasu wprowadzenia do walki brygady pancernej. Tymczasem pozycje japońskie miały być osłabione bombardowaniem z morza i powietrza oraz ogniem dywizyjnych grup artylerii (łącznie 36 armat 75 mm i 72 haubice 105 mm). Rzecz nie okazała się jednak taka prosta; Japończycy przygotowali liczne schrony, w tym naturalne w jaskiniach, w których kryli się w czasie ostrzału lub bombardowania, a po ich zakończeniu wychodzili z nich i prawie nieosłabieni, stawiali skuteczny opór. Atakujące na północ dwie nasze brygady piechoty morskiej zostały zatrzymane na linii Ishikawa, w najwęższym miejscu wyspy. Linia ta nie była tak rozbudowana, jak na południu, ale w celu uniknięcia dużych strat, wstrzymano się ze szturmem, do czasu podciągnięcia czołgów i większych sił artylerii. Poniżej mapka ilustrująca pierwszą fazę walk.
 


Działania polskich sił na lądzie są stale wspierane przez lotnictwo zespołu D.4.1.8 (30 samolotów rozpoznawczo-bombowych) i okręty zespołu D.4.1.7, a okresowo przez lotnictwo zespołu U.4.1.1 i okręty zespołu U.4.1.2. Zespół U.4.1.1 został zaatakowany przez ok. 70 samolotów japońskich z lotnisk na wyspach Amami i Okino, o istnieniu, których (lotnisk, nie wysp J) do tej pory nie wiedziano. Ponieważ nad naszym zespołem stale patroluje 40 myśliwców, japoński atak nie mógł dać większych efektów; 47 samolotów wroga padło łupem myśliwców, a 14 strąciła artyleria plot. Straty własne wyniosły 6 myśliwców. Jednakże nasz zespół nie wyszedł z tego starcia całkiem „na sucho” Uszkodzony japoński bombowiec nurkujący – nie wiadomo; celowo, czy przypadkiem – wbił się w rufowe stanowisko dowodzenia krążownika Warszawa (CA-10 1925). Zniszczone zostały rufowe radiodalocelowniki i 2 stanowiska działek 25 mm wraz z obsługą, a wszyscy przebywający na stanowisku dowodzenia zginęli. Wybuchł również gwałtowny pożar, na szczęście dość szybko ugaszony. Okręt stracił 19 zabitych i 6 rannych, lecz zachował zdolność bojową. Niejako w rewanżu, zespół U.4.1.1 wykonał uderzenie powietrzne na lotniska, z których wyruszył japoński atak. Dwie nasze grupy lotnicze, po 60 samolotów każda, zbombardowały obydwie japońskie bazy, niszcząc w powietrzu i na ziemi 27 samolotów, przy stracie 2 maszyn własnych. Ponieważ teraz Japończykom zostało na Amami i Okino łącznie 7 sprawnych maszyn, obydwie bazy można uznać na wyłączone – przynajmniej na pewien czas – z akcji.
Na froncie chińskim, pobite siły japońskie, w celu uniknięcia okrążenia, wycofują się w ogólnym kierunku na wschód. Chińczycy wprowadzili do walki następne dwie dywizje, pomimo że proces ich szkolenia i wyposażania nie został jeszcze zakończony. Należy się liczyć z dużymi stratami tych jednostek, ale chińskie dowództwo uznało, że stawka jest tego warta.
Na postawionych przez nasze podwodne stawiacze minach zatonęły: japońskie 1 OP, 1 trałowiec i 2 statki oraz 1 chiński OP, któremu własna admiralicja nie dostarczyła na czas aktualnej mapy pól minowych.
Stracono kuter patrolowy KP-70 (PC-57 1941), który wskutek błędu nawigacyjnego wszedł na skały u wyjścia z atolu Clipperton.
Wojna podwodna przyniosła w ostatnim czasie następujące wyniki:
- zatopionych statków japońskich 4
- zatopionych japońskich OP 3,
- zatopionych chińskich statków 2,
- zatopionych polskich statków 1.
Informacje uzupełniające.
Mając na uwadze wstępne doświadczenia z akcji desantowej na Okinawę, podjęto dwie istotne decyzje:
- budowy następnych trałowców desantowych oraz przydzielania zespołom desantowym trałowców klasycznych;
- budowy, będących modyfikacją średnich okrętów desantowych typu Dąbie (LSM-9 1939), okrętów wsparcia artyleryjskiego desantu.
