środa, 24 grudnia 2025

Budowa kolumbijskiego okrętu ratowniczego typu Herón 1938 (1 jednostka)

Budowa kolumbijskiego okrętu ratowniczego typu Herón 1938 (1 jednostka)

Oddany do służby w roku 1935 okręt warsztatowy Arquimedes, prócz swojego podstawowego zadania, czyli napraw i remontów jednostek, może być także użyty do ratowania okrętów uszkodzonych i zagrożonych zatonięciem, ale tylko tych, które – lepiej, lub gorzej – utrzymują się na powierzchni wody. W celu ratowania tych, którym się to nie udało, zbudowany został Herón.
Jego wyposażenie pozwala na podnoszenie z dna, z maksymalnej głębokości ok. 200 m, zatopionych jednostek oraz ewakuację załóg okrętów podwodnych, które nie mogą się samodzielnie wynurzyć. Okręt może uczestniczyć w ściąganiu jednostek z mielizn i skał podwodnych, także leżących na burcie oraz w innych pracach podwodnych. Wyposażenie składa się z:
- 6 pontonów ratowniczych o wyporności 220 t każdy;
- 2 dzwonów ratunkowych 6-osobowych;
- stacji nurków z dwoma komorami dekompresyjnymi 6-osobowymi i dwoma 2-osobowymi, dwoma zestawami do przygotowania mieszanki oddechowej i dwoma sprężarkami;
- 2 żurawi głównych o nośności do 32 t, 2 żurawi pomocniczych o nośności do 8 t i 2 żurawików dla nurków;
- 8 sprężarek głównych;
- 4 pomp odwadniających;
- dieslowskiej siłowni pomocniczej o mocy 1 320 kW,
- warsztatów: kowalsko-ślusarsko-spawalniczego, mechanicznego, elektrotechnicznego i linowego;
- zbiorników na gazy oddechowe;
- zestawów lin, łańcuchów, węży ciśnieniowych oraz sprzętu i narzędzi do prac podwodnych (hydro-inżektory i -eżektory, siłowniki pneumatyczne, aparaty do spawania i cięcia podwodnego i in.).
Masa ładunku, obejmująca stal i drewno konstrukcyjne oraz gazy oddechowe i ww. zestawy, może dochodzić do 2800 t.
Na okręcie istnieje także małe biuro konstrukcyjno-obliczeniowe oraz szpital okrętowy na 30 łóżek z ambulatorium i salą operacyjną. Łączna liczba personelu technicznego i medycznego (prócz właściwej załogi) może wynosić do 120 osób (w tym 15 nurków).
Szczególnie efektywnie może wyglądać współpraca Heróna z Arquimedesem.
Okręt zbudowała stocznia Construcción Naval y Plantas Mecánicas w La Guaira. Wszystkie dostawy zapewnił przemysł krajowy.
Opis techniczny.

Kadłub

Kształtem przypominający statki handlowe.
Napęd
Dwa silniki diesla Sulzer Südamerika o mocy 4800 KM każdy, w dwu maszynowniach.
Uzbrojenie
Na okręcie zamontowano:
- 2xIIx127 mm/51 BS/HM M1931, przy elewacji maksymalnej 35o donośność pociskiem AP 22,70 kg wynosi 19480 m;
- 1xII+4xIx37 mm/57 FNA M1936, przy elewacji 45o donośność pociskiem 0,74 kg wynosi 6950 m, a przy elewacji maksymalnej 85o donośność pionowa tym samym pociskiem wynosi 4100 m;
- 4xIIx12,7 mm/90 Browning/FNA M1921, przy elewacji 45o donośność pociskiem 0,03 kg wynosi 4200 m, a przy elewacji maksymalnej 85o donośność pionowa tym samym pociskiem wynosi 2800 m.
Do kierowania ogniem zamontowano dalocelownik optyczny o bazie 4,1 m.
Inne
Jednostkę wyposażono w pięć radiostacji i radionamiernik. 