Jednostkom wsparcia desantu będzie przypisany kod LSG, a nazywane będą potocznie kanonierkami desantowymi. Przewidywane uzbrojenie tych okrętów to: 4-6 dział 105 mm wz.1920, 4 automatyczne 57 mm wz.1939, 8 plot 25 mm wz.1933 oraz 2-4 moździerze 210 mm. Działa 105 mm pochodzić będą z rezerwy, znalazły się tam po zastąpieniu ich przez stabilizowane działa wz.1939. Moździerze 210 mm używane były dotychczas tylko na lądzie w składzie armijnych brygad moździerzy (54x152 mm i 18x210 mm). Zamontowane na projektowanych kanonierkach, służyć będą do niszczenia nadbrzeżnych fortyfikacji oraz celów ukrytych, nieosiągalnych dla strzelających płaskotorowo dział okrętowych.
Bilans strat.
Po stronie polskiej:
- zatopionych: 2 lotniskowce, 1 ciężki krążownik, 2 lekkie krążowniki, 1 kanonierka, 1 kanonierka rzeczno-morska, 4 niszczyciele, 2 niszczyciele eskortowe, 7 okrętów podwodnych, 1 podwodny stawiacz min, 1 eskortowiec, 1 patrolowiec, 5 kutrów patrolowych, 2 ścigacze torpedowe, 2 ścigacze artyleryjskie, 2 średnie okręty desantowe, 7 małych okrętów desantowych, 16 kutrów desantowych, 3 holowniki, 12 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 1065 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 22180 osób.
Po stronie chińskiej:
- zatopionych: 1 lekki krążownik, 1 niszczyciel, 2 torpedowce, 6 okrętów podwodnych, 1 patrolowiec, 2 ścigacze torpedowe, 1 duży okręt desantowy, 4 średnie okręty desantowe, 4 małe okręty desantowe, 10 kutrów desantowych, 34 statki;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 655 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli 209400 osób.
Po stronie japońskiej:
- zatopionych: 3 pancerniki, 3 krążowniki liniowe, 9 lotniskowców, 2 transportowce wodnosamolotów, 7 ciężkich krążowników, 6 lekkich krążowników, 14 niszczycieli, 4 torpedowce, 18 okrętów podwodnych, 9 stawiaczy min, 4 trałowce, 6 patrolowców, 6 dozorowców, 9 ścigaczy torpedowych, 104 statki;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 2334 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 159400 osób.
Po stronie syjamskiej:
- zatopionych: 2 pancerniki obrony wybrzeża, 1 krążownik lekki, 1 kanonierka, 8 torpedowców, 2 okręty podwodne, 2 patrolowce, 4 trałowce, 1 ścigacz torpedowy, 1 holownik, 14 statków;
- zestrzelonych lub zniszczonych na ziemi 46 samolotów;
- zabitych i wziętych do niewoli ok. 2690 osób.

piątek, 3 sierpnia 2018

Komunikat wojenny nr 19/1944 cz.II – marzec 1944



Komunikat wojenny nr 19/1944 cz.II – marzec 1944

Przebieg działań.
Dowództwo 4.Floty utworzyło zespół uderzeniowy U.4.1, składający się z trzech podzespołów -
lotniskowców U.4.1.1:
- 2 krążowniki liniowe typu Leszek Biały (BC-3 1930),
- 2 lotniskowce typu Hetman Żółkiewski (CV-8 1941),
- lotniskowiec typu Hetman Kamieniecki (CV-2 1930),
- lotniskowiec typu Hetman Chodkiewicz (CV-4 1934),
- krążownik ciężki typu Warszawa (CA-10 1925),
- 2 krążowniki lekkie typu Kołobrzeg (CL-18 1924),
- 8 niszczycieli typu Boreasz (DD-54 1932),
- 8 niszczycieli eskortowych typu Pałuki (DE-29 1942);
pancerników U.4.1.2:
- 2 pancerniki typu Stefan Batory (BB-10 1943),
- 2 pancerniki typu Władysław Jagiełło (BB-6 1932),
- 2 krążowniki ciężkie typu Giżycko (CA-14 1937),
- 4 krążowniki lekkie typu Tarnopol (CL-32 1936),
- 2 krążowniki plot typu Skarżysko (CLA-8 1940),
- 16 niszczycieli typu Autan (DD-100 1941);
techniczno-zaopatrzeniowy U.4.1.3:
- lotniskowiec warsztatowy typu Zyndram z Maszkowic (CVR-1 1944),
- 2 zbiornikowce typu Roztocze (FT-18 1943),
- 2 zaopatrzeniowce typu Palau (SV-11 1943),
- holownik oceaniczny typu Mamut (TUG-12 1936).
Zadaniem zespołu było lotnicze i artyleryjskie bombardowanie Okinawy. Najpierw do akcji weszły lotniskowce podzespołu U.4.1.1, atakując w trzech falach lotniska, port Naha oraz przystanie Hagushi, Itoman i Yonabaru. Łącznie w nalocie brało udział 90 myśliwców, 100 bombowców nurkujących i 60 uzbrojonych w bomby samolotów torpedowych. Kilkanaście na czas podniesionych w powietrze japońskich myśliwców nie odegrało większej roli i realnym przeciwnikiem naszych samolotów była tylko dość silna artyleria plot. W efekcie nalotu zniszczono 2 ścigacze, 1 minowiec, 1 patrolowiec, 1 eskortowiec, 2 statki i 81 samolotów. Praktycznie całkowicie zniszczone zostały trzy czynne lotniska, a dalsze dwa, będące w budowie, mocno uszkodzone. Mocno ucierpiała także infrastruktura portowa. Straty własne wyniosły 9 samolotów. Po kilku godzinach nastąpił akt drugi; do akcji wszedł podzespół U.4.1.2. Osłaniane przez niszczyciele, pancerniki i krążowniki ostrzelały rozpoznane i przypuszczalne stanowiska artylerii nadbrzeżnej na odcinku od portu Naha do przylądka Zampa. Wystrzelono łącznie: 320 pocisków kalibru 509 mm, po 600 kalibru 356 i 203 mm, 1440 kalibru 152 mm oraz 1600 kalibru 135 mm. Początkowo japońska artyleria odpowiadała, uzyskując ok. 10 trafień pociskami 100-203 mm, później zamilkła. Ponieważ artylerzyści wroga za cel obrali sobie silnie opancerzone polskie pancerniki, trafienia nie spowodowały poważniejszych uszkodzeń. Po zakończeniu akcji artyleryjskiej, zespół pancerników przeszedł na południowy-wschód od południowego cypla Okinawy, przygotowując się do dalszych działań. Tymczasem zespół lotniskowców zajął pozycję na pólnocny-zachód od wysepki Ie-jima, na której odkryto następne lotnisko w budowie. Na scenę miał wkroczyć kolejny aktor dramatu; do Okinawy zbliża się nasza armada desantowa.
Całość - nazwana D.4.1 – składa się z sześciu zespołów lądowania oraz zespołów: wsparcia artyleryjskiego, osłony i transportowo-zaopatrzeniowego. Dowództwo znajdowało się na okręcie dowodzenia Mars (CS-1 1922/1940). Oto poszczególne zespoły i ich skład:
Zespół lądowania pierwszego rzutu D.4.1.1;
- duży okręt desantowy czołgów typu Biskaje (LSL-1 1939),
- 2 średnie okręty desantowe typu Dąbie (LSM-9 1939),
- 8 małych okrętów desantowych piechoty typu OD-3 (LSS-3 1934),
- 4 małe okręty desantowe czołgów typu OD-9 (LSS-9 1935),
- 18 kutrów desantowych typu KD-29 (LC-29 1939),
- 2 trałowce desantowe typu TD-1 (MCL-1 1943),
- transportowiec desantowy typu Kattegat (TSL-1 1934).
Zespół przewozi brygadę piechoty morskiej, wzmocnioną kompanią czołgów lekkich i baterią artylerii górskiej.
Zespół lądowania pierwszego rzutu D.4.1.2;
- duży okręt desantowy czołgów typu Biskaje (LSL-1 1939),
- 2 średnie okręty desantowe typu Dąbie (LSM-9 1939),
- 8 małych okrętów desantowych piechoty typu OD-3 (LSS-3 1934),
- 4 małe okręty desantowe czołgów typu OD-9 (LSS-9 1935),
- 18 kutrów desantowych typu KD-29 (LC-29 1939),
- 2 trałowce desantowe typu TD-1 (MCL-1 1943),
- transportowiec desantowy typu Kattegat (TSL-1 1934).
Zespół przewozi brygadę piechoty morskiej, wzmocnioną kompanią czołgów lekkich i baterią artylerii górskiej.
Zespół lądowania drugiego rzutu D.4.1.3;
- 10 dużych okrętów desantowych piechoty typu Wielka Syrta (LSL-2 1941),
- 17 średnich okrętów desantowych typu Dąbie (LSM-9 1939),
- 4 małe okręty desantowe czołgów typu OD-9 (LSS-9 1935),
- 30 kutrów desantowych typu KD-29 (LC-29 1939),
- 2 transportowce desantowe typu Sund (TSL-3 1939).
Zespól przewozi kompletną dywizję piechoty.
Zespół lądowania drugiego rzutu D.4.1.4;
- 10 dużych okrętów desantowych piechoty typu Wielka Syrta (LSL-2 1941),
- 17 średnich okrętów desantowych typu Dąbie (LSM-9 1939),
- 4 małe okręty desantowe czołgów typu OD-9 (LSS-9 1935),
- 30 kutrów desantowych typu KD-29 (LC-29 1939),
- 2 transportowce desantowe typu Sund (TSL-3 1939).
Zespól przewozi kompletną dywizję piechoty.