Herón, Great Colombia rescue and salvage ship laid down 1936, launched 1937, completed 1938 (engine 1937)

Displacement:
            6 286 t light; 6 463 t standard; 7 415 t normal; 8 178 t full load

Dimensions: Length (overall / waterline) x beam x draught (normal/deep)
            (426,27 ft / 413,39 ft) x 57,41 ft x (18,04 / 19,57 ft)
            (129,93 m / 126,00 m) x 17,50 m  x (5,50 / 5,97 m)

Armament:

      4 - 5,00" / 127 mm 50,0 cal guns - 50,04lbs / 22,70kg shells, 150 per gun
              Quick firing guns in deck and hoist mounts, 1931 Model
              2 x Twin mounts on centreline ends, evenly spread
      6 - 1,46" / 37,0 mm 57,0 cal guns - 1,63lbs / 0,74kg shells, 1 500 per gun
              Anti-air guns in deck mounts, 1936 Model
              4 x Single mounts on sides, forward evenly spread
                        4 raised mounts
              1 x Twin mount on centreline, aft deck aft
                        1 raised mount
      8 - 0,50" / 12,7 mm 90,0 cal guns - 0,07lbs / 0,03kg shells, 3 000 per gun
              Machine guns in deck mounts, 1921 Model
              2 x Twin mounts on sides, aft deck aft
                        2 raised mounts
              2 x Twin mounts on sides, forward deck aft
                        2 double raised mounts
      Weight of broadside 207 lbs / 94 kg

Armour:
   - Gun armour:         Face (max)     Other gunhouse (avg)     Barbette/hoist (max)
            Main:           0,51" / 25 mm                   -                            0,51" / 25 mm

Machinery:
            Diesel Internal combustion motors,
            Geared drive, 2 shafts, 9 600 shp / 7 162 Kw = 18,27 kts
            Range 11 000nm at 14,00 kts
            Bunker normal = 953 tons, at max displacement = 1 715 tons

Complement:
            399 - 519

Cost:
            £1,485 million / $5,942 million

Distribution of weights at normal displacement:
            Armament: 46 tons, 0,6%
               - Guns: 46 tons, 0,6%
            Armour: 3 tons, 0,0%
               - Armament: 3 tons, 0,0%
            Machinery: 266 tons, 3,6%
            Hull, fittings & equipment: 1 866 tons, 25,2%
            Fuel, ammunition & stores: 1 129 tons, 15,2%
            Miscellaneous weights: 4 105 tons, 55,4%
               - Hull below water: 2 650 tons
               - Hull above water: 1 324 tons
               - On freeboard deck: 115 tons
               - Above deck: 16 tons

Overall survivability and seakeeping ability:
            Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
              5 564 lbs / 3 885 Kg = 137,0 x 5,0 " / 127 mm shells or 1,7 torpedoes
            Stability (Unstable if below 1.00): 1,66
            Metacentric height 5,0 ft / 1,5 m
            Roll period: 10,7 seconds
            Steadiness      - As gun platform (Average = 50 %): 70 %
                                   - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,02
            Seaboat quality  (Average = 1.00): 2,00

Hull form characteristics:
            Hull has rise forward of midbreak, raised quarterdeck,
              a normal bow and a round stern
            Block coefficient (normal/deep): 0,606 / 0,616
            Length to Beam Ratio: 7,20 : 1
            'Natural speed' for length: 20,33 kts
            Power going to wave formation at top speed: 43 %
            Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 35
            Bow angle (Positive = bow angles forward): 12,85 degrees
            Stern overhang: 7,87 ft / 2,40 m
            Freeboard (% = length of deck as a percentage of waterline length):
                                                                    Fore end,               Aft end
               - Forecastle:            12,00%,  21,98 ft / 6,70 m,  20,01 ft / 6,10 m
               - Forward deck:       22,00%,  20,01 ft / 6,10 m,  20,01 ft / 6,10 m
               - Aft deck:                44,00%,  12,14 ft / 3,70 m,  12,14 ft / 3,70 m
               - Quarter deck:        22,00%,  20,01 ft / 6,10 m,  20,01 ft / 6,10 m
               - Average freeboard:                      16,64 ft / 5,07 m
            Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
            Space - Hull below water (magazines/engines, low = better): 72,6%
                        - Above water (accommodation/working, high = better): 123,0%
            Waterplane Area: 17 456 Square feet or 1 622 Square metres
            Displacement factor (Displacement / loading): 155%
            Structure weight / hull surface area: 73 lbs/sq ft or 356 Kg/sq metre
            Hull strength (Relative):
                        - Cross-sectional: 0,98
                        - Longitudinal: 1,53
                        - Overall: 1,02
            Excellent machinery, storage, compartmentation space
            Excellent accommodation and workspace room
            Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
            Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather

22 komentarze:

  1. Godzina 14, a już prezent pod choinkę? :)
    Marlos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abym mógł zasiąść do wigilijnego stołu w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku...

      JKS

      Usuń
  2. Oczywiście. Wydaje mi się tylko 4 cztery armaty 127 mm nie będą potrzebne tej calkowicie niebojowej jednosce, 2 lufy 105 mm chyba by wystarczyły.
    Marlos

    OdpowiedzUsuń
  3. Wysoko wyspecjalizowany okręt. Szczególnie cenny przy ratowaniu załóg okrętów podwodnych, wśród których sporo jest jednostek już nadmiernie wiekowych. Duża prędkość maksymalna może okazać się, w tego typu akcjach, walorem bardzo pożądanym. Zgadzam się z opinią, że artyleria główna jest zbyt liczna i ciężka (wystarczyłyby 4 armaty 76 mm DP).
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne okręty podwodne kłopoty mają raczej pod obcym brzegiem, niż pod własnym, a wtedy szkoda, że tak mały kaliber zdecydowano, sześć cali byłoby w sam raz do obezwładnienia instalacji przeciwnika na brzegu koło miejsca działania, karol flibustier

      Usuń
    2. Okręty, które uległy awariom na oddalonych akwenach (blisko wybrzeży wroga) są i tak bezpowrotnie stracone i nie udzieli im skutecznej pomocy żaden okręt ratowniczy. Nawet z armatami 6". :)
      ŁK

      Usuń
    3. Royal Navy w WWII dowiodła kilka razy, że pomoc im jest możliwa, karol flibustier

      Usuń
    4. A przypomni mi Kolega choć 1 przypadek, ale ze szczegółami?
      ŁK

      Usuń
    5. HMS Spearfish, HMS Triad, ot tak na szybko :) Kanikuła sprzyja lenistwu, wiadomo, ale ... karol flibustier

      Usuń
    6. Liczyłem, prawdę mówiąc, na nieco mniej lapidarną odpowiedź... :)
      ŁK

      Usuń
    7. "Royal Navy w WWII dowiodła kilka razy, że pomoc im jest możliwa"..."HMS Spearfish, HMS Triad". Czegoś nie rozumiem. Chodziło o przykładu akcji ratowniczych własnych op pod brzegiem nieprzyjaciela. A podane przykłady maja się nijak do tego - są to przypadki straty dwóch op, gdzie nie było, a nawet nie mogło być akcji ratowniczej.
      Ja znam jeden przykład akcji ratowniczej: załoga holenderskiego op O-19 po wejściu okrętu na rafę, została uratowana op USS Cod (ciekawostka - jest dokument z tej akcji: https://www.youtube.com/watch?v=yF0OVO1QXJ0&t=6s).
      H_Babbock

      Usuń
    8. Przypadki HMSS "Spearfish" i "Triad" nie są tu dobrym przykładem, bo żadnego z nich nie trzeba było podnosić z dna. Pierwszy nie mógł się zanurzyć, a drugi stracił sterowność.
      Przypadek "O 19" trochę lepszy, ale do zdjęcia załogi z leżącego na rafie OP, nie trzeba specjalistycznej jednostki.
      Kolega ŁK ma rację; operacje ratownicze, do których "Herón" jest przeznaczony, wymagają czasu, spokoju i zaangażowania także innych jednostek, "pod nosem" npla raczej nie są możliwe. Chyba, że strona ratująca ma miażdżącą przewagę na wodzie i w powietrzu, ale i wtedy istnieje duże ryzyko.

      JKS

      Usuń
    9. Ale lepszy w czym od Triada, który był dokowany przez Norwegów w Stavanger po zaholowaniu przez niszczyciele z morza w ciężkim sztormie, zanim był zdolny pójść do Rosyth? Utrata jednostki na błędzie nawigacyjnym jest lepsza, bo tylko załogę uratowano? To Babbock lepiej wybrnął, stwierdzając, że ten S/M HMS Triad zginął później w pojedynku artyleryjsko-torpedowym z italiańskim S/M-em Enrico Toti i tam mowy o akcji ratowniczej nie było, karol flibustier

      Usuń
    10. "Herón" jest dedykowany do ratowania okrętów zatopionych lub leżących na mieliźnie/rafie/skale. To ostatnie przytrafiło się właśnie "O 19", a brytyjskim OP nie. W ich przypadku wystarczyłby zwykły holownik, czy nawet jakikolwiek inny okręt, o wystarczającej mocy maszyn. Czy teraz już wszystko jasne?

      JKS

      Usuń
    11. Dziękuję Kolegom za wyjaśnienia. Tak skomplikowane (jak zresztą sądziłem) akcje ratownicze (połączone z ewentualnym podnoszeniem zatopionego okrętu podwodnego u wybrzeży wroga) nie zdarzały się, bo nie są raczej możliwe. Teoretycznie jednie na akwenach, gdzie własna flota miała panowanie przynajmniej w przestrzeni powietrznej (co raczył zauważyć @JKS).
      ŁK

      Usuń
    12. Ratowanie własnego zatopionego okrętu podwodnego u wybrzeży nieprzyjaciela jest możliwe tylko w przypadku posiadania przytłaczającej przewagi na morzu i w powietrzu. W takim razie pytanie numer jeden brzmi: "CO TEN OKRĘT TAM ROBIŁ DO CIĘŻKIEJ CHOLERY?!". A pytanie numer dwa: "W wyniku jakiego głupiego wypadku zatonął?". Okręty podwodne prowadzą działania skryte, "morskie operacje specjalne" i są przydatne na akwenach, gdzie wróg ma przewagę.
      Stonk

      Usuń
    13. Nie ma nieskomplikowanych akcji ratowniczych i nigdy nie będzie. Nawet polskie Wilk i Jastrząb wpisywały się w zakres zadań Heronopodobnych okrętów. Założona i forsowana uparcie teza jest z natury błędna i naciągana, a przydatnośc tego okrętu właśnie została sprowadzona do usług warsztatowych tylko w sprzyjajacych warunkach, co jest bzdurą kochani, bo po co budować takie drogie cudo, jak zwyły holownik wystarczy i dok na brzegu, jak w Stavanger (bo co tam ryzyko internowania, furda, nie?), karol flibustier

      Usuń
    14. Okręt ratowniczy może:
      1. Prowadzić akcje ratunkowe okrętów podwodnych zatopionych podczas prób i ćwiczeń. Nie skończymy tak idiotycznie jak Brytyjczycy z HMS Thetis.
      2. Podczas wojny wydobywać uzbrojenie z zatopionych okrętów i cenne ładunki z zatopionych transportowców jak SS City of Cairo.
      3. Przeciągnąć rurociągi i kable z Anglii do Francji w 1944 roku (chociaż do tego będzie dość jednostek typowo technicznych).
      4. Uczestniczyć w usuwaniu min i niewybuchów z basenów portowych.
      5. Wykonywać wiele innych zadań.
      Stonk

      Usuń
    15. W uzupełnieniu do powyższego komentarza kolegi Stonka:
      6. Wydobywać zatopione jednostki jeszcze w czasie wojny, po definitywnym opanowaniu obszaru wokół miejsca, w którym zatonęły.
      7. Wydobywać zatopione jednostki już po zakończeniu wojny.

      JKS

      Usuń
  4. ŁK to możemy dokończyć jak emocje opadły, brytyjski królewski okręt ratowniczy HMS Tedworth J32 (to numer taktyczny okrętu, a nie żart filmowy "J32 znowu nadaje") nie był w stanie uratować części załogi utopionego wskutek wadliwego montażu zaworów okrętu podwodnego HMS Untamed P58 z powodu sztormu atlantyckiego. Okręt zalało do połowy te zacięcie źle założonego zaworu, a załoga maszynowa próbował wyjść z niego z niezalanej maszyny, ale tam też był zawór skopany w montażu. Tu przy tym śmieszne wygibusy z O19 są zabawą w wojenkę, na brytyjskim OP zginęła cała załoga :( karol flibustier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właściwy przykład wykorzystania okrętu ratowniczego w rodzaju "Heróna" Bezpośrednio po wypadku, próba ratowania załogi OP, a później podniesienie go z dna. To, że pierwsze zadanie nie zostało (z powodu niekorzystnych warunków pogodowych) pomyślnie wykonane, nie stawia pod znakiem zapytania samego sensu istnienia tego typu jednostek.

      JKS

      Usuń