Zespół lądowania trzeciego rzutu D.4.1.5;
- 9 dużych okrętów desantowych czołgów typu Biskaje (LSL-1 1939),
- 4 średnie okręty desantowe piechoty typu Śniardwy (LSM-1 1935),
- 2 małe okręty desantowe czołgów typu OD-9 (LSS-9 1935),
- 18 kutrów desantowych typu KD-7 (LC-7 1939),
- transportowiec desantowy typu Sund (TSL-3 1939).
Zespół przewozi brygadę pancerną, wzmocnioną kompanią czołgów średnich z miotaczami ognia.
Pływająca rezerwa D.4.1.6;
- duży okręt desantowy czołgów typu Biskaje (LSL-1 1939),
- 2 średnie okręty desantowe typu Dąbie (LSM-9 1939),
- 8 małych okrętów desantowych piechoty typu OD-3 (LSS-3 1934),
- 4 małe okręty desantowe czołgów typu OD-9 (LSS-9 1935),
- 18 kutrów desantowych typu KD-29 (LC-29 1939),
- 2 trałowce desantowe typu TD-1 (MCL-1 1943),
- transportowiec desantowy typu Kattegat (TSL-1 1934).
Zespół przewozi brygadę piechoty morskiej, wzmocnioną kompanią czołgów lekkich i baterią artylerii górskiej.
Zespół wsparcia artyleryjskiego D.4.1.7;
- 2 pancerniki typu Władysław Łokietek (BB-4 1923/1939),
- krążownik lekki typu Philipsburg (CL-40 1938),
- 2 kanonierki typu Harpia (GB-11 1922/1943),
- 8 niszczycieli typu Autan (DD-100 1941).
Zespół dysponuje łącznie: 16 działami 406 mm, 46 135 mm i 48 120 mm.
Zespół osłony D.4.1.8;
- 3 lotniskowce eskortowe typu Generał Kątski (CVE-6 1943),
- 3 lotniskowce eskortowe typu Generał Krajeński (CVE-1 1935),
- 2 krążowniki plot typu Skarżysko (CLA-8 1940),
- 8 niszczycieli typu Samum (DD-54 1932),
- 7 niszczycieli eskortowych typu Kujawy (DE-17 1937).
Na pokładach lotniskowców zespołu znajduje się 90 myśliwców, 60 samolotów rozpoznawczo-torpedowo-bombowych i 12 amfibii łącznikowo-ratowniczych.
Zespół transportowo-zaopatrzeniowy D.4.1.9;
- transportowiec wojska typu Łysica (TS-5 1922),
- 2 transportowce wojska typu Babia Góra (TS-6 1923),
- okręt szpitalny typu Mikulicz-Radecki (HS-1 1936),
- 2 zbiornikowce typu Pieniny (FT-10 1933),
- 2 zaopatrzeniowce typu Nowe Pomorze (SV-7 1941),
- 2 zaopatrzeniowce typu Palau (SV-11 1943).
Zespół przewozi: 3 550 żołnierzy, 3 900 t paliwa i 27 550 t sprzętu i zaopatrzenia. Ponadto, okręt szpitalny jest w stanie przyjąć na pokład i „obsłużyć” ok. 900 ciężko rannych.
Ogółem zespół D.4.1 liczy 294 okręty, nie bez uzasadnienia więc, nazwałem go wcześniej „armadą”
Poprzedzony bombardowaniem z powietrza i morza, pierwszy rzut desantu (D.4.1.1 i D.4.1.2) lądował na dwu odcinkach zachodniego wybrzeża wyspy, pomiędzy miejscowościami Hagushi i Sunabe. Jednocześnie zespół D.4.1.6 pozorował zamiar lądowania w rejonie Minatoga, na południe od półwyspu Chinen.
Garnizon Okinawy stanowi japońska 22.Armia w trakcie formowania. Aktualnie obejmuje ona dwie dywizje piechoty, niepełny pułk czołgów (30 czołgów średnich i 45 lekkich) oraz część armijnej grupy artylerii (po 8 armat 100 mm i haubic 150 mm). Ponadto, na wyspie znajduje się oddział piechoty morskiej w sile ok. 2 000 żołnierzy i oddziały bazowe marynarki i lotnictwa, liczące łącznie ok. 1 500 żołnierzy. Ogólna liczebność japońskiego garnizonu wynosi ok. 46 000 osób. Nie wliczono do tej sumy prawie nieuzbrojonych oddziałów roboczych, składających się głównie z Koreańczyków. Powyższe liczby nie uwzględniają strat, poniesionych na skutek ostatnich naszych ataków z morza i powietrza; szacuje się je na 800 zabitych i rannych.
Dalszy przebieg działań oraz mapka sytuacyjna w następnej części komunikatu